BRYMO adoptieren
Mischling · Männlich · Erwachsen · 4 Jahre
Geburtsjahr: 2022 BRYMO ist etwa 2,5 Jahre alt, von denen er etwa 1,5 Jahre im Tierheim verbracht hat. Er wurde gefunden, als er in der Gemeinde Niegosławice umherlief. Es ist sehr wahrscheinlich, dass er nie die Gelegenheit hatte, zu erfahren, was ein sicheres Zuhause ist, in dem ein Hund geliebt und akzeptiert wird, und in dem seine hundetypischen Bedürfnisse erfüllt und respektiert werden, und genau dieses Zuhause braucht er dringend. Er ist ein junger Hund, und wir sind fest davon überzeugt, dass ihm alles Gute noch bevorsteht. Er ist ein kleiner, sehr sensibler und emotionaler Welpen, der charmant an eine Person kuscheln kann, während diese Schuhe an- oder auszieht. Für einen so kleinen Körper ist das Leben im Tierheim eine große Herausforderung, sodass Angst vor Hunden oft durch lautes Bellen zum Ausdruck kommt, aber es gibt auch Hunde, mit denen er freundlich und bereitwillig begrüßt. Es wäre besser, wenn er in seinem zukünftigen Zuhause ein Einzelhund wäre. Im Zwinger läuft er manchmal nervöse Kreise, kann aber auch ruhig liegen oder sich mit einem Spielzeug oder einem Tug-Rope beschäftigen. Wir wissen nicht, wie er auf Katzen reagiert, daher suchen wir ein Zuhause ohne katzenbegleitende Tier. BRYMO ist am besten in einer ruhigen Umgebung und ohne Kinder. BRYMO war für 3 Monate zur Adoption verfügbar, wobei er aufgrund von beißenden Verhaltens gegenüber seinem Betreuer zurückgegeben wurde. Im Tierheim hat er vor oder nach der Adoption sich nicht so verhalten. Nach seiner Rückkehr zeigte er viele neue nervöse Verhaltensweisen. Derzeit entlädt er Energie, Frustration und Angst, indem er viel und stark rollt sowie nervös in Figuren-8-Form oder Kreisen läuft. Dies hilft ihm, seine Emotionen zu regulieren, mit denen er irgendwie umgehen muss, wie wir alle. Die größten Probleme, die BRYMO zu Hause hatte, waren nach seiner Rückkehr aus Spaziergängen, da er oft nicht beruhigen konnte. Wir wissen nicht, ob dies mit unangemessener menschlicher Annäherung, falscher Dauer, Menge oder Qualität dieser Spaziergänge zusammenhing oder einfach nur mit einem kleinen, verschlossenen Raum, in dem er sich nicht fand, da es etwas Neues für ihn war. Leider lässt sich dies im Tierheim nicht diagnostizieren und behandeln, sodass der neue Betreuer Erfahrung mit Hunden haben sollte, die ähnliche Probleme hatten, oder bereit sein muss, von Anfang an Hilfe eines Verhaltensforschers in Anspruch zu nehmen, und auch bereit sein muss, die Dauer dieses Prozesses anzupassen – um erfolgreich für Mensch und Hund zu enden – entsprechend den Bedürfnissen von BRYMO. Aktuell braucht es nur wenig, damit BRYMO nach einem Spaziergang in den Zwinger nervöses Verhalten zeigt, doch die Ruhe des Menschen hilft ihm, seine Anspannung etwas zu reduzieren. Er ist immer noch ein junger Hund und seine Verhaltensweisen können sich verändern, und es ist sicherlich möglich, eine erfolgreiche Beziehung zu einem neuen Betreuer aufzubauen, denn BRYMO liebt Menschen, die er kennt. Er lässt sich gerne streicheln und kratzen, kann aber auch zurückgezogen sein. Im Moment sind „seine Leute“ einige Tierheimmitarbeiter und mehrere Freiwillige, die er regelmäßig sieht und mit denen positive Dinge verbunden sind: Essen, Spaziergänge oder Schutz bei kaltem Wetter. So sollte das Leben eines jungen Hundes nicht aussehen. Er verdient ein Zuhause, das ihm Frieden schenkt und einen Betreuer, dem er vertrauen kann. Geräusche im Tierheim überwältigen BRYMO, doch paradoxerweise ist es im Moment sehr schwierig für ihn, aus dem Tierheim hinauszugehen. Nur wenn zwei Personen, die er kennt und mag, mit ihm gehen, was in Tierheimbedingungen nicht leicht zu organisieren ist. Oft geht er nur im Innenbereich oder nahe am Tierheimzaun. Einmal waren Spaziergänge seine Lieblingsaktivität. Langsam schnüffelnd mit der Nase am Boden brachte ihm Erleichterung und Frieden. Auf Spaziergängen zieht er nicht, bleibt oft stehen, zögert und versucht, Entscheidungen zu treffen, was der Mensch respektieren sollte, um ihn zu unterstützen und dadurch Selbstvertrauen zu gewinnen. BRYMO benötigt einen ruhigen, emotional ausgewogenen Betreuer, der ihm viel weise, unaufdringliche Liebe und ein Gefühl von Sicherheit geben wird, damit er nicht Angst vor seinem Zuhause oder seiner Umgebung haben muss und eines Tages die Freude am Leben an der Seite eines liebevollen Menschen entdeckt.
Original lesen (pl)
Rok urodzenia: 2022 Brymo ma około 2,5 roku z czego około 1,5 roku spędził w schronisku. Znaleziono go gdy błąkał się w gminie Niegosławice. Bardzo możliwe, że nigdy nie miał okazji doświadczyć czym jest bezpieczny dom, w którym pies jest kochany i akceptowany i gdzie jego psie potrzeby są zaspokajane i szanowane, a takiego właśnie domu bardzo potrzebuje. Jest młodym psem i mocno wierzymy, że wszystko co dobre jest jeszcze przed nim. To niewielki bardzo wrażliwy i emocjonalny piesek, który potrafi urzekająco wtulić się w człowieka przy ubieraniu i zdejmowaniu szelek. Dla tak małego ciałka pobyt w schronisku to duże wyzwanie, dlatego strach przed psami często przejawia głośnym ich obszczekaniem, ale są też pieski, z którymi przyjaźnie i chętnie się wita. Lepiej jednak, aby w przyszłym domu był jedynakiem. W kojcu zdarza mu się kręcić nerwowe kółka, ale potrafi też spokojnie leżeć lub zajmować się zabawką lub szarpakiem. Nie znamy jego reakcji na koty, więc szukamy mu domu bez kociego towarzysza. Najlