Adoptuj Tajson
Mieszaniec · Nieznane · Seniory · 9 lata
Pamiętacie post o Tajsonie? Nadal czeka za kratami w schronisku... Wydawałoby się, że nie ma większej tragedii dla psa niż schronisko. Miejsce tłoczne, głośne i nieprzyjemne, które przeraża wszystkie nasze zwierzaki. Żaden pies ani kot, nigdy nie powinien doświadczyć porzucenia. Zawsze, gdy trafia nowy zwierzak stajemy na rzęsach żeby odmienić jego los, żeby w tym olbrzymim nieszczęściu znaleźć szczęście, niestety czasami zajmuje to nawet parę lat. Jednak, co gdy nie mamy tyle czasu? Chcielibyśmy przedstawić wam Tajsona, który ostatnio usłyszał wyrok - nowotwór. Rokowania ? Ostrożne.. Tajson trafił do nas z ogromnym guzem na oku, który został usunięty i wysłany na badania histopatologiczne. Wyniki załamały nas kompletnie.. Badaniem histopatologicznym stwierdzono rozrost nowotworowy o typie czerniaka. Tajson miał wykonane rtg płuc, które na dziś dzień nie wykazało przerzutów. Wskazane są regularne wizyty u lekarza weterynarii. Serce pęka nam na samą myśl, że tak cudowny, oddany, przytulaśny pies żyje z wyrokiem w schronisku i swoje ostatnie chwile spędza leżąc w budzie, tęsknym wzrokiem wypatrując człowieka. Powinien teraz leżeć w łóżku, otoczony miłością, wychodzić na długie spacerki, które uwielbia i być rozpieszczany do granic możliwości. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby utrzymać Tajsona jak najdłużej w jak najlepszej formie, ale nie jesteśmy w stanie zastąpić mu prawdziwego domu. Błagamy was, nie pozwólmy mu odejść w schronisku. Tajsonik czuje się bardzo dobrze, chętnie wychodzi na spacery i ogromnie się cieszy kiedy widzi człowieka. To łagodny choć energiczny pieszczoch. Dlaczego nadal nie ma domu? Codziennie się dziwimy dlaczego jeszcze nikt się nim nie zainteresował
Zarejestrowane 4 miesiące temu






