Adoptuj Guerrero Ponteareas
Mieszaniec · Męskie · Młody · 3 lata
OPOWIEŚĆ O GUERRERO❤️🗡❤️ 🙏🏻 Cześć! Jestem Guerrero i jestem bardzo specjalnym kotem, no i tym, który kocha i potrzebuje towarzystwa innych puszek 🤞🏻. Nazywam się tak, ponieważ byłem bardzo silny i walki podobny, gdy nikt nie myślał, że przeżyję. Tamtego dnia zostałam znaleziona bardzo źle, uderzona przez samochód, z małą szansą na przeżycie. Byłam tam przez dwa dni, z dużym urazem głowy, który uniemożliwiał mi stanie lub koordynację ruchów. 😓 Niektórzy ludzie, którzy mieszkali tam, powiadomili pewne wolontariuszki. Gdy zobaczyły mnie, trudno było mi ich przyjąć, bo myślałam, że chcą mi zrobić krzywdę i walczyłam, bo byłam bardzo strach. Nawet jeśli nie mogłam wstać i miałam krew w oku i nosie, nadal walczyłam. Aż do momentu, gdy zrozumiałam, że chcą mi pomóc 🙏 i w końcu podebrali mnie i zawieźli do weterynarza. 🍀 Tam powiedzieli mi, że mam uraz czaszki i duży ropień. Byłam hospitalizowana przez dni, aż zaczęłam się poprawiać i jeść. Następnie przeniesiono mnie do opieki opiekunki, gdzie w pełni odzyskałam siły. 🤞🏻❤️ I właśnie dlatego moje imię: ponieważ byłem WIELKIM GUERRERO.🗡❤️ Teraz szukam domu, gdzie będę mieć towarzystwo innych kotów i gdzie dostanę czas, ponieważ jestem specjalnym kotem, który potrzebuje swoich rytmów. Ale jeśli dałeś mi ten czas, obiecuję, że będzie się tego wart.
Czytaj oryginał (es)
LA HISTORIA DE GUERRERO🤍🗡❤🩹 ¡Hola! Soy Guerrero y soy un gato muy especial, bueno, y que ama y necesita la compañía de otros gatxs 🤞🏻. Me han llamado así por lo fuerte y luchador que he sido cuando nadie pensó que sobreviviría. Aquel día me encontraron muy mal, atropellado y con pocas posibilidades de salir adelante. Llevaba allí dos días, con un golpe muy grande en la cabeza que hacía que no pudiera andar ni coordinar movimientos.😓 Unas personas que vivían allí dieron aviso a unas mamis voluntarias. Cuando me vieron, costó que yo dejara que me cogieran porque creía que me iban a hacer daño y peleaba porque me daba mucho miedo. Aunque no me pudiera poner en pie y tenía sangre en el ojo y en la nariz, seguía peleando.Hasta que entendí que me estaban intentando ayudar 🙏 y, por fin, me cogieron y me llevaron de urgencias al veterinario. 🍀 Allí me dijeron que tenía un traumatismo craneal y un gran absceso. Pasé días ingresado hasta que empecé a ponerme bien y a comer. Luego me llevaron a una casa de acogida en la que me recuperé al 100%.🤞🏻🤍 Y por eso mi nombre: porque fui un GRAN GUERRERO.🗡🤍 Ahora busco una casa en la que tener compañía gatuna y en la que me den tiempo, porque soy un gato especial que necesita sus ritmos. Pero si me das ese tiempo, te prometo que merecerá la pena.❤🩹
Zarejestrowane 2 miesiące temu






