Adoptuj Titi
Mieszaniec · Nieznane · Dorosły · 5 lata
Cześć, jestem Titi 🙂 Urodziłam się w lipcu 2021 roku, z rodziców Anatolijczyka i Belgii. Przedtem żyłam w mieszkaniu w rodzinie z dziećmi, innym zwierzęciem tego samego gatunku i koczkami. Gdy rosłam, stałam się przyjaznym szczeniakiem, a podczas spacerów okazało się trudne do zarządzania dla mojej pani. Wtedy zaczęłam wychodzić coraz mniej... aż w końcu wcale nie wychodziłam :/ Możesz zrozumieć, jak trafiłam tutaj, ale ponieważ nie spełniały moich potrzeb, musiałam zostać oddana do schroniska. Niestety to skradanie środowiska nie było łatwe dla mnie.... Moi stryje i ciotki poświęcili dużo czasu, by zdobyć moje zaufanie, zanim mogłam się uspokoić, byłam przerażona i mogłam się tylko wyrażać poprzez wzorcową agresję. Trzeba powiedzieć, że jestem również bardzo niezdarna, bo w rzeczywistości nigdy nie wiem, co mam robić :/ Schronisko było dla mnie bardzo stresujące. Musiałam zobaczyć specjalistę od zachowania u zwierząt, ponieważ moje myśli były przepełnione lękiem. Od momentu przybycia zaczęłam leczenie, które ma zapewnić mi spokój, by nauczyć się zachowywać odpowiednio. Śledzenie mojego leczenia przez specjalistę od zachowania zwierząt jest istotne i nie należy odstępować od niego, wtedy będziemy rozważać przechodzenie do mojej rodziny 😉 Szukam właścicieli gotowych inwestować w moją edukację, aby pokazać cierpliwość, delikatność i stanowczość, by zapewnić ramy, które potrzebuję, a w końcu móc żyć spokojnie <3 Do zobaczenia!
Czytaj oryginał (fr)
Hello moi c'est Titi 🙂 Je suis né en Juillet 2021, de parents Berger d’Anatolie et Berger Belge. Je vivais jusqu’alors en appartement, en famille, avec enfants, congénère, et chats. En grandissant je suis devenu un beau bébé et suis devenu difficilement gérable en balade pour ma maîtresse. Alors je sortais de moins en moins… jusqu’à ne plus sortir du tout :/ Vous comprenez donc comment je suis arrivé au refuge de Salon-de-Provence : Mes maîtres tenaient à moi, mais dans l’incapacité de subvenir à mes besoins, il fallait me confier en refuge. Et malheureusement ce changement d’environnement drastique ne m’a pas été facile…. Mes tontons et tatas ont passé beaucoup de temps a me mettre en confiance avant de pouvoir me rassurer, j’étais terrorisé et ne savait m’exprimer qu’en mimant l’agressivité. Il faut dire que je suis aussi très brouillon, parce qu’en fait je ne sais jamais trop ce que je dois faire :/ Le refuge était excessivement stressant pour moi. J’ai du voir un vétérinaire comportementaliste car mon cerveau était noyé sous l’anxiété. A mon arrivée j’ai commencé un traitement pour m’apporter l’apaisement dont j’avais besoin pour apprendre à bien me comporter. Le suivi de mon traitement avec un vétérinaire comportementaliste est un impératif auquel vous ne devrez pas déroger, le sevrage sera envisageable une fois bien installé dans ma famille 😉 Je cherche donc des maîtres prêts à s’investir dans mon éducation, à faire preuve de patience, douceur et fermeté pour m’apporter le cadre dont j’ai besoin et enfin pouvoir vivre ma vie sereinement <3 A bientôt !
Bezpłatne konto — 10 kontaktów wliczonych
Zarejestrowane w zeszłym miesiącu






