Adoptuj Whiteboy
Mieszaniec · Nieznane
To jest Whiteboy, prawdopodobnie najgorzej nazwany koń na świecie – z pewnością na naszej fince. Kiedy przybył do nas, powiedziano nam, że musimy czekać 10 dni na jego paszport; bardzo rzadko ratujemy konia zarejestrowanego i legalnego. Więc cierpliwie czekaliśmy, nie wiedząc jeszcze, jak się nazywa. Nazywaliśmy go „białym chłopcem”, dopóki nie odkryliśmy w jego dokumentach jego zarejestrowanego imienia. I rzeczywiście, dziesięć dni później przyszedł jego paszport, a w nim dowiedzieliśmy się, że wcale nie był wart nazwy! Zarejestrowany od 13 lat, miał trzy różne miejsca zamieszkania, ale żadnego imienia. W tym momencie Whiteboy już się utrwalił, i tak właśnie otrzymał swoje imię. Nie znamy całej historii Whiteboya ani tego, dlaczego o nim zapomniano i jak przechodził z rąk do rąk. Ma wiele miłości do siebie i wiele daje innym. Ale niestety dla niego uznawany jest za „brzydki”. Cierpi na schorzenie, które powoduje nadmierną produkcję tkanki bliznowatej, co skutkuje guzkami i wypukłościami po całym ciele. Nie wiemy, co mu się stało, że doznał tych wszystkich urazów. Ma jeden takowy wzdłuż kręgosłupa, przez co trudno mu założyć standardową siodło, co być może przyczyniło się do jego „bezwartościowości”. Możemy tylko zgadywać, jakie były powody, dla których przestał być pożądany. Kiedy go do nas przywieźli, był wygłodniały, słaby, miał bardzo długie kopyta i był bardzo przerażony ludźmi. Bał się, że ktoś go uderzy, biegł na adrenalinie i ze strachu, zawsze wykonując to, co mu się każe. Ma liczne problemy zdrowotne; jest bardzo wrażliwy na otoczenie – kurz działa mu na oczy, zimne powietrze może spowodować u niego kaszel, a także potrzebuje regularnych zabiegów stomatologicznych oraz leczenia odrobaczenia. Mimo wszystkich swoich dziwnych cech, jest wspaniałym koniem, który ma wiele do ofiarowania, i już w krótkim czasie, jaki z nami przebywa, nauczył się relaksować i żyć spokojnie i w harmonii.
Czytaj oryginał (es)
This is Whiteboy, possibly the worst named horse in the world, certainly at our finca. When he arrived with us we were told to wait 10 days for his passport to arrive, it's very rare for us to rescue a registered legal horse. So we waited patiently not knowing his name. We called him ‘the white boy' while we waited to find out from his papers his registered name. Sure enough 10 days later his passport came and in it we found out that he wasn't worth a name! Registered for 13 years with 3 homes but no name. By this point Whiteboy had stuck and this is how he came to get his name. We don't know the full history of Whiteboy or why he was forgotten about and passed from person to person. He has a lot of love and gives a lot. But sadly for him he is considered “ugly”. He has a condition which he produces to much scar tissue and it results in lumps and bumps everywhere. We don't know what happened to him to get all of these injuries. He has one along his spine making him difficult to fit a regular saddle, this may have added to his “worthlessness”. We can only guess the reasons he was no longer wanted. When we got him he was starving, weak, very long feet and very scared of people. Scared he was going to be hit, running on adrenaline and fear to always do as he is told. He has numerous health complications, he is very sensitive to his environment, to much dust effects his eyes, cold air and he can cough, he also needs regular dental treatment and treatment for sand in the gut. Even with all of his quirks, he is an amazing horse with a lot to give and he has already in his short time with us learnt how to relax and live his life calm and peacefully.
Zarejestrowane 2 miesiące temu






