Adoptuj Mora
European Shorthair · Żynkie · Młody · 3 lata
Lato nie przyniosło żadnemu z naszych partnerów przerwy. Przeciwnie: niemal każdy dzień był dniem, w którym znaleziono opuszczone psy i koty i proszono o pomoc. Z tego powodu zarówno klatki, jak i prywatne domy opiekunów są przeciążone. Co jednak mają zrobić nasi partnerzy? Odrzucić tych, którzy znajdą zwierzęta, odmówić im pomocy? Nikt nie potrafi tego zrobić, a więc muszą się wyprawiać we wszystkich sytuacjach. Ta matka kocica z czterema szczeniakami została znaleziona przez turystów: na wysypisku śmieci w luksusowej Porto Cervo ... Oczywiście, żaden z pięknych i bogatych ludzi mieszkających tam nie dba o los zwierząt. Dlatego, dopóki ich własne życie może być cieszone w luksusie. Pomocnik złapał rodzinę, a teraz są bezpieczni w prywatnym domu opiekuna. Tam matka i jej szczeniaki są dobrze opiekowane. Niestety, małe z nich wszystkie noszą ślady tragicznych warunków, w których spędziły pierwsze tygodnie życia. Ich oczy są zapalenie, leczone, ale po prostu trwa długo, zanim zapalenie ustąpi. Nie możemy jeszcze powiedzieć w jakim stopniu ich oczy mogły doznać trwałych uszkodzeń. Mamy i jej szczeniaki Mango, Mini, Mirtillo i Mora, jak zostały nazwane, mają szansę na dobre życie, jeśli uda nam się znaleźć miłych ludzi dla nich, którzy dadzą im dom marzeń z bliskimi relacjami rodzinnymi.
Czytaj oryginał (de)
Die Sommermonate waren für alle unsere Partner keine Erholung. Im Gegenteil: Es verging nahezu kein Tag, an dem nicht ausgesetzte Hunde und Katzen gefunden wurden und um Hilfe für sie gebeten wurde. Sowohl die Canili als auch unsere privaten Pflegestellen sind daher übervoll. Aber was sollen unsere Partner tun? Finder mit den Tieren abweisen, ihnen die Hilfe versagen? Das bringt keiner übers Herz, und so muss an allen Ecken und Enden improvisiert werden. Auch diese Katzenmutter mit ihren vier Kindern war von Touristen entdeckt worden: an einem Müllplatz im noblen Porto Cervo … Von den dort lebenden Schönen und Reichen interessiert sich natürlich niemand für das Tierelend. Hauptsache, das eigene Leben kann in Saus und Braus genossen werden. Eine Helferin fing die Familie jedenfalls ein, und bei einer privaten Pflegestelle ist sie nun in Sicherheit. Dort werden die Mama und ihre Kinder auch gut versorgt. Leider sind die Kleinen alle gezeichnet von den traurigen Bedingungen, unter denen sie ihre ersten Lebenswochen verbringen mussten. Ihre Augen sind entzündet, werden behandelt, aber es dauert einfach lange, bis die Entzündungen abklingen. Inwieweit die Augen schon bleibende Schäden erlitten haben, können wir derzeit noch nicht sagen. Mamy und ihre Kinder Mango, Mini, Mirtillo und Mora, wie sie genannt wurden, haben nun jedoch die Chance auf ein gutes Leben, wenn wir es schaffen, liebe Menschen für sie zu finden, die ihnen ein Traumzuhause mit engem Familienanschluss schenken werden.
Zarejestrowane w zeszłym miesiącu






