Adoptuj Tina (Тіна)
Mieszaniec · Żynkie · Seniory · 9 lata
Cześć, nazywam się Tina, jestem zwyczajnym psem, którego bardzo rzadko zauważa. Nie jestem małym szczeniakiem, nie jestem rasowym i jestem czarnym (mówią, że czarne psy to niewidzialne jednostki schronisk). Ale mam pełną wiarę w to, że nadal znajdę swoją rodzinę. Mój dom był kiedyś w Chersonszczynie, gdzie mieszkałam z moją rodziną. Moi poprzedni ludzie nie chcieli mnie zwalczyć, myśląc, że to szkodliwe i zbędne. Tak więc urodziłam szczeniaki, których moi ludzie zanurzyli i po prostu wyrzucili na zimno, mimo jak bardzo płakałam. Jego dnia, gdy ponownie urodziłam, mój właściciel odprowadził moje szczeniaki do lasu, uderzył we mnie, przywiązał mnie do samochodu i ciągnął po drodze, aż uzyskałam krwawe rany. Na szczęście, gdy przestał, ludzie pobiegli do nas, uratowali mnie i zabrali mnie do kliniki. Stamtąd trafiłam do wolontariuszy, a potem do Kijowa. Mimo wszystkiego wiem, że nie wszyscy ludzie są złymi, naprawdę chcę znaleźć tych, którzy mnie polubią i przyjmą do swojej rodziny. Gdzie jesteś?
Czytaj oryginał (uk)
Привіт, мене звати Тіна, і я звичайнісінька собака, яку мало хто помічає. Я не маленьке цуценятко, не породиста, та ще й чорна (кажуть, що чорні собаки - це невидимки притулків). Але я сповнена віри в те, що ще знайду свою родину. Мій дім колись був на Херсонщині, де я жила з родиною. Мої тодішні люди не хотіли стерилізувати мене, вважаючи, що це шкідливо і непотрібно. Тому я народжувала цуценят, яких мої люди топили і просто виносили на мороз, попри те, як сильно я плакала. Якось, коли я знову народила, мій хазяїн вивіз моїх діточок в ліс, а мене побив, прив'язав до машини і тягнув по дорозі, поки у мене не з'явились криваві рани. На щастя, коли він зупинився, до нас підбігли люди, які врятували мене і відвезли в клініку. А звідти я потрапила до волонтерів, потім до Києва. Попри все, я знаю, що не всі люди погані, і дуже хочу знайти тих, хто буде мене любити і прийме в свою родину. Де ж ви?
Zarejestrowane 4 miesiące temu






