Adoptuj Bobo
Mieszaniec · Męskie · Dorosły · 5 lata
Bobo, pies urodzony we wrześniu 2021r. Bobo to pies bardzo nieufny i trzymający się na dystans od człowieka. Kiedy do nas przyjechał rok temu to błyskawicznie pokazał że mamy się trzymać od niego z daleka, bo jak nie to będzie się bronił zębami. Od razu wszedł do swojej budy i nie miał zamiaru wychodzić dopóki nie zostanie sam, bez obecności opiekunów. Nie było wtedy mowy żeby się do niego zbliżyć, nie mówiąc o jakimkolwiek dotyku. Nie wiedzieliśmy dlaczego tak reagował na ludzi, gdyż nie znaliśmy jego historii, ale pewne było że stanęło przed nami nie lada wyzwanie, nie tylko w postaci resocjalizacji Bobo, ale nawet w codziennej opiece nad nim. Szybko też dowiedzieliśmy się że na sam widok smyczy psiak się wybitnie stresuje i próbuje atakować. Podczas przenoszenia go z kwarantanny było więc konieczne użycie poskromu dla naszego bezpieczeństwa. Przez dłuższy czas nie wiedzieliśmy jak do niego dotrzeć, aż padła decyzja żeby spróbować połączyć go w dużym boksie z jakąś łagodną suńką. Ta decyzja to był strzał w dziesiątkę, gdyż Bobo stopniowo stawał się przy niej coraz bardziej śmiały, zaczynał już wychodzić ze swojej budy i nawet szczekał gdy ktoś obok ich boksu przechodził. Wydawało się też że Bobo powoli zaczyna ufać jednej opiekunce. Gdy tylko zbliża się do krat boksu to on spokojnie podchodzi i stara się łapać z nią kontakt. Prawdziwym sukcesem był moment kiedy pozwolił się jej pogłaskać i jadł jej z ręki. Wtedy wiedzieliśmy że jest szansa na oswojenie Bobo i znalezienie mu domu. Niedługo po tym również drugi ze schroniskowych opiekunów pogłaskał Bobo, chociaż w tym wypadku psiak dosyć szybko schował się do budy, gdyż jeszcze nie czuł się z tym komfortowo. Następnie spróbowaliśmy go zabrać na wybieg żeby się dalej socjalizował wśród innych psów i trochę sobie pobiegał. Najgorszy okazał się jego strach przed smyczą. Bobo bo jej założeniu rzuca się we wszystkie strony świata. Niestety szelek nie dał sobie założyć, a na ręce nie ma opcji żeby go wziąć, gdyż jeszcze nie ufa nam na tyle. Jakoś jednak udało się go tam zaprowadzić na ten wybieg i zrobić mu zdjęcia. Na tych zdjęciach najbardziej widać jak Bobo ufa swojej opiekunce i sam do niej przychodzi żeby go pogłaskała. Wydaje się nam właśnie, że bardziej psiak ufa kobietom niż mężczyznom. Może to wynikać z jego doświadczenia. Niemniej jednak samo wyprowadzanie Bobo na wybieg to było karkołomne zadanie. Gdy już się tam znajdzie to widać że mu tam naprawdę odpowiada i czuje się tam naprawdę dobrze. Tak samo więc wyglądałaby sytuacja gdyby Bobo trafił na czyjeś podwórko. Wszak nie próbował uciekać czy przeskakiwać ogrodzenie. Przy zabieraniu go z tego wybiegu bardziej próbował się schować żeby go tam już zostawić. Najlepszym wyjściem byłoby to żeby Bobo trafił pod opiekę behawiorysty lub kogoś posiadającego pewne doświadczenie w oswajaniu psów po przejściach. Choćby nauczenie go chodzenia na smyczy kiedy się tego panicznie boi będzie wyjątkowo trudne w schroniskowych warunkach. Pozostaje nam dalsze oswajanie Bobo i nadzieja że kiedyś trafi pod skrzydła odpowiedniej osoby. Jeśli taka osoba czyta to ogłoszenie to prosimy o pomoc i kontakt z nami. Bobo jest odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony, zaczipowany i wykastrowany.
Zarejestrowane 2 miesiące temu






