Adoptuj Lounis
Mieszaniec · Męskie
W domu zastępczym w 08297 Zwönitz. Lounis nadal potrzebuje odpowiedniego miejsca na końcowy etap życia. Specjalne informacje: Bardzo ograniczony wzrok – Lounis pozostaje więc kotem domowym. Nosiciel wirusa Calicivirus. «Niewidzące koty widzą sercem i łapkami – ich świat pełen jest zapachów i dźwięków». Witaj, droga osobo, jestem Lounis, co wskazuje moje imię – „przyjacielski towarzysz” lub „towarzysz szczęścia”. Mój imiennik wyraźnie nawiązał z mną natychmiastowy kontakt, bo inaczej nie nadałby mi takiego imienia. Nie mogłoby być bardziej odpowiedniego. Od niedawna przebywam w cudownej Niemczech, w bardzo miłym domu zastępczym, u kochającej i bardzo uważnej kotki-mamy. Zauważyłeś, że czasami stale połykam tak dużo. Dlatego zabrałeś mnie do weterynarza. I co mam powiedzieć – naprawdę nie jestem szczęściarzem; muszę byłbym za często tu płakać. Teraz już rozwinęły mi się pewne problemy ze wzrokiem, a potem przychodzi ten głupi test krwi i okazuje się, że jestem nosicielem tego super-duper Calicivirusa. A wszystko to wyszło na jaw, ponieważ złapałem infekcję gardła. No cóż, przynajmniej jestem tylko nosicielem. Ale oczywiście ta diagnoza zmienia wiele rzeczy. Wiele osób boi się tego wirusa. Wcale nie jest tak źle, jak się wydaje. Mogę też starzeć się z nim. Trzeba tylko zadbać, bym nie miał żadnego stresu i by mój system odpornościowy pozostał silny. Twój kontakt osoba może wytłumaczyć ci to dokładniej. Ten kot ma być trzymany wyłącznie w pomieszczeniach.
Czytaj oryginał (de)
In einer Pflegestelle in 08297 Zwönitz. Lounis sucht noch eine passende Endstelle. Besonderheiten: Sehr eingeschränktes Sehvermögen, Lounis bleibt daher eine Wohnungskatze. Träger des Calicivirus. “Blinde Katzen sehen mit dem Herzen und ihren Pfoten – ihre Welt ist voller Düfte und Klänge“ Hallo Lieblingsmensch, ich bin Lounis, wie mein Name sagt „der freundliche Begleiter“ oder „Begleiter des Glücks“. Mein Namenspate hatte wohl sofort eine Verbindung zu mir denn sonst hätte er mir diesen Namen nicht gegeben. Treffender kann er nicht sein. Seit kurzer Zeit bin ich nun im wunderschönen Deutschland auf einer ganz tollen Pflegestelle bei einer liebevollen und sehr aufmerksamen Katzenmami. Es ist Ihr aufgefallen, das ich manchmal immer so nach schlucke. Daraufhin ging Sie mit mir zum Tierarzt. Und was soll ich Euch sagen, ich bin echt kein Glückspilz, hab wohl einmal zu oft hier geschrien. Jetzt hab ich schon meine Sehschwäche und dann kommt dieser blöde Bluttest und sagt ich bin Träger dieses super doofen Calicivirus. Und das alles kam raus, weil ich mir ne Rachenentzündung eingefangen habe. Na wenigstens bin ich nur Träger. Doch diese Diagnose verändert natürlich vieles. Viele Menschen haben Angst vor diesem Virus. So schlimm ist es nicht. Ich kann damit auch richtig alt werden. Du musst einfach nur aufpassen, dass ich keinen Stress habe und mein Immunsystem oben halten. Meine Vermittlerin die kann Dir das richtig gut erklären.
Zarejestrowane 2 miesiące temu






