Przejdź do treści
TailHarbor
← Wróć do wyników
Raczej adoptowany

Adoptuj Barney

German Shepherd · Męskie · Seniory · 12 lata

Dla większego widoku kliknij na obrazek Teraz świętuję już 8. urodziny w szpitalu dla zwierząt Weil am Rhein. Widziałem wiele psów, które przyszły i odeszli. Dobrze, że mam pewnych przyjaciół, na których mogę polegać. Z nimi mogę grać w wodzie latem i jeździć na łyżwach zimą 😊. W czasie lat stawałem się spokojniejszy. Uwielbiam objęcia, ale jasno wyrażam, kogo nie lubię. Może czuję, że muszę ochronić moich przyjaciół. Szczerze mówiąc, gdy mój przyjaciel przejmuje inicjatywę i ja mogę pozwolić sobie na obserwowanie terenu, jestem bardzo szczęśliwy. Czasem we mnie pojawia się komediant. Co to dokładnie oznacza, pokazałbym Ci, jeśli miałbyś czas poznać mnie lepiej. Jestem dobrym towarzyszem. Chciałbyś być takim również dla mnie? Byłbym ogromnie szczęśliwy! 06.06.21: Barney też zaczyna odzyskiwać siwe włosy przy nosie. Wspaniały kolega ma teraz siedem lat i większość swojego życia spędził dotychczas w naszym szpitalu dla zwierząt. Barney ma wielu fanów w szpitalu dla zwierząt. Dwoje największych to jego Marie i Stine. Regularne spacery i wiele, wiele sesji objęć sprawiają, że jego dzień jest słodki ;). I także Barney zaczął być spokojniejszy. Oczywiście, wiele spotkań nadal go podnieca, ale szybciej się uspokaja. Często zdarza się, że wcale się nie denerwuje. Pozostanie psem, który będzie musiał być prowadzony ostrożnie i z maską w przyszłości. Ale w obszarze wiejskim, gdzie Barney miałby dobrze ogrodzony przestrzeń, mógłby prowadzić dobre życie :). Barney jest w szpitalu dla zwierząt ponad 3 lata. Niestety bez jednego poważnego zainteresowanego. Większość odwiedzających szpital odstrasza jego głośne szczekanie i rozmiar, ponieważ głośno witaje nowych ludzi przychodzących z klatki. Jego motto to: "Czy zostaniesz wstrząsany czy naprawdę chcesz poznać mnie?" Aby go zwyciężyć, wystarczy kilka ulubienstw i nie bojąc się jego głośnego zachowania. Budowanie relacji trwa czas. Niestety, nie był wytrenowany z wystarczającą konsekwencją w fazie imprintingu. Dlatego czasem jeszcze myśli, że musi działać samodzielnie i bronić wszystkiego bez oczekiwania na polecenia lub reakcję swojej osoby. Na spacerach skanduje agresywnie na obce psy, biegaczy i rowerzystów. W tych sytuacjach może nagle wykazać wszystkie aspekty swojego zachowania: od miłego i spokojnego na smyczy do agresywnego szczekania i silnego ciągnięcia smyczy. Co do tego, jest jak Dr Jekyll i pan Hyde. Jednak raz, gdy całkowicie zaufa osobie, chętnie oddaje kontrolę i nie szczeka na nikogo więcej, zarówno na spacerach, w parku dla psów, czy w innych sytuacjach. Barney ma dobre podstawowe posłuszeństwo i uwielbia wyzwania i wsparcie. Czy to pływanie, trasy przeszkodowe, czy uczenie się nowych poleceń. Zawsze bardzo chętnie uczy się, zarówno fizycznie, jak i intelektualnie. Uwielbia podejmować nowe zadania. Odwiedzanie klas treningowych dla psów to zawsze wielka radość dla niego. Tam może się wysilać fizycznie i umyślnie, ponieważ musi uważnie słuchać i zwracać uwagę, co jego osoba chce od niego. Jeśli wykonuje zadanie dobrze, oczywiście jest nagroda. Jeśli czerpie radość z zadań, zaspokaja je jakby nic innego nie miało znaczenia w jego życiu, uczyniając swoje otoczenie drugorzędne. Póki co liczy się tylko „jego człowiek” i więź między nimi. Barney byłby bardzo szczęśliwy z ludźmi, którzy naprawdę cenią pracę z nim, którzy mogą świętować najmniejsze sukcesy, a nie zostaną odstraszeni jego zachowaniem „pana Hyde’a” i którzy mogą w pełni podjąć odpowiedzialność, którą on odczuwa. Wtedy nie byłoby żadnych przeszkód dla ich współżycia, w tym sesji objęć. Aktualizacja lutego 2017: Byłem dwa razy z Barneyem na spacerze. Raz w pobliżu Laufen w Szwajcarii i drugi raz w Hohen Moehr. Trzeba powiedzieć, że Barney po prostu nie ma wytrzymałości. 8 kilometrów w górę to jego maksimum, ponad 15 kilometrów i śpi jak aniołek. I aktualnie waży tylko 42 kg; nie ma nadmiernego tłuszczu, który musiałby nosić. W dużej otwartej polu potrafi skakać 2 metry wysoko, a jeśli nie byłoby zboczy, mógłby pewnie wspiąć się przez płot. Ale nie należy się mylić. Dłuższe wędrówki są wciąż dla niego zbyt trudne. Widzieliśmy dzikie zwierzęta i stał nieruchomo, obserwując je spokojnie. Pochodnia do łowienia pewnie istnieje, ale nie tak silna, żeby nie dało się jej kontrolować. Potem byliśmy na śniegu. Muszę powiedzieć, że sądzę, że Barney chciałby zostać husky’em, ponieważ tak bardzo cieszy się na śniegu. Skoczył w niego, gryzł w nie. Ten pies nie nadaje się do domów z dziećmi.

