Adoptuj Karamel
Mixed Breed Cat · Męskie · Młody · 2 lata
Opis, zgłoszony przez naszych pracowników opieki nad zwierzętami: Karamel ma bardzo przykry przeszłość, a los traktował tego szlachetnego gentlemana bardzo źle. Mimo to jest najbardziej uprzejmym kotem na świecie. W sierpniu 2024 roku nasz ratownik zwierząt karmił go przez kilka miesięcy na ulicy. Nauczył się czekać przy wejściu do bloku mieszkalnego i często spał na motocyklu, czekając na ratownika, który karmił głodne koty uliczne. Jednego dnia sąsiad zagroził, że "pozbędzie się" go. Niestety, taka odrada niechcianych zwierząt jest powszechna w Rumunii, więc ratownik zwierząt wziął zagrożenie poważnie. Karamel był tak łagodny, skromny i zaufany wszystkim ludziom, że obawiano się, że będzie łatwym celem. Aby go chronić, w tym samym dniu zabrali go z ulicy i przyprowadzili do weterynarza. Karmela wykazano (wszystkie wyniki były ujemne), otrzymał pierwszą szczepionkę i został przeniesiony do opiekuna. W tym czasie ratownik zwierząt wspierał go finansowo, regularnie wysyłając mu jedzenie, pokrywając koszty opieki, darując poduszki i dostarczając suplementy odżywcze. Jednak w marcu 2025 roku ratownik zwierząt zaczął czuć się nieswojo, ponieważ dom opiekuna ciągle odmawiał wysyłania zdjęć, z coraz bardziej podejrzanymi wymówkami, że są zawsze za zajęci. Ratownik zwierząt zaczął się obawiać i powiedział, że chce zabrać Karmela z powrotem. Na początku dom opiekuna odmówił, ale w końcu zgodził się. Gdy nasz ratownik zwierząt poszedł po kota, odkrył, że to gromadzica zwierząt, w domu opiekuna było 220 kotów. Dom był bardzo nadmiernie zaludniony i jasno nie odpowiednio opiekowany. Karamel był słaby i bardzo chore. Był trzymany w poręczach domu opiekuna, aby zapewnić kontynuację darów jedzenia, ale otrzymywał z nich żadnych. Nasz ratownik zwierząt czuł się strasznie i natychmiast przywiózł go do weterynarza, gdzie został przyjęty jako "nic innego jak kość i skóra". Miał również wysoką gorączkę, krew w stolcu, świetliki ucho, katar i zapalenie oczu, oraz uszkodzony ząb. Po kilku dniach badania diagnozowano FIP, prawdopodobnie wywołany stresem spowodowanym nadmierną liczbą zwierząt i niskiej jakości pożywieniem (resztami jedzenia). Po diagnozie ratownik zwierząt zabrala go sama do swojego domu, gdzie panowała cicha, czysta środowisko, gdzie był miłosiernie pielęgnowany i otrzymywał odpowiednie odżywianie (Royal Canin Gastro-Food). 28 marca 2025 roku rozpoczął się jego leczenie GS, a on otrzymywał iniekcje przez 84 dni, które zostały pomyślnie zakończone 19 czerwca 2025 roku. Po tym zaczęła się trzymiesięczna obserwacja, ścisłe monitorowanie wszelkich objawów nawrotu, oraz końcowe kontrolne wizyty weterynarii. Karamel wrócił do zdrowia! Osobowość Karmela jest naprawdę wyjątkowa - introvertowany, spokojny i szanujący. Gdy mieszkał na ulicy, był bardzo skromny i naiwny: zawsze ostatni do jedzenia, czekając, aż inne koty skończą jeść, zanim zbliżył się do jedzenia. Przeszedł tyle, miał tak dużo nieszczęść i prawie umarł. Teraz potrzebuje cichego, miłego domu, gdzie w końcu poczuje się bezpiecznie i ceniony! Kto wziąłby tego łagodnego anioła? Proszę zauważyć:
Czytaj oryginał (de)
