Adoptă Bosman
Rasă mixtă · Masculin
Bosman, somewhat in the spirit of his seafaring name, had apparently traveled wide lands before he came to us. But his past is shrouded in mystery. We know nothing about him. As for Bosman, he wants to know everything. His curious gaze, sharpness, and desire to explore his surroundings immediately catch the eye. One might say he is a true seeker of adventures. However, we have an unpleasant feeling that it was a human who pushed him into homelessness, not just Bosman the Explorer’s nature. Bosman’s behavior, however, does reflect his nature. Bosman as soon as he arrived at the animal shelter, sniffed out all the possible angles and approached every canine companion in the adjacent cages to greet them. He also sniffed the volunteers curiously at first, then quickly closed the distance. It’s clear that contact with humans brings him joy, so we hope that people haven’t left a very negative impression on his memory. After the first walks, we already know that Bosman is true to his nature: he sniffs intently. He walks calmly, gently sniffing the visible four-legged creatures, but other “attractions,” like people or cars, do not interest him. Bosman is just the right kind of dog: friendly but unbothered, not too big and not too small. He hasn’t been with us long, so we still don’t know many things about him. But because of his short fur and lack of fat… we would very much like him to find a loving home before winter.
Citire originală (pl)
Bosman, trochę w duchu swojego marynarskiego imienia, przemierzył chyba lądy szerokie, zanim do nas trafił. Ale jego przeszłość, jest owiana tajemnicą. Nie wiemy o nim nic. Za to Bosman chce wiedzieć wszystko. W oczy od razu rzuca się jego zaciekawione spojrzenie, bystrość i chęć eksplorowania otoczenia. Prawdziwy poszukiwacz przygód, chciałoby się rzec. Aczkolwiek mamy takie niemiłe wrażenie, że to jednak człowiek pchnął go w bezdomność, a nie tylko natura Bosmana Poszukiwacza. Zachowanie Bosmana licuje jednak właśnie z tą naturą. Bosman gdy tylko trafił do schroniska, obwąchał wszystkie możliwe kąty i podszedł do każdego psiego kolegi w boksach obok, aby się przywitać. Także wolontariuszy, najpierw z ciekawością obwąchał, by po chwili skrócić całkiem dystans. I widać, że kontakt z człowiekiem sprawia mu frajdę, więc mamy nadzieję, że ludzie nie zdążyli bardzo negatywnie zapisać się w jego pamięci. Po pierwszych spacerach wiemy już, że także tu Bosman wierny jest swojej naturze: węszy na całego. Spaceruje spokojnie, trochę z dala obszczekuje widziane czworonogi, ale inne mijane "atrakcje", jak ludzie czy samochody, go nie wzruszają. Bosman to taki pies w sam raz: przyjazny, ale nienachalny, nie za duży i nie za mały. Nie jest z nami długo, więc jeszcze wielu rzeczy nie wiemy. Ale z racji jego króciutkiej sierści i niedoboru tłuszczyku…bardzo by nam zależało, żeby do kochającego domu trafił przed zimą.
Cont gratuit — 10 contacte incluse
Listat săptămâna trecută