Czytaj oryginał (de)

Für eine größere Ansicht klicken Sie auf das Bild Nun feiere ich schon meinen 8. Geburtstag hier im Tierheim Weil am Rhein. Ich habe schon viele Hunde kommen und gehen gesehen. Gut, dass ich ein paar Freunde habe, auf die ich mich verlassen kann. Mit denen kann ich im Sommer im Wasser spielen und im Winter Eis laufen 😊. In all den vielen Jahren bin ich ruhiger geworden. Ich liebe es zu kuscheln, aber ich zeige auch ganz stark wen ich nicht leiden mag. Vielleicht habe ich auch das Gefühl ich muss meine Freunde beschützen. Ich bin aber auch froh, wenn meine Freundin/Freund das Zepter übernimmt und ich die Gegend erschnüffeln kann. Manchmal steckt auch ein Clown in mir. Was das genau bedeutet, würde ich Euch zeigen, wenn Ihr Euch Zeit für mich nehmt und mich kennenlernen wollt. Ich bin ein guter Kamerad. Möchtest Du das auch für mich sein? Ich würde mich riesig freuen! 06.06.21: Auch Barney wird langsam immer grauer um die Schnauze. Mittlerweile ist der prächtige Bursche sieben Jahre alt und den grössten Teil seines bisherigen Lebens hat er in unserem Tierheim verbracht. Barney hat sehr viele Fans im Tierheim. Die zwei grössten sind seine Marie und seine Stine. Die Beiden versüssen ihm den Alltag bei uns mit regelmässigen Spaziergängen und gaaaanz vielen Kuscheleinheiten;) Und auch ein Barney ist ruhiger geworden. Natürlich lassen ihn viele Begegnungen aus der Haut fahren aber er kommt viel schneller wieder runter. Und es kommt öfters vor, dass er sich gar nicht aufregt. Er wird immer ein Hund bleiben, den man vorrausschauend und mit Absicherung (Maulkorb) führen muss. Aber in einer ländlichen Gegend, in der Barney einen gut eingezäunten Bereich hätte, wäre er ein Hund mit dem gut leben könnte:). Barney ist mittlerweile seit mehr als 3 Jahren im Tierheim.Leider ohne einen einzigen ernsthaften Interessenten. Viele Tierheimbesucher lassen sich von seinem lauten Gebell und seiner Größe abschrecken, da er neue Menschen aus dem Zwinger erst einmal lautstark begrüßt. Ganz nach dem Motto „Lässt du dich vertreiben oder willst du mich wirklich kennenlernen?“ Aber um sich bei ihm einzuschmeicheln reichen meist schon ein paar Leckerlis und keine Angst vor seinem lauten Auftreten zu haben. Dieser Beziehungsaufbau braucht Zeit. Leider wurde er während seiner Prägungsphase nicht mit genügend Konsequenz erzogen. Daher denkt er immer noch ab und zu er müsse eigenständig agieren und alles verteidigen, ohne auf die Ansage bzw. Reaktion seines Menschen zu warten. Durch diese fehlerhafte Erziehung pöbelt er bei Spaziergängen in seinem Gebiet gerne mal fremde Hunde, Jogger und Radfahrer an.In diesen Situationen kann er von jetzt auf gleich alle Facetten aufzeigen: von lieb und entspannt an der Leine laufend bis hin zu aggressiv bellend und extrem an der Leine ziehend. Was das betrifft ist er wie Dr. Jekyll und Mr. Hyde. Doch wenn er einem Menschen erst einmal vollständig vertraut, dann gibt er auch ganz gerne die Kontrolle ab und pöbelt dann auch niemanden mehr an, ob beim Spazieren, auf dem Hundeplatz oder in anderen Situationen.Barney besitzt einen guten Grundgehorsam und liebt es gefordert und gefördert zu werden. Ob es nun schwimmen, Hindernisparcours oder neue Kommandos sind. Er ist jederzeit sehr lernwillig. Sowohl körperlich als auch geistig. Er liebt es immer neue Aufgaben zu bewältigen. So ist es für ihn jedes Mal eine große Freude, wenn wir mit ihm die Hundeschule besuchen. Dort kann er sich sowohl körperlich als auch geistig austoben. Denn er muss genau hinhören und auf seinen Menschen achten, was dieser von ihm will. Macht er seine Aufgabe gut, dann gibt es natürlich eine Belohnung. Wenn er an Aufgaben Spaß findet meistert er sie als ob er in seinem Leben noch nie etwas anderes getan hätte und sein ganzes Umfeld wird Nebensache. Jetzt zählt nur noch „sein Mensch" und das Miteinander. Barney würde sich sehr über Menschen freuen, die wirklich Lust haben mit ihm zu arbeiten, sich über jeden noch so kleinen Erfolg freuen