Adoptuj Frau Smilla
Mieszaniec · Żynkie · Dorosły · 5 lata
Wymagania adopcyjne, proces adopcji Teraz poproś o tego zwierzaka! Wymagania adopcyjne, proces adopcji Teraz poproś o tego psa! Pani Smilla znalazła swój dom! Jej historia: Są psy, które od razu sprawiają wrażenie, że widziały zbyt wiele. Psy, które nie muszą nic mówić, bo ich oczy opowiadają całą historię. Właśnie tak jest z Panią Smillą. Delikatna, jasnoczerwona suczka została uratowana z katastrofalnych warunków hodowlanych w Bistrycie po tym, jak sąsiedzi zgłosili jej przypadki władzom. Pani Smilla żyła na krótkim łańcuchu, dzień i noc, na zewnątrz – bez schronienia, bez regularnego jedzenia, bez ludzkiej czułości. Nikt się nią nie zajmował, nikt nie leczył jej ran ani nie dawał jej choć chwili ciepła. Kiedy w końcu została uwolniona, jej stan był szokujący: jej ciało pokrywały łysiejące, zapalone plamy skóry, szczególnie na piersiach, kudłach i nogach; sierść była matowa i wypadała. Na szyi miała ranę spowodowaną łańcuchem. A w jej oczach malował się ten szczególny wyraz, którego nigdy nie zapomni się – mieszanka wycieńczenia, strachu i malutkiego iskierki nadziei. W schronisku Pani Smilla jest teraz z miłością opiekowana i leczona medycznie przez naszych obrońców zwierząt. Rana na szyi powoli goi się, jej skóra się uspokaja, a sierść zaczyna odrosnąć. Po raz pierwszy odczuwa dotyk delikatny i łagodny. Jest nieśmiała i ostrożna, ale pozwala się dotykać, nawet jeśli wciąż drży. Tak jakby chciała uwierzyć, że tym razem naprawdę chcą jej dobrze – potrzebuje tylko czasu, by być pewną. Pomimo wszystkiego, co przeżyła, Pani Smilla nie wykazuje agresji. Pozostaje cicha, przyjazna i zachowuje dystans. Dobrze dogaduje się z innymi psami, unika konfliktów, zamiast ich szukać. Ponieważ Pani Smilla całe życie spędziła na łańcuchu, nie ma pojęcia, jak to jest dla innych psów. Nie wie, jak to jest mieszkać w domu, spać na kołdrze czy leżeć w ciepłym legowisku dla psa. Uczucie domu, podróże samochodem, spacer na smyczy, codzienne hałasy, poruszające się osoby – wszystko to jest dla niej zupełnie nowe i na początku może też wywoływać lęk. Dla Pani Smilli szukamy wyjątkowych osób – tych, które są gotowe nie oczekiwać od niej niczego, tylko po prostu ją zaakceptować. Potrzebuje czasu, by zrozumieć, że teraz jest w bezpiecznym miejscu. Miłość, cierpliwość, delikatne słowa i stabilne otoczenie pomogą jej się otworzyć i zdobyć zaufanie. Dzięki odpowiedniej towarzyszce lub towarzyszowi Pani Smilla krok po kroku nauczy się, co to znaczy być kochanym psem. Ostrożnie będzie badała otoczenie, zacznie cieszyć się dotykami, a może nawet po raz pierwszy pobiegać po ogrodzie. Jesteśmy pewni: gdy tylko Pani Smilla trafi do nowego domu, stanie się niezwykle lojalnym i pełnym miłości towarzyszem. Pani Smilla podróżuje z mikroczipem, zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana, leczona przeciw pchłom oraz z paszportem zwierzaka UE do swojego nowego domu. Odprowadzona zostanie do pozytywnego adopcyjnego właściciela, który wreszcie da jej to, czego nigdy nie miała – ciepły dom, w którym będzie mogła się leczyć, ufać i po prostu być psem. Dziękujemy bardzo Fran! To Ty nadałeś Pani Smilli jej wyjątkowe imię. Status: 24 października.
