Adoptuj Josie
Żynkie · Dorosły · 5 lata
Charakter z wadą. Nazywam się Josie. A to moja historia... Świetnie... czy brzmi to tak? Jak umiarkowany dramat. Ja nie jestem dramatyczna. Jestem zupełnie normalną samiczką koczą, z wielką pasją życiem. Uwielbiam łapać muchy; ostatnio nawet udaje mi się je złapać. Cenię sobie przytulanie, ale nienawidzę ciągłego głaskania. Noszenie mnie to absolutnie najgorsze. Oprócz poranków, gdy jeszcze śpię i nie odmawiam ciepłego przytulenia. Ale tylko przez chwilę, bo jestem głodna, więc proszę szybko położyć coś do miski. I kiedy mówię szybko, mam na myśli to. Chodźcie... kolejna „podróż do łazienki” to najbardziej upokorzone rzeczy, jaką można poddać kocie. Dla wszystkich, którzy kiedykolwiek skarżyli się na swojego kota, który rozsiewa piasek po całym domu i to było takie irytujące... Zajrzyjcie do tego!! Tak, dokładnie! Piosenkę Halleluja, jesteśmy mistrzami, albo grajcie na bębnie. Twój kot MOŻE używać kotka. JA NIE! W wieku 4-5 tygodni miałam uraz sprężysty w krzyżu z czegoś. W każdym razie, gdy trafiłam do schroniska wtedy, zdjęcia rtg pokazały, że jedno życie przyciskało kanalik kręgosłupa, były zmiany na ciele kręgu i moje nogi i ogon wisiały jak zwiędłe kwiaty. Prognoza nie była dobra, ale ponieważ opisano mnie jako wytrwałą damę, postanowiono spróbować. Hej! Nie jestem wytrwałą damą, jestem osobowością. A osobowości mają prawo to robić.... Ta " próba" trwa od października 2020 roku. Teraz moje nogi reagują na wodę, na ściskanie skóry między palcami itd., ale chodzenie jest niemożliwe. Przyciągam nogi za sobą, ale jestem tak szybka, że często uciekam od "pani", kiedy mówi: "Josie, czas na kotka!" Nienawidzę tego. Bardzo. Ponieważ moje nogi nie są aktywne, nadal nie mogę używać kotka, więc zawsze muszę być wzięta w ramiona. Bycie w ramiach... brzmi tak samo źle, jak się czuje. Szczegóły oszczędzę nam... Idę wszędzie, gdzie chcę, samodzielnie. Na płaskich powierzchniach nikt mnie nie oszuka. Sofy... przymocuj się do niej, wejdź... gotowe. Stół... pociągnij za nogę człowieka... pociągnij ponownie......myśli... ryk.... zostajesz uniesiony, gdy tam jesteś, zajmujesz miejsce na plecaku laptopa, gotowe... działa... fajna gra słów... uraz rdzenia... działa... zabawne. Co nie jest zabawne, to fakt, że nadal nie mam nowego domu. Miałam jeden. Z fizjoterapeutą dla zwierząt. Bardzo miła osoba. Bardzo kompetentna w moim obsługiwaniu. Miała tylko jeden wadliwy element... miała innych kotów... kilka... nienawidzę innych kotów. Próbowałam bardzo..., ale po prostu ich nie lubię. Bardzo głupie. Teraz muszę jechać do schroniska każdego dnia i siedzieć w pudle, wszystko inne jest zajęte. Pozostawać samotnie w domu działa, ale nie przez 8 godzin. Pamiętacie... nie mogę samej posługiwać się toaletą. Choć mogę przebyć 8 godzin, jeśli wszystko idzie zgodnie z planem. Jeśli nie... no... piękny bałagan... Dlatego chciałabym dom z przestrzenią i ludzi, którzy nie chcą tylko uratować coś, ale wiedzą, co wprowadzają do swojego domu. Czarujący wysiłek z dużą osobowością, który kompensuje wszystko, ale to nadal praca. Mówi "pani". I ona wie; opiekuję się mną i moimi potrzebami tutaj. Gotowe. Skończyłem. Teraz wiecie, że nie jestem dramatyczna, ale (niemal) normalną koczką. Z wielką pasją życia z urazem rdzenia kręgowego. 1) Teraz naprawdę cenię przytulanie. Kiedy i jeśli chcę. Zwykle tak :) 2) Uwielbiam siedzieć na tarasie i patrzeć przez deski drewniane, żeby zobaczyć, co się dzieje na zewnątrz. Preferuję siedzenie w samym środku doniczek. I nie śledzę sąsiadów..... po prostu chcę wiedzieć, co robią...... 3) Uwielbiam też siedzieć na parapecie i patrzeć na zewnątrz. Adopcje zwierząt są obecnie możliwe tylko na wizytę. Prosimy więc o kontakt z nami z góry telefonicznie pod numerem 05481 / 4146 lub e-mailem do naszego schroniska.