können und sich nicht von seinem „Mr. Hyde"-Getue abschrecken lassen und ihm seine gefühlte Verantwortung vollends abnehmen. Denn dann steht dem gemeinsamen Miteinanderleben, inklusive Kuschelstunden nichts mehr im Wege. 16.11.2018: Barney ist jetzt schon wieder 2 Jahre bei uns. Wir befürchten leider, dass er so schnell unser Tierheim nicht verlassen wird. Er hat viele Baustellen und er braucht sehr erfahrene Halter die am besten ländlich wohnen. Barney neigt nach wie vor zu Übersprungsreaktionen und geht deshalb auch nur mit Maulkorb spazieren. Er reagiert auf fremde Hunde und Menschen. Wenn man das richtige Timing erwischt, kann man ihn gut kontrollieren und dann läuft er auch toll an der Leine. Er sucht äußerst kompetente Menschen ohne Kinder. Wenn er sich auf eine Person einlässt, kann er schön hinhören und hat viel Potential. Wir hoffen sehr, dass wir doch noch irgendwo seinen Platz auf dieser Welt finden und das unser Tierheim nicht seine Endstation sein wird. Update Februar 2017: Inzwischen war ich mit Barney zwei Mal weiter weg laufen. Zum einen in der Nähe von Laufen in der Schweiz und zum anderen auf der Hohen Möhr. Man muss sagen, Barney hat schlicht und ergreifend keinerlei Kondition. 8 Kilometer bergauf bringen ihn an seine Grenzen, mehr als 15 Kilometer und er schläft wie ein Engel. Und, er wiegt derzeit nur 42 Kilo; es ist also kein übermäßiges Fett vorhanden, was er mit sich herum schleppen muss. Im großen Freilauf springt er sicherlich 2 Meter hoch und wenn wir die Schrägen nicht hätte, könnte er bestimmt auch über den Zaun klettern. Aber, man sollte sich davon nicht täuschen lassen. Längere Ausflüge sind wirklich noch nichts für ihn. Wir haben Rehe gesehen und er blieb ganz ruhig stehen und hat sie beobachtet. Die Tendenz zum Jagen ist ohne Zweifel da, aber bei weitem nicht so stark ausgeprägt, dass sie nicht mehr kontrollierbar wäre. Dann waren wir im Schnee. Ich muss sagen, ich glaube inzwischen, dass Barney lieber ein Husky geworden wäre, so sehr freut er sich über Schnee. Er hat sich so hineingeworfen, ihn gebissen und mit ihm gespielt, das war einfach unglaublich. Auch hat er sich mehrfach auf den Schnee gelegt. Bei der Hohen Möhr musste er unten angebunden warten, aber er war auch hier ganz ruhig und geduldig. Auto fahren kann er. Hierbei ist er sehr interessiert, sabbert aber nicht und hat nur einmal im Auto getobt, als ein anderer Hund vorbei gekommen ist. Aber auch bei ihm gilt, ohne Maulkorb würde ich mit ihm nicht ins Auto steigen. Auch in Laufen war der Maulkorb recht hilfreich. Barney war zwar in keinster Weise agressiv, aber in der Gesamtsituation gab es einfach mehr Ruhe und Sicherheit. Derzeit lässt sich Barney auch recht gut abrufen. Und, er zerrt beim Wandern auch nicht an der Leine, so dass es ein recht bequemes Laufen mit ihm ist. Die Verteidigung von Dingen, wie z.B. Stöckchen, Bällen etc., nimmt aber zu, so dass wir ein größeres Augenmerk darauf richten müssen. Update Dezember 2016: Barney hat abgenommen!!! Man sieht wieder eine Taille und er wirkt bei weitem fitter und agiler als noch im September. Zwischenzeitlich waren wir mit ihm mehrfach auf dem Hundeplatz (ein großes Dankeschön geht hier an den Gebrauchshundesportverein Weil am Rhein) und er bessert sich von Tag zu Tag. Klar, ab und an versucht er, seine Marotten durchzusetzen, aber nicht bei uns...;) Derzeit gehen wir nur mit Maulkorb mit ihm raus, einfach, damit nichts passieren kann. Zu 90 Prozent lässt er sich diesen auch problemlos aufsetzen, doch hin und wieder versucht er, in ihn zu beißen oder ihn zu klauen, um mit dem Maulkorb wegzurennen. Auf dem Hundeplatz haben wir seine Vorliebe für Wienerwürstchen entdeckt. Für Wienerle würde er alles tun (ja, auch töten...;)). Besonderen Spaß hat er an dem Renn- und Springteil. Nur manchmal denkt er, dass der Hundeplatz ihm und nur ihm ganz alleine gehört. Aber auch diese Flausen kann man ihm austreiben... Und, er ist ein Schmuser. Es ist immer wieder erstaunlich, wie sehr, au