Czytaj oryginał (de)
Vermittlungsvoraussetzungen Vermittlungsablauf Jetzt dieses Tier anfragen! Vermittlungsvoraussetzungen Vermittlungsablauf Jetzt diesen Hund anfragen! Frau Smilla hat ihr Zuhause gefunden! Ihre Geschichte: Es gibt Hunde, bei denen man sofort spürt, dass sie schon viel zu viel erlebt haben. Hunde, die nichts sagen müssen, weil ihre Augen alles erzählen. Genau so ist es bei Frau Smilla. Die zarte, hellrote Hündin wurde in Bistrița aus katastrophaler Haltung befreit, nachdem Nachbarn den Behörden ihren Fall meldeten. Frau Smilla lebte an einer kurzen Kette, Tag und Nacht draußen – ohne Unterschlupf, ohne regelmäßiges Futter, ohne menschliche Zuwendung. Niemand kümmerte sich um sie, niemand behandelte ihre wunden Stellen oder schenkte ihr einen Moment der Wärme. Als sie endlich befreit wurde, war ihr Zustand erschütternd: Ihr Körper war übersät mit kahlen, entzündeten Hautstellen, besonders an Brust, Rute und Beinen, das Fell stumpf und ausgefallen. Am Hals eine Wunde, die von der Kette herrührte. Und in ihren Augen lag dieser besondere Ausdruck, den man nie vergisst – eine Mischung aus Erschöpfung, Angst und einem winzigen Funken Hoffnung. Im Shelter wird Frau Smilla nun von unseren Tierschützern liebevoll umsorgt und medizinisch behandelt. Die Wunde am Hals heilt langsam ab, die Haut beruhigt sich, und ihr Fell beginnt langsam nachzuwachsen. Zum ersten Mal erfährt sie, wie sich eine sanfte Berührung anfühlt. Sie ist schüchtern und vorsichtig, lässt sich aber anfassen, auch wenn sie dabei noch zittert. Es ist, als wolle sie glauben, dass es diesmal gut mit ihr gemeint ist – sie braucht einfach Zeit, um sicher zu sein. Trotz allem, was sie erlebt hat, zeigt Frau Smilla keine Aggression. Sie bleibt still, freundlich und zurückhaltend. Mit anderen Hunden versteht sie sich problemlos, sie sucht keinen Streit, sondern geht diesem eher aus dem Weg. Da Frau Smilla ihr ganzes Leben an einer Kette verbracht hat, kennt sie nichts von dem, was für andere Hunde selbstverständlich ist. Sie weiß nicht, wie es ist, in einem Haus zu leben, auf einer Decke zu schlafen oder in einem warmen Körbchen zu liegen. Stubenreinheit, Autofahren, Leinenführung, Alltagsgeräusche, Menschen in Bewegung – all das wird für sie völlig neu und anfangs vielleicht auch beängstigend sein. Für Frau Smilla suchen wir daher ganz besondere Menschen – Menschen, die bereit sind, nichts von ihr zu erwarten, sondern sie einfach ankommen lassen. Sie braucht Zeit, um zu verstehen, dass sie jetzt in Sicherheit ist. Liebevolle Geduld, sanfte Worte und ein stabiles Umfeld werden ihr helfen, sich zu öffnen und Vertrauen zu fassen. Mit der richtigen Begleitung wird Frau Smilla Schritt für Schritt lernen, was es bedeutet, ein geliebter Hund zu sein. Sie wird vorsichtig ihre Umgebung erkunden, beginnen, Berührungen zu genießen, und irgendwann vielleicht sogar zum ersten Mal fröhlich durch den Garten laufen. Wir sind uns sicher: Wenn Frau Smilla einmal angekommen ist, wird sie eine unglaublich treue, liebe Gefährtin sein. Frau Smilla reist gechipt, geimpft, entwurmt, kastriert, entfloht und mit EU-Heimtierausweis in ihr neues Zuhause. Sie wird nach positiver Vorkontrolle gegen eine Schutzgebühr von 500 Euro vermittelt. Wer schenkt Frau Smilla endlich das, was sie nie hatte – ein warmes Zuhause, in dem sie heilen, vertrauen und einfach Hund sein darf? Vielen Dank an Fran! Du hast Frau Smillas besonderen Namen gegeben. Stand: 24.10.2025
Zarejestrowane 2 miesiące temu






