Adoptuj Vivaldi
Męskie · Dorosły · 6 lata
Cześć przyszli otwieracze worków, czy mogę się przedstawić? Jestem uroczy kot Vivaldi. Zgodnie z moim imieniem, bywam czasem trochę bardziej muzykalny i śpiewam do siebie, gdy się nudzę. Choć obecnie mam szczęście być przyjętym w opiece rodzinną, naturalnie nie chcę tu zostać na zawsze, ale przenieść się do prawdziwego domu na zawsze. Czekam na to tak długo! Bardzo mi brakuje wolności tutaj, ponieważ jest tyle pięknych rzeczy dla młodego kota, które można odkryć na zewnątrz. Osoba z opieki rodziny mówi zawsze, że jestem specjalny. Zwłaszcza fajny, bardzo gracjuszny, szczęśliwy i szczególnie społeczny wobec innych zwierząt. Brzmi jak marcowy kot, nie? Myślę tak samo! Jedyną rzeczą, której teraz jeszcze potrzebuję, są szczególne osoby. Osoby, które dadzą mi wspaniały dom i będą miały cierpliwość, by zdobyć moje pełne zaufanie, ponieważ objęcia to jeszcze nie mój temat. Ale nie możesz założyć wszystkiego z fajnym skarpetką jak ja, prawda? Ale pewnie nie będziesz się znudził ze mną, a razem zrozumiemy, jak mnie pogładzać! O, przedtem, żebym zapomniał, mała, ale fatalna słabość to czekolada (nawet zapakowana). Nie powinno jej się kręcić w twoim mieszkaniu, bo po prostu nie potrafię się powstrzymać. A czekolada to znane toksyczne dla naszych domowych tygrysi! Teraz do najważniejszego: jak mówi film, "Koty potrzebują mnóstwa muzyki. Muzyki i małego kawałka największej radości!" Kto w końcu da mi tę największą radość? Czekam na ciebie! Ten kot potrzebuje dostępu na zewnątrz.
Czytaj oryginał (de)
Hallo zukünftige Dosenöffner, darf ich mich vorstellen, ich bin der hübsche Kater Vivaldi. Meinem Namen entsprechend bin ich gerne auch mal etwas musikalischer und singe so vor mich hin wenn mir langweilig ist. Zwar habe ich momentan das Glück, dass ich auf einer Pflegestelle aufgenommen wurde, auf Dauer möchte ich hier aber natürlich nicht bleiben, sondern in ein richtiges Für-immer-Zuhause ziehen. Darauf warte ich nämlich schon soooooo lange! Meinen Freigang vermisse ich hier unendlich, es gibt doch für einen Jungspund so viele tolle Dinge draußen zu entdecken. Die Zweibeinerin auf der Pflegestelle sagt immer, ich bin besonders. Besonders cool, besonders verspielt, fröhlich und besonders sozial mit meinen Artgenossen. Klingt doch alles nach einem Traumkater, oder? Finde ich auch! Das einzige, was ich nun noch benötige sind besondere Menschen. Menschen die mir ein tolles Zuhause schenken und die Geduld haben, mein Vertrauen voll und ganz zu gewinnen, denn Streicheleinheiten sind bisher noch nicht so mein Ding. Aber man kann ja auch nicht alles bei so einer coolen Socke wie mir voraussetzen, oder? Dafür wird euch mit mir aber garantiert nie langweilig und das mit diesem Streicheln bekommen wir gemeinsam schon noch hin! Ach so, bevor ich es vergesse, eine kleine aber fatale Schwäche von mir ist leider Schokolade (sogar verpackt). Die sollte bei euch zu Hause niemals irgendwo herumliegen, da ich mich dabei einfach nicht beherrschen kann. Und Schokolade ist bekanntermaßen sehr giftig für uns Stubentiger! Nun aber zum wichtigsten: Wie heißt es doch so schön in diesem Film "Katzen brauchen furchtbar viel Musik. Musik und ein ganz kleines Stück vom ganz großen Glück!" Wer kommt und schenkt mir endlich das ganz große Glück? Ich warte auf euch! Euer Vivaldi
Bezpłatne konto — 10 kontaktów wliczonych
Zarejestrowane w zeszłym miesiącu



