Adoptujte Rambo
Kříženec · Mužský · Štěně · 4 měsíce
Ahoj, jmenuji se Rambo. Jsem pes střední velikosti. Narodil jsem se kolem listopadu 2013. Poprvé jsem přišel do zvířecího útulku jako tříměsíční štěně 15. ledna 2014, když mě našli u ulice Jodłowa. Po pěti dnech mě zachránili a žil jsem s rodinou v Bytome po tolik let. 24. března 2023 informovali pracovníci Katowického zvířecího útulku personál Psitula, že mi byl předán náhodnému teenagerovi spolu s lékařským průkazem v Katowicích. Ukázalo se, že moji majitelé mě předali celé rodině den předtím kvůli příjezdu nového člena rodiny. Přítomnost miminka byla pro mě obtížná přijetí. Nedělal jsem nic zvláštního, jen štěkal. Nebylo skutečné možnosti vytvořit vztah mezi mnou a dítětem. V každém životě jsou různé kapitoly, moje paní, mě určitě milovala. Nebylo to dokonalé láska, ale byla skutečná. Nemohl očekávat, že se budoucí změny tak hodně změní a je pro něj těžké vypořádat se se vším samotnému. Není mi tady dobře. Určitě lidé tu pomáhají nějakým způsobem. Fakt je, že jako štěně jsem čekal domov pouze pět dní. A teď, když jsem pes ve věku deseti let, jsem se vrátil. Zpočátku se bojím lidí, ale rychle překonávám tuto bariéru. Moc rád chodím na dlouhé procházky. Možná bych chtěl být s ostatními psy, ale zatím žiju sám v kleci. Personál chtěl ušetřit mě další stres. Udržuji své místo čisté. Žil jsem v apartmánu. Byl jsem očkován, odparazitoval a podstoupil kastrování. Rád se vylézám na klín a dávám polibky. Možná se mnou zamilujete...?
Přečíst původní (pl)
Witam, mam na imię Rambo. Jestem średniej wielkości psem. Urodziłem się w okolicach listopada 2013 roku. Po raz pierwszy do schroniska trafiłem jako 3-miesięczny szczeniaczek, 15 stycznia 2014 roku zostałem znaleziony w okolicach ul. Jodłowej. Po 5 dniach zostałem zaadoptowany, mieszkałem przez tyle lat ze swoją rodziną w Bytomiu. 24 marca 2023 roku Schronisko Katowice poinformowało personel Psitula o tym, że zostałem przekazany przypadkowej nastolatce wraz z książeczką zdrowia na terenie Katowic. Jak się okazało moi właściciele, dzień wcześniej przekazali mnie reszcie rodziny z uwagi na pojawienie się nowego członka rodziny. Obecność maluszka była dla mnie ciężka do zaakceptowania. Nie robiłem nic szczególnego, oprócz tego, że szczekałem. Nie było realnych możliwości wypracowania relacji między mną, a dzieckiem. W życiu każdego człowieka pojawiają się różne rozdziały w życiu, mój właściciel, adoptując mnie z pewnością mnie kochał. Nie była to miłość doskonała, ale prawdziwa właśnie taka jest. Nie przewidział jednak, że przyszłość może się aż tak zmienić i trudno mu będzie to wszystko w pojedynkę pogodzić. Nie jestem w tym miejscu szczęśliwy. Z pewnością pomagają mi osoby tu pracujące, abym jakoś się z tym uporał. Przykry jest fakt, że jako szczeniaczek na dom czekałem zaledwie pięć dni. A teraz jako 10-letni pies, wróciłem. Początkowo boję się ludzi, ale szybko udaje mi się przełamać tę barierę, bardzo lubię chodzić na długie spacery. Może i bym chciał się dogadać z innymi psami, ale póki co mieszkam sam w boksie. Personel chciał mi zaoszczędzić dodatkowego stresu. Zachowuję czystość w pomieszczeniu. Mieszkałem w mieszkaniu. Zostałem zaszczepiony, odrobaczony. Jestem już po zabiegu kastracji. Uwielbiam wchodzić na kolana i rozdawać całuski. Może się we mnie jeszcze zakochasz... ?
Zobrazeno před 4 měsíci