Beschreibung Unsere Tierschützer berichtet: Karamel hat eine bittere Geschichte hinter sich, das Schicksal hat dem feinen Kerl sehr übel mitgespielt, dabei ist er der liebste Kater auf der Welt. Im September 2024 hatte ihn unsere Tierschützerin bereits seit mehreren Monaten auf der Straße gefüttert. Er hatte gelernt, am Eingang des Wohnblocks zu warten und schlief oft auf einem Motorrad, während er auf die Tierschützerin wartete, welche die hungrigen Straßenkatzen fütterte. Eines Tages drohte eine Nachbarin, „ihn loszuwerden". Leider ist diese Art der Ablehnung gegenüber unerwünschten Tieren in Rumänien verbreitet, daher nahm die Tierschützerin ihre Drohung ernst. Karamel war so sanft, bescheiden und vertrauensvoll gegenüber allen Menschen, dass sie befürchtete, er würde ein leichtes Ziel sein. Um ihn zu schützen, holte sie ihn noch am selben Tag von der Straße und brachte ihn zum Tierarzt. Karamel ließ sich untersuchen (alle Ergebnisse waren negativ), er bekam seine erste Impfung und wurde in einer Pflegefamilie untergebracht. Während dieser Zeit hat die Tierschützerin ihn finanziell voll und ganz unterstützt, indem sie ihm regelmäßig Futter schickte, die Pflegekosten übernahm, Decken und Nahrungsergänzungsmittel spendete. Im März 2025 begann sich die Tierschützerin jedoch unwohl zu fühlen, weil die Pflegestelle sich ständig weigerte, Fotos zu schicken, mit der zunehmend unglaubwürdigen Begründung, sie sei immer zu beschäftigt. Die Tierschützerin wurde immer nervöser und sagte ihr, sie wolle Karamel zurücknehmen, dies lehnte die Pflegestelle zunächst ab, stimmte aber schließlich zu. Als unsere Tierschützerin den Kater abholte, stellte sie fest, dass es sich um einen Animal Hording Haushalt handelte, zu diesem Zeitpunkt befanden sich 220 Katzen auf der Pflegestelle. Der Haushalt war extrem überfüllt und offensichtlich wurden die Tiere nicht richtig versorgt. Karamel war schwach und sehr krank. Er wurde als Geisel von der Pflegestelle festgehalten, damit die Futterspenden weiter liefen. Er bekam von dem Futter nichts ab. Unsere Tierschützerin hatte ein furchtbar schlechtes Gewissen und brachte ihn direkt zum Tierarzt, wo er -nur noch Haut und Knochen- stationär aufgenommen werden musste. Er hatte außerdem bereits hohes Fieber, Blut im Stuhl, Ohrmilben, eine laufende Nase und Augen und einen gebrochenen Zahn. Nach mehreren Tagen der Untersuchung wurde bei ihm FIP diagnostiziert, das höchstwahrscheinlich durch den Stress der Überbelegung und der schlechten Qualität des Futters (Essensreste) ausgelöst wurde. Nach der Diagnose nahm ihn die Tierschützerin selbst mit nach Hause, in eine ruhige, saubere Umgebung, wo er liebevoll gepflegt wurde und die richtige Ernährung erhielt (Royal Canin Gastro-Futter). Am 28. März 2025 begann seine GS-Behandlung, 84 Tage lang wurden ihm Injektionen verabreicht, die am 19. Juni 2025 erfolgreich abgeschlossen wurden. Anschließend folgte eine dreimonatige Beobachtungsphase, in der genau auf Anzeichen eines Rückfalls geachtet wurde und schließlich die tierärztliche Nachkontrolle. Karamel war genesen!Karamels Persönlichkeit ist wirklich etwas Besonderes – introvertiert, ruhig und respektvoll. Als er auf der Straße lebte, war er so bescheiden und naiv: Er war immer der Letzte, der fraß, und wartete, bis die anderen Katzen fertig waren, bevor er sich dem Futter näherte. Er hat so viel überstanden, so viel Pech gehabt und ist dem Tod sprichwörtlich von der Schippe gesprungen. Jetzt braucht er ein ruhiges, liebevolles Zuhause, in dem er sich endlich sicher und geschätzt fühlen kann! Wer nimmt diesen sanften Engel auf? Bitte beachten Sie:Die Rückmeldungen der Pflegestellen spiegeln das aktuelle Verhalten der hier zur
Bezpłatne konto — 10 kontaktów wliczonych
Zarejestrowane 4 tygodnie temu






