Adoptuj Mara M
Mieszaniec · Żynkie · Seniory · 9 lata
Steckbrief: Wiek: urodzona około lipca 2023 r., Płeć: samica, wysterylizowana, Wielkość i waga: około 50 cm i 24 kg, Temperament: powściągliwa, niepewna i ostrożna, nieśmiała, ciekawskie, bardzo spokojna, Przyjazna dla ludzi: nieznane, Przyjazna dla psów: tak, Przyjazna dla kotów: nieznane, nie zostanie przekazana do domu z kotami, Instynkt łowiecki: nie wykazuje, Nadaje się dla początkujących właścicieli psów: tak, Pożądany dom: fajny ogródek, wiejska okolica, spokojne otoczenie, tylko pies (nie jest warunkiem koniecznym) W Niemczech od: maj 2026 Witam, nazywam się Mara. Jestem niedawnym członkiem niemieckiej społeczności psów. Byłam jeszcze bardzo młoda, gdy znalazłyśmy schronienie razem z dwiema siostrami w 2023 roku. Z jednej strony byłam ulgiona, że zagrożenia ulic są już za mną – miałam jedzenie, wodę i bezpieczne miejsce do spania bez wysiłku. Jednak czułam się zamknięta, bez możliwości podążania za swoimi instynktami i swobodnego poruszania się. Moje dwie siostry już znalazły swoje rodziny. Dopiero niedawno zostałam umieszczona w autobusie transportowym dla psów i ruszyliśmy w niepewną przyszłość. I teraz jestem tutaj, w Niemczech. Sytuacja wciąż mnie niepokoi. Nowe zapachy, nowe wrażenia, a ludzie mówią zupełnie inaczej niż to, co znam. Osoby, z którymi mieszkam, są rodziną zastępczą. To więc tylko tymczasowy przystanek na mojej drodze do wiecznego domu. W sumie nie jest tak źle. Tutaj mogę nauczyć się, jak się zachowywać i co sprawia, że jestem wartościowym członkiem społeczności psów i ludzi. Ostrożnie badam nieznane otoczenie. Ludziom tu spotykanym przybliżam się z powściągliwą i nieśmiałą postawą. Ale zdrowa dawka ciekawości chyba napędza mnie do poznawania nowego i nieznanego. W tej rodzinie zastępczej są też psy, od których mogę się uczyć i które dają mi poczucie bezpieczeństwa. Pokazują mi, co robią psy i czego lepiej nie dotykać. Jeszcze nie spotkałam dzieci. Kiedy napotykam tamte żywe i energiczne szczenięta ludzkie na zewnątrz, wolę trzymać się od nich z daleka. W krótkim czasie od przyjazdu do Niemiec mogę już pokazać kilka umiejętności. Czyli utrzymuję mieszkanie w czystości i wszystkie swoje potrzeby prywatne załatwiam na zewnątrz – nazywają to „domowymi obowiązkami”. Dodatkowo już dobrze biegam na smyczy. Bez problemu wchodzę po schodach i potrafię zostać sama przez krótki czas. Choć trening podstawowych komend jeszcze nie rozpoczął się, ponieważ szybko się uczę, te sukcesy nie będą długo czekać. A najlepsze: moja rodzina zastępcza uważa, że mam potencjał bycia psem rodzinowym. Powiedziałabym, że wszystko jest w strefie zielonej, prawda? W najbliższym czasie będę musiała rozwiązać jedną małą sprawę. Jak widać na zdjęciach, mam kilka dodatkowych kilogramów. Jak mogłabym utrzymać swoją figurę w doskonałej formie, skoro dni i noce w schronisku spędzałam jedząc, śpiąc, może zmieniając pozycję i praktycznie nie ruszając się? Teraz będzie inaczej. Na spacerach wreszcie mogę się poruszać tak, jak chcę i jak to potrzebuje młody pies. Myśl o spacerach, ciekawym poznawaniu otoczenia i wchłanianiu oraz eksplorowaniu zapachów tego nowego świata bardzo mnie kusi. Fajnie byłoby mieszkać w spokojnym domu na obszarze wiejskim, może z ogrodem, gdzie mógłabym krążyć. Teraz potrzebuję tylko odpowiednich osób, które otworzą przed sobą swój dom na stałe i z cierpliwością oraz umiejętnościami wprowadzenia pokażą mi, jak wspaniałe może być życie psa. Chcę móc zaufać. Czy zainteresowało was coś? Proszę, skontaktujcie się z organizacją, aby umówić się na spotkanie. Do zobaczenia wkrótce, miejcie się dobrze. Wasza Mara M Mara urodziła się w 2023 roku i zostanie odrobaczona, odrobaczona od pcheł, zaszczepiona, z mikroczipem, wysterylizowana