Adoptuj MOZART
Mieszaniec · Męskie
MOZART, w schronisku przez 23 dni Nazywam się MOZART, pies znaleziony błąkający się z moim niestety współpokrywczym Verdi w stanie sugerującym niewielkie opiekowanie i oczywistym brakiem odziedziczenia. Od czasu przybycia do schroniska mam się lepiej, sporo śpię, co sugeruje długą epokę błąkania się. Po leczeniu przeciwpasożytowym, kontroli zdrowotnej, dobrych kąpieli, długich godzin snu i dobrych posiłków czuję się odrodzony i gotowy, aby w końcu doświadczyć pięknego końca życia w ciepłym, spokojnym, miłym i delikatnym domu. Jestem bardzo łagodny i naprawdę lubię, gdy ludzie przychodzą mnie odwiedzić i przytulać. Na spacerach jestem spokojny. Wydaje się, że dogaduję się z innymi zwierzętami tego samego gatunku, choć nie wiadomo o kotach (można przeprowadzić test). Wydaje się, że wiem niewiele o życiu w rodzinie, więc potrzebuję czasu, by odkryć życie w domu i całkowicie się rozluźnić. Nie ma wątpliwości, że zdołam się uporządkować z cierpliwością, miłością i wielkim sercem moich przyszłych opiekunów. Potrzebuję mieszkać w domu z ogrodem i w spokoju (raczej countryside niż miasto). Do szybkiego spotkania, czekam na was z dużym pośpiechem, by odkryć prawdziwe życie psa rodzinnego!
Czytaj oryginał (fr)
Mozart, au refuge depuis 99 jours Je m’appelle Mozart, adorable toutou trouvé errant avec mon compagnon d’infortune Verdi dans un état laissant présagé peu de soins et bien entendu jamais réclamé. Depuis mon arrivée au refuge je vais de mieux en mieux. Aprèsde bons soins, de bons bains, de longues heures de dodo et de bonnes gamelles je me sens requinqué et prêt à connaître enfin une belle vie dans un foyer chaleureux, calme, plein d’amour et de tendresse. Je suis extrèmement gentil et apprécie beaucoup que l’on vienne me rendre visite pour me papouiller, la présence humaine me rassure. Je fais de petites balades, je reste un peu peureux des environnements inconnus et n’aime pas la chaleur. Je m’entends avec mes congénères (vivre avec l’un d’eaux pourrait contribuer à me rassurer), on ne sait pas pour les chats (test possible). Je semble ne pas connaître grand chose de la vie de famille a priori, il faudra donc me laisser le temps de décourvir la vie en maison et de me détendre totalement. Nul doute que j’y arriverais vite avec des adoptants présents, des câlins, de la patience, de la bienveillance et plein d’amour ! J’aurais besoin de vivre plutôt en maison avec jardin, et au calme (plutôt campagne que ville). A très bientôt, je vous attends avec impatience pour découvrir une vraie vie de chien de famille !
Zarejestrowane 2 miesiące temu






