Adoptuj Molly
Mieszaniec · Żynkie · Dorosły · 4 lata
Molly miała sześciu właścicieli w swoim młodym życiu, zanim głucha samica trafiła do nas. Teraz chcemy być jej ostatnim przystankiem przed domem na zawsze! Molly ma niekorzystny związek między byciem pasterką i głuchotą od urodzenia. W naturze jest ogólnie przyjazna dla ludzi. Jednak to samotna i samodzielna samica, która potrzebuje struktury, by się orientować. Dla Molly świat jest kompletnie niezrozumiały i szybko ją przeraża. Od samego początku budujemy z nią trening pod kierunkiem naszego trenera, a łaskawa dziewczynka dokłada spójnych postępów. Faktycznie to zabawna, często głupkowata samica, która biegnie przez ogrodzenie jak królika. Jednak na smyczy ciągnie mocno i bezcelowo szczeka, co wynika z jej głuchoty. Na spacerach często szczeka na inne zwierzęta, a jeśli staje się za głośno, Molly również czasem ich zdenerwuje. Często szczeka i często na wzrokowe bodźce. Molly ma silne postrzelenie i uczy się teraz orientacji wobec ludzi podczas spacerów. Może dlatego, że miała wielu poprzednich właścicieli w młodym wieku, jest trochę „zatęczona” w kwestii dotyku. Musi nauczyć się ufać i cieszyć się przytulaniem. Faktycznie lubi, gdy ją szczerzy. Ale często jest niepokojona i preferuje polowanie lub kopanie, które jest jej największą ulubioną rozrywką. Zasady prowadzenia na smyczy także wymagają pracy, szczególnie w kontakcie z innymi zwierzętami. Molly nie jest nieprzyjazna dla innych psów, ale powinna mieszkać jako jedyny pies w swoim przyszłym domu. Molly jest wyćwiczona na moczownicę, jeździ w aucie i może zostać sama przez godziny. Molly może przejść tylko do doświadczonych osób z psami, którzy mogą jej udzielić orientacji i treningu, ale także zaakceptować i zostawić ją taką, jaką jest – z silną osobowością, która odbiera środowisko inaczej niż inne psy, poza jej głuchotą. Aktualizacja maj 2025: Molly ma teraz ponad dwa lata z nami i stała się dużo bardziej dojrzała i pewna siebie. Jest typową pasterką – więc zwykle potrafiła długo zareagować na gesty, jak kiedy ktoś ją woła, bo najpierw myśli, czy rzeczywiście jest to konieczne. Często udaje, że nie usłyszała i w każdym razie można przypuszczać, że osoba zapomniała już, co chciała zrobić w międzyczasie. Trzeba więc uważnie obserwować ją i w końcu potrzebować większej uporczywości niż ona. Dodatkowo Molly nadal pozostaje bardzo niezależnym psem. Gdy są znanymi ludźmi, witana jest bardzo radośnie i burzliwie, ale po krótkim czasie ma dość i albo szuka innego mentalnego zachęcenia, albo się cofa na swoje miejsce dla psa. Nigdy nie stanie się miękkim kotarce dla salonu i kanapy. Niestety, też lubi zgarniać zasoby, jak jedzenie lub koszulki, i bronić ich głośno, a czasem nawet z zębami. Jednak intensywność jej zachowania zależy od osoby. Często korzysta z niepewnego zachowania ludzi. Idealny dom to taki, gdzie ma własne miejsce do odpoczynku, najlepiej na zewnątrz w ogrodzie, i czasem decyduje sam, czy chce być w środku działania, czy pozostać w „swoim” miejscu. Potrzebują doświadczonych ludzi z psami, którzy mogą się nauczyć czytać ją i mieć pewną uporczywość w dyskusjach bez słów i nie wystraszyć się jej czasem głośnej reakcji. Wydaje się – znów – szukamy igły w stogu siana. Ale nie poddamy się. Gdzieś tam jest idealna para dla Molly-top, jesteśmy pewni.