Czytaj oryginał (de)
Persönlichkeit mit Handicap Ich bin Josie. Und das ist meine Geschichte....Na toll... klingt das denn? Nach mittelschwerem Drama. Ich bin kein Drama. Ich bin eine ganz normale Katzendame mit viel Spaß am Leben. Ich gehe gerne auf Fliegenfang, inzwischen kriege ich die Biester auch. Ich mag Kuscheleinheiten, hasse aber dieses ständige "Angetatsche". Auf dem Arm rumtragen ist der Horror schlechthin. Außer morgens, da bin ich noch müde und lasse mich gerne ein bisschen durchknuddeln. Aber nicht so lange, ich habe Hunger, also bitte zügig etwas in den Napf. Und wenn ich sage zügig, dann meine ich zügig. Geht doch...der anschließende "Gang zum WC" ist dann allerdings das Unwürdigste, was man einer Katze zumuten kann. Für alle, die sich jemals darüber beschwert haben, dass ihre Katze immer das Katzenstreu durch die Wohnung trägt, überall verstreut und das nervt.... Freuen Sie sich darüber!! Jawohl! Singen Sie Halleluja, we are the champions oder trommeln Sie. Ihre Katze k a n n das Katzenklo nutzen. Ich kann das n i c h t! Ich hatte im Alter von 4-5 Wochen eine Quetschung im Lendenwirbelsäulenbereich durch was auch immer. Jedenfalls konnte man, als ich genau in dem Zeitraum im Tierheim eintraf, auf den Röntgenbilder sehen, dass ein Wirbel nach unten auf den Spinalkanal drückt, es eine Läsion am Wirbelkörper gegeben hat und meine Hinterbeine und der Schwanz wie verwelkte Blumen nach unten hingen. Die Prognose eher mäßig, da ich aber eine kämpferische Zicke sei, wolle man es versuchen. Hallo! Ich bin keine Zicke, ich bin eine Persönlichkeit. Und die dürfen das.... Das mit dem Versuchen zieht sich nun seit Oktober 2020 hin. Inzwischen reagieren meine Beine auf Wasser, in die Haut zwischen den Zehen kneifen etc. nur Laufen geht gar nicht. Meine Beine schleife ich hinter mir her, bin aber so was von flott damit, dass ich "der Chefin" gerne davonflitze, wenn es mal wieder heißt; "Josie, Zeit für die Toilette!" Ich hasse das. Abgrundtief. Da ich mangels Aktivität in den Beinen die Katzentoilette immer noch nicht nutzen kann, werde ich immer abgehalten. Abgehalten ... das Klingt ... genauso fies wie sich das anfühlt. Nähere Ausführungen erspare ich uns, ... Ich komme überall hin, wo ich hinwill. Alleine. Ebenerdig macht mir eh keiner etwas vor. Sofa...Einhaken, hochhangeln...fertig. Schreibtisch...am Bein der Zweibeiner zupfen ... nochmal zupfen......miauen....brüllen....hochgehoben werden, oben angekommen, Platz auf Laptoptasche einnehmen, fertig...Läuft ... Cooles Wortspiel ... Querschnittslähmung. ... läuft ... witzig. Was nicht witzig ist, ist die Tatsache, dass ich immer noch kein neues Zuhause habe. Also ich hatte schon eines. Bei einer Tierphysiotherapeutin. Total nette Person. Sehr versiert im Umgang mit mir. Sie hat nur einen Makel ... Sie hat andere Katzen ... Mehrere ... Ich hasse andere Katzen. Ich habe mich echt bemüht......., aber ich mag sie einfach nicht. Total blöd. Jetzt muss ich wieder jeden Tag mit ins Tierheim fahren und in einer Box sitzen, alles andere ist belegt. Alleine Zuhause bleiben geht, aber eben keine 8 Stunden lang. Sie erinnern sich...., ich kann nicht alleine zur Toilette. Wobei ich inzwischen auch mit 8 Stunden zurechtkomme. Wenn alles nach Plan läuft. Wenn nicht.......schöne Schei....... Deshalb hätte ich gerne ein Zuhause mit Platz und Menschen, die n i c h t etwas retten wollen, sondern wissen, was sie sich da ins Haus holen. Charmante Arbeit mit viel Persönlichkeit, die alles wettmacht, aber Arbeit. Sagt die "Chefin". Und die muss es wissen kümmert sie sich doch hier um mich und meine Belange. So. Fertig. Jetzt wissen Sie, dass ich kein Drama bin, sondern eine (fast) normale Katze. Mit viel Spaß am Querschnittenleben. 1) Ich kuschele inzwischen sehr gerne. Wenn und wann ich will. Meistens will ich :-) 2) Ich sitze wahnsinnig gerne auf dem Balkon und gucke durch die Holzbalken hindurch, was da draußen los ist. Am liebsten sitze ich mitten zwischen den Blumentöpfen. Und ich stalke n i c h t die Nachbarn....., ich will bloß wissen, was die machen...... 3) Ebenso gerne sitze ich auf der Fensterbank und gucke nach draußen. Tiervermittlungen finden zurzeit nur mit Termin statt. Wir bitten Sie daher, sich bei Interesse an einem unserer Tiere vorab telefonisch unter 05481 / 4146 oder per E-Mail mit uns in Verbindung zu setzen. mehr erfahren
Zarejestrowane w zeszłym miesiącu