oraz otrzyma paszport UE za opłatą adopcyjną 460 € z V. przekazana do nowego domu. Dodatkowo przed ustaleniem podróży wykonano test ekspresowy na choroby śródziemnomorskie, który był negatywny. Tekst i zdjęcia z czasów spędzonych w Rumunii: Steckbrief: Wiek: urodzona w 2023 roku. Płeć: samica. Sterylizacja: tak. Temperament: przyjazna, spokojna, szanująca inne psy i ludzi. Wielkość: około 49 cm. W schronisku od: październik 2023 roku. Rodzina: siostry Sherry, Cassy – obie już przekazane do nowych domów. Proszę wszystkich, zajrzyjcie! Mam coś do powiedzenia! Wybaczcie, jeśli trochę głośno mówię, ale potrzebuję waszej pomocy! Pozwólcie, że się przedstawię. Nazywam się Mara, a razem z dwiema siostrami byłyśmy niewinne za kratami. Byłyśmy same na rumuńskich ulicach i zachowywałyśmy się znakomicie. Mimo to te osoby wsadziły nas do klatek. Muszę szczerze przyznać, że początkowo wszystkie byłyśmy bardzo przestraszone. Nie znałyśmy was, ludzi, wystarczająco dobrze i nie wiedziałyśmy, czego od nas chcą. Przyprowadziły nas w to miejsce, gdzie dostarczono nam jedzenie i wodę. Nawet oferowano domek dla psa, żebyśmy...
Czytaj oryginał (de)
Steckbrief Alter: ca. im Juli 2023 geboren Geschlecht: weiblich, kastriert Größe und Gewicht: ca. 50 cm und 24 kg Charakter: zurückhaltend, unsicher und vorsichtig, schüchtern, neugierig, sehr ruhig Kinderverträglichkeit: unbekannt Artgenossenverträglichkeit: ja Katzenverträglichkeit: unbekannt, wird daher nicht zu Katzen vermittelt Jagdinstinkt: bisher nicht gezeigt Für Hundeanfänger geeignet: ja Wunschzuhause: Garten wäre schön, ländliche Wohngegend, ruhiger Haushalt, souveräner Ersthund (kein Muss) oder Einzelprinsessin. Kommt gut mit anderen Hunden zurecht, genießt aber auch die Ruhe. In Deutschland seit: Mai 2026 Hallo, ich heiße Mara. Ich bin erst seit kurzem Mitglied der deutschen Hunde-Community. Ganz jung war ich noch, als ich im Jahr 2023 zusammen mit meinen beiden Schwestern Schutz im Shelter fand. Einerseits war ich erleichtert, waren die Gefahren der Straßen nun Vergangenheit, Futter, Wasser und ein sicherer Schlafplatz gab es ohne Anstrengung. Jedoch fühlte ich mich eingeengt, ohne die Chance, meinen Instinkten folgen zu können und mich frei zu bewegen. Meine beiden Schwestern haben bereits ihr Glück in Familien gefunden. Erst vor kurzem wurde auch ich in den Hundereisebus gesetzt und fort ging es, in eine für mich ungewisse Zukunft. Und nun bin ich also hier in Deutschland. Mich verunsichert die Situation noch ziemlich. Neue Gerüche, neue Eindrücke, die Menschen sprechen auch ganz anders, als ich es kenne. Die Menschen, bei denen ich jetzt lebe, sind eine Pflegefamilie. Heißt also, das hier ist erstmal ein Zwischenstopp in mein Für-immer-Zuhause. Eigentlich gar nicht so schlecht. Hier kann ich lernen, wie ich mich zu verhalten habe und was mich am Ende zu einem wertvollen Mitglied in einer Hund-Mensch-Wohngemeinschaft macht. Vorsichtig inspiziere ich die für mich fremde Umgebung. Den Menschen hier begegne ich jedoch noch zurückhaltend und schüchtern. Doch scheint in mir eine gehörige Portion Neugierde vorhanden zu sein, was mich antreibt, Neues und Unbekanntes zu untersuchen. Hier in der Pflegefamilie leben auch Hunde, an denen ich mich orientieren kann und die mir Sicherheit geben. Sie zeigen mir, was Hund tun und auch besser lassen soll. Kinder kenn ich noch nicht. Treffe ich draußen auf diese quirligen und lebhaften Menschenwelpen, mach ich lieber noch einen Bogen um sie. In der kurzen Zeit seit meiner Ankunft in Deutschland kann ich schon mit ein paar Fertigkeiten glänzen. So halte ich die Wohnung sauber und erledige alle privaten Geschäftchen draußen – sie nennen das ‚Stubenreinheit‘. Zudem laufe ich schon richtig gut an der Leine. Ich kann Treppen