Czytaj oryginał (de)
Molly hatte in ihrem jungen Leben schon sechs Besitzer:innen, bevor die taube Hündin bei uns landete. Wir möchten nun unbedingt ihre letzte Station vor einem Für-immer-Zuhause sein! Molly hat die unglückliche Kombination, als Herdenschutzhündin und zusätzlich mit Taubheit auf die Welt gekommen zu sein. Vom Wesen her ist sie Menschen gegenüber grundsätzlich erst einmal freundlich. Doch sie ist eine autarke und selbstständige Hündin, die unbedingt einen Rahmen braucht, an dem sie sich orientieren kann. Denn Molly ist geradezu verloren in dieser Welt und schnell überfordert. Wir haben von Anfang an unter Leitung unserer Hundetrainerin mit ihr ein Training aufgebaut und die Süße macht beständig Fortschritte. Sie ist eigentlich eine lustige, oft auch alberne Hündin, die mit Hasensprüngen durch den Auslauf düst. An der Leine zieht sie jedoch recht stark und bellt manchmal wahllos und ungerichtet in der Gegend herum, was ihrer Taubheit geschuldet ist. Artgenossen werden auf dem Spaziergang meistens verbellt und wenn es zu eng wird, neigt Molly dann auch zu Übersprung. Generell bellt sie oft und viel bei optischen Reizen. Molly hat einen stark ausgeprägten Jagdtrieb und lernt es gerade, sich während des Spaziergangs überhaupt erst einmal am Menschen zu orientieren. Wahrscheinlich aufgrund ihrer vielen Vorbesitzer:innen in ihrem jungen Alter ist sie etwas „abgestumpft“, was Berührungen angeht. Sie muss lernen zu vertrauen und Streicheleinheiten genießen zu können. Eigentlich mag sie es gern gestreichelt zu werden. Doch oft ist sie rastlos und bevorzugt es zu jagen oder auch zu buddeln, was ihr größtes Hobby ist. Auch an ihrer Leinenführigkeit muss noch gearbeitet werden, insbesondere was Begegnungen mit Artgenossen angeht. Mit anderen Hunden ist Molly nicht unverträglich, doch sie sollte sie im künftigen Zuhause unbedingt als Einzelhund leben. Molly ist stubenrein, fährt im Auto mit und kann stundenweise alleine bleiben. Molly kann nur zu erfahrenen Hundemenschen ziehen, die ihr Orientierung und Training bieten, die sie aber auch ein Stück weit akzeptieren und lassen können, wie sie ist – eine starke Persönlichkeit, die abgesehen von ihrer Taubheit mit den verbliebenen Sinnen ihre Umwelt anders wahrnimmt als andere Hunde. Update Mai 2025:Molly ist nun schon über zwei Jahre bei uns und in dieser Zeit ist sie wesentlich erwachsener und selbstsicherer geworden. Sie ist ein typischer Herdenschutzhund – so braucht es bei ihr meist etwas länger, wenn man sie bspw. mit Gesten zu sich ruft, da sie erstmal ausgiebig darüber nachdenkt, ob das jetzt wirklich nötig ist. Gerne tut sie dabei so, als ob sie nichts mitbekommen hätte und ohnehin kann man ja auch darauf spekulieren, dass der Mensch in der Zeit schon längst vergessen hat, was er eigentlich wollte … Man muss bei ihr also genau hinschauen und man braucht letztendlich einen größeren Sturkopf als sie. Außerdem ist und bleibt Molly wohl ein hochgradig autarker Hund. Ihre Bezugspersonen werden zwar sehr freudig und stürmisch begrüßt, aber nach kurzer Zeit hat sie die Nase schon wieder voll und sucht sich eine andere Beschäftigung oder legt sich auf Distanz in ihr Körbchen. Ein kuscheliger Familienhund für die Wohnung und fürs Sofa wird sie wohl nie werden. Leider auch, weil sie Ressourcen wie Futter oder Decken gerne mal für sich beansprucht und diese dann lautstark und teilweise auch mit Zähnen verteidigt. Wobei sie aber Unterschiede in der Intensität, abhängig vom Menschen macht. Da nutzt sie unsicheres Verhalten der Menschen gerne zu ihrem Vorteil aus. Perfekt wäre also ein Zuhause, in dem sie einen eigenen Rückzugsort, gerne auch draußen im Garten, hat und somit von Zeit zu Zeit auch selbst entscheiden kann, ob sie mitten im Geschehen sein möchte, oder eben auf Abstand in „ihrer“ Zone. Es braucht hundeerfahrende Menschen, die genau genug hingucken, um sie lesen zu lernen. Außerdem, die ein gewisses Durchhaltevermögen im nonverbalen Diskutieren haben und sich dabei von ihrem teilweise sehr lauten Gehabe nicht ins Bockshorn jagen lassen. Wir scheinen – mal wieder – die Nadel im Heuhaufen zu suchen. Doch wir geben nicht auf. Irgendwo da draußen ist der passende Deckel für den Molly-Topf, da sind wir uns sicher.
Zarejestrowane 5 miesięcy temu






