Adoptuj Biały
Mieszaniec · Nieznane
Żył tak półtora miesiąca…. największe mrozy i śniegi… Sam porzucony przy bardzo ruchliwej trasie, trzymał się lasu i jednego jedynego domku, który tam stał. Ludzie, którzy poprosili o pomoc szukali wszędzie ratunku dla Niego… nadaremnie …każdy odmawiał a mrozy były coraz większe i obawa, że szukając jedzenia będzie próbował pokonać trasę szybkiego ruchu. Zaczęliśmy dojeżdżać do Niego z jedzeniem. Każda próba łapania kończyła się na niczym, nawet klatka łapka, którą mijał szeroko. I serce pękało kiedy trzeba było odjeżdżać a On tam zostawał. O pomoc poprosiłam Jamora. I udało się! Początki nie były łatwe ale z każdym dniem, tygodniem było coraz lepiej. Mądry, pogodny, uczy się i tak bardzo by chciał jeszcze więcej się nauczyć. Kochani a teraz proszę, błagam. W Was nadzieja. Białasek tak bardzo prosi o dom. Wiek 1, 5 roku. Wykastrowany, zaszczepiony, zaczipowany. Dogaduje się z innymi Psami, nauczył się chodzić na smyczy i człowieka wreszcie wita merdajacym ogonkiem. KASIA 507 237 447
Zarejestrowane 4 miesiące temu