problemlos überwinden und schaffe es bereits kurze Zeit allein zu bleiben. Mit dem Üben von Grundkommandos wurde zwar noch nicht begonnen, da ich aber schnell lerne, werden diese Erfolge auch nicht lange auf sich warten lassen. Und das Beste: Meine Pflegefamilie ist der Meinung, ich habe Potential zum Familienhund. Ich würde jetzt mal sagen, alles im grünen Bereich, oder? Eine klitzekleine Angelegenheit werde ich in nächster Zeit angehen müssen. Wie auf den Fotos unschwer zu erkennen ist, habe ich ein paar Pölsterchen. Wie hätte ich auch meine Figur in Topform halten können, wenn meine Tage und Nächte im Shelter daraus bestanden zu fressen, zu schlafen, vielleicht mal die Position zu wechseln und ich mich ansonsten kaum bewegte. Das wird nun anders. Bei Spaziergängen kann ich mich endlich bewegen, wie ich es möchte und wie ein Hund in meinem jungen Alter es auch braucht. Der Gedanke gefällt mir, spazieren zu gehen, meine Umgebung neugierig zu erkunden und die Gerüche dieser neuen Welt aufzunehmen und zu ergründen. Schön wäre es, in einem ruhigen Zuhause in ländlicher Umgebung zu leben, vielleicht mit einem Garten, in dem ich meine Runden drehen kann. Nun fehlen nur noch die richtigen Menschen für mich, die mir ihr Zuhause für immer öffnen und mir mit Geduld und Einführungsvermögen zeigen, wie schön ein Hundeleben sein kann. Ich möchte vertrauen können. Habe ich jemand neugierig gemacht? Dann nur zu. Nehmt bitte Kontakt auf mit dem Verein, damit ein Kennenlernen arrangiert werden kann. Bis hoffentlich bald. Eure Mara M Mara wurde 2023 geboren und wird entwurmt, entfloht, geimpft, gechippt, kastriert und mit europäischem Pass gegen eine Schutzgebühr von 510 € mit Schutzvertrag über den Verein „Seelen für Seelchen e.V.“ vermittelt. Des Weiteren wurde vor der Ausreise ein Schnelltest auf Mittelmeerkrankheiten durchgeführt, der negativ war. Text und Bilder aus vergangenen Zeiten in Rumänien: Steckbrief Alter: 2023 geboren. Geschlecht: weiblich. Kastriert: jaCharakter: freundlich, ruhig, respektvoll im Umgang mit anderen Hunden und MenschenGröße: ca. 49 cmIm Shelter seit: Oktober 2023 Verwandtschaft: Schwestern Sherry, Cassy – beide bereits ausgereist Bitte alle herschauen! Ich habe euch etwas zu sagen!Entschuldigt, wenn ich ein wenig laut bin, aber ich benötige eure Hilfe!Ich stelle mich aber erst einmal vor. Ich bin Mara und mit meinen 2 Schwestern unschuldig hinter Gittern gelandet.Wir waren allein auf den Straßen Rumäniens unterwegs und haben uns vorbildlich verhalten. Trotzdem kamen diese Menschen und steckten uns in Käfige.Ich muss ehrlich sagen, wir hatten alle erstmal eine riesen Angst.So gut kannten wir euch Menschen ja noch nicht und was wollten sie von uns?Sie brachten uns hier an diesen Ort, wo sie uns mit Futter und Wasser versorgen. Sogar eine Hundehütte wurde uns angeboten, sodass wir erstmal in Ruhe ausschlafen konnten.Okay, ich gebe ja zu, das ist nicht das Schlechteste, aber warum dürfen wir uns nicht mehr frei bewegen?Ich bin jung und möchte noch sooooo viel von der Welt sehen.Hier werden wir Hunde begrenzt und man meint es sicher nur gut. Aber immer möchte ich hier nicht sein.Meine beiden Schwestern hatten bereits das große Glück, ausreisen zu dürfen. Ich vermisse sie sehr … Es gibt also scheinbar Menschen unter euch, die sind auf der Suche nach einem vierbeinigen Begleiter. Ihr möchtet mit uns gemeinsame Spaziergänge machen, Kuscheln und möchtet uns mit vielen Leckerleien verwöhnen? Da bin ich genau die Richtige für euch. Das stelle ich mir echt toll vor. Ob einer dieser Menschen wirklich auch mal mich auswählen würde?Das wäre ein Traum und würde mir wieder Spaß am Leben bescheren.Ich warte hier ganz brav auf euch und bin bereit!Eure Mara
Zarejestrowane 3 miesiące temu






