Adoptuj Dori
Persian · Żynkie · Dorosły · 4 lata
Cześć wszystkim, niektórzy z was mogli śledzić moją historię i wiedzieć, jak wyglądałem, gdy tu przybyłem. Moje oczy były całkowicie przyklejone i twarz była pokryta skorupami. Prawdopodobnie to było powodem, dla którego mnie odmówiono. Oczywiście nikt naprawdę nie wie na pewno. Tutaj, w schronisku dla zwierząt, zajęli się mną bardzo dobrze. Byłem kastrowany i szczepiony. Dostałem również mikrochip. Moje oczy są codziennie leczone i to będzie trwało jeszcze trochę, aż znów będę odpowiednio ładny. Może zostanie mi blizna na oku, ale to mnie nie martwi, ani, mam nadzieję, nie będzie to przeszkadzać wam. Nie bardzo lubię cały proces mycia oczu i wpychania kropli trzy razy dziennie, ale pozwalam na to bardzo chętnie. W zamian kocham objęcia i pieszczoty jeszcze bardziej! Tutaj jestem bardziej cicho i ostrożny, więc byłbym szczęśliwy w spokojnym i cichym domu. Ponieważ dopiero co przybyłem do schroniska dla kotów, jeszcze nie możemy powiedzieć wiele o mojej kompatybilności z innymi. Ale myślę, że nie zbyt uparci koty (takie jak ten Dixie) będą w porządku. Chciałbym ponownie odkryć świat zewnątrz, więc spokojne miejsce wiejskie byłoby świetne. Kto odważy się dać mi nową szansę?? Proszę skontaktować się ze schroniskiem dla zwierząt i założyć wizytę.
Czytaj oryginał (de)
Hallöchen da draußen, einige von Euch haben meine Geschichte vielleicht verfolgt und wissen, wie ich aussah, als ich hier ankam. Meine Augen waren vollkommen verklebt und mein Gesicht voller Krusten. Vermutlich hat man mich deswegen vor die Tür gesetzt. Genau weiß man das natürlich nicht. Hier im Tierheim hat man sich toll um mich gekümmert. Ich bin inzwischen kastriert und geimpft. Einen Chip hab ich auch bekommen. Meine Augen wurden mehrmals täglich behandelt und dies muss noch eine Weile fortgesetzt werden, bis ich wieder richtig hübsch bin. Vielleicht behalte ich eine Narbe auf dem Auge zurück, aber das stört mich nicht und Dich hoffentlich auch nicht. Ich mag die ganze Prozedur von 3x täglich Augenspülen und Augentropfen nicht wirklich, lasse es mir aber sehr gut gefallen. Dafür liebe ich Streicheleinheiten und kuscheln umso mehr! Hier zeige ich mich noch eher ruhig und zurückhaltend, daher würde ich mich über ein nicht so turbulentes, sondern eher ruhiges Zuhause freuen. Da ich heute erst ins Katzenhaus gezogen bin, kann man über meine Verträglichkeit noch nicht viel sagen. Ich denke aber, nicht zu aufdringliche Katzen (wie hier diese Dixie...) wären OK. Gerne möchte ich später wieder draußen die Welt erkunden und daher wäre eine ruhige ländliche Lage toll. Also wer traut sich und gibt mir eine neue Chance?? Bitte meldet Euch im Tierheim und macht einen Besuchstermin aus. Bis bald Eure Dori
Zarejestrowane 2 miesiące temu






