Adoptujte Tarzan
Kříženec · Mužský
Ahoj. Jmenuji se Tarzan. Nejsem králem džungle, ale mám sílu, srdce a touhu po někom, kdo mě nakonec pochopí. Narodil jsem se v únoru 2022 – dlouhotový německý ovčák z reálného života. Chytrý, loajální, plný energie a emocí. Bohužel můj předchozí pečovatel vůbec nepochopil, co znamená mít psa jako já. Chtěl velkého, hezkého psa – ale nevěděl, že to také znamená odpovědnost, potřebu porozumění, práci, čas a srdce. S časem jsem pro něj přestal být vhodný. Závazky spojené s vytvářením rodiny mě už nezapadaly do jeho světa. Začalo to nepochopením a skončilo chováním, které ztratilo mé důvěru. Ztratil svou trpělivost a já jsem ztratil své bezpečí. Cítil jsem se jako objekt, který je odložen, když už nezapadá do interiéru. Dne 16. dubna 2025 jsem přišel do ochranného zařízení pro zvířata. Paradoxně – tady jsem dostal více tepla a podpory než dlouhou dobu ve svém „domově“. Tady mě nepohrdali. Tady mě poslouchají. Dají mi péči, pracovní plán a naději. Pomáhají mi znovu věřit, že mohu být skvělý společník – věrný, oddaný a šťastný. Mámi aktuální očkování, jsem proti červům. Brzy budu kastrovaný – a potom mám tento tichý přání… že někdo někde čte tyto slova a cítí, že je to o něm. Ať to bude on nebo ona, možná je to opravdová osoba pro mě. Někdo, kdo bude tady pro dobré i špatné. Někdo, kdo nepoběží, když to bude těžké. Někdo, kdo ví, že pes není jen závazek, ale také přítel – s duší, emocemi a potřebami. Ještě něco byste měli vědět o mně – bohužel se vzruším pohledem na jiné psy. Něco, co tu pracujeme, protože vím, že klid a kontrola lze také vyvinout, pokud mi někdo dá čas, podporu a správné vedení. Pokud jste ten správný člověk – zastavte se. Podívejte se mi do očí. Možná jsme my dva, kdo napíšeme společný příběh?
Přečíst původní (pl)
Cześć. Mam na imię Tarzan. Nie jestem królem dżungli, ale mam w sobie siłę, serce i tęsknotę za kimś, kto wreszcie mnie zrozumie.Urodziłem się w sierpniu 2022 roku – owczarek niemiecki długowłosy z prawdziwego zdarzenia. Mądry, lojalny, pełen energii i emocji. Niestety, mój dotychczasowy opiekun kompletnie nie rozumiał, co to znaczy mieć psa takiego jak ja. Chciał dużego, ładnego psa – ale nie przewidział, że za tym idzie też odpowiedzialność, potrzeba zrozumienia, pracy, czasu i serca. Z biegiem czasu stawałem się dla niego problemem. Obowiązki, które przyszły wraz z założeniem rodziny, sprawiły, że przestałem się mieścić w jego świecie. Zaczęło się od niezrozumienia, skończyło na zachowaniach, które złamały moje zaufanie. On stracił cierpliwość, a ja – poczucie bezpieczeństwa. Czułem się, jak rzecz, którą się odkłada, gdy przestaje pasować do wystroju. 16 marca 2025 roku trafiłem do schroniska. Paradoksalnie – tu dostałem więcej ciepła i wsparcia niż przez długi czas w moim "domu". Tu mnie nie przekreślili. Tu mnie słuchają. Dają mi opiekę, plan pracy i nadzieję. Pomagają mi znów wierzyć, że mogę być cudownym towarzyszem – wiernym, oddanym i szczęśliwym. Mam aktualne szczepienia, jestem odrobaczony. Wkrótce czeka mnie kastracja – a po niej, mam taką cichą nadzieję… że gdzieś tam ktoś właśnie czyta te słowa i czuje, że to o nim. Że to on lub ona może być moim prawdziwym człowiekiem. Takim na dobre i na złe. Takim, co nie ucieknie, gdy zrobi się trudno. Takim, co wie, że pies to nie tylko obowiązek, ale i przyjaciel – z duszą, emocjami, potrzebami. Jest jeszcze coś, co warto o mnie wiedzieć – niestety, nakręcam się na widok innych psów. To coś, nad czym tu pracujemy, bo wiem, że spokój i opanowanie też można wypracować, jeśli tylko ktoś da mi czas, wsparcie i odpowiednie prowadzenie.Jeśli jesteś tą osobą – zatrzymaj się. Spójrz w moje oczy. Może to właśnie my mamy napisać wspólną historię? Z merdającym ogonem, Twój Tarzan
Zobrazeno před 5 měsíci