Rozmiar
Bardzo duży
Wiek
Seniory · 12 lata
Lokalizacja
🇩🇪Weil am Rhein
Schronisko
Tierschutzverein Weil am Rhein e.V.
Opiekuje się nim Tierschutzverein Weil am Rhein e.V. · Weil am RheinGerman Shepherd

Zarejestrowane 4 miesiące temu

Możesz też polubić

Więcej podobnych zwierząt

Aîka, female 6yo German Shepherd for adoption at SPA du Ramier (Montauban), Montauban

Aîka

German Shepherd

6 lataŻynkie
Sally, female 3yo German Shepherd for adoption at SPA du Ramier (Montauban), Montauban

Sally

German Shepherd

3 lataŻynkie
Vince, male puppy English Bulldog for adoption at Scottish SPCA, Edinburgh

Vince

English Bulldog · średni

5 miesiąceMęskie

Więcej z Tierschutzverein Weil am Rhein e.V.

Albert, male young Mixed Breed for adoption at Tierschutzverein Weil am Rhein e.V., Weil am Rhein

Albert

Mieszaniec

2 lataMęskie
Molly und Smoki,  young mixed breed for adoption at Tierschutzverein Weil am Rhein e.V., Weil am Rhein

Molly und Smoki

1 rokNieznane