Adoptuj Mascha
Mieszaniec · Żynkie · Seniory · 10 lata
Jestem Maszka, pies rasowy Briard. Razem z Daszką, inną samicą rasy Briard, zostaliśmy oddane i trafiłyśmy tutaj do schroniska dla zwierząt. Tu się dobrze nam: duży ogrodzony wewnętrzny dziedziniec dla nas obu oraz przyjaciele zwierzęce i kochankowie zwierząt, którzy często prowadzą nas na spacer w pięknych otoczeniach schroniska. Dzięki dobrej pożywieniu i wszystkiemu reszcie możemy się tu dobrze oswoić. Mimo to, jak już wspomniano, często mamy kontakt z dwunogimi istotami, czego naprawdę potrzebujemy to odpowiednia rodzina. Chcemy także raz ponownie być częścią rodziny, z wszystkimi przyjemnościami. Jako że jesteśmy dość ostrożne, choć może to nie być od razu widoczne. Kochamy bycie w naturze i woda ma na nas prawdziwie magiczny wpływ: kochamy wodę. Samotność, o ile jest w granicach, nie sprawia nam problemów. Nie przejmujemy się podróżą samochodem. Spotkania z innymi zwierzętami, rowerzyście, biegacze i kolarze... zazwyczaj nie powoduje problemów. Jednak musi być jasne, że nasz opiekun musi zawsze na nas uważać. Ponieważ zawsze byliśmy razem, istniemy tylko w parach: znane jest, że para nie zostaje rozbita.
Czytaj oryginał (de)
Ich bin Mascha, eine Briard-Hündin. Zusammen mit Dascha, ebenfalls eine Briard-Hündin, wurde ich abgegeben und bin über Umwegen hier im Tierheim gelandet. Wir haben es hier richtig gut getroffen: ein großes Gehege für uns beide sowie Tierfreundinnen und Tierfreunde, die uns oft auf einer Runde in der schönen Umgebung des Tierheims mitnehmen. Weil die Verpflegung und Co. gut sind, könnte „tier“ es eigentlich hier richtig aushalten. Obwohl, wie bereits erwähnt, wir oft in Kontakt kommen mit Zweibeinern, fehlt in Prinzip nur eine richtige Familie. Auch wir möchten irgendwann mal wieder ein Familienmitglied sein, mit allem Drum und Dran. Wie wir so sind? Wir sind recht zurückhaltend, obwohl das auf den ersten Blick nicht direkt erkennbar ist. Wir sind gerne in der Natur unterwegs und Wasser zieht uns fast magisch an: Wir lieben Wasser. Mit dem Alleinsein haben wir, solang es sich in Grenzen hält, was eigentlich selbstverständlich sein sollte, keine Probleme. Gegen eine Autofahrt haben wir nichts einzuwenden. Begegnungen mit Artgenossen, Fahrradfahrerinnen und Fahrradfahren, Joggerinnen und Joggern, … bereiten normalerweise keine Probleme. Klar muss sein, dass unsere Begleitung uns immer im Auge behalten muss. Weil wir immer zusammen waren, gibt es uns nur im Doppelpack: bekanntlich wird ein Pärchen nicht auseinandergerissen. Komm doch mal während der
Zarejestrowane 3 miesiące temu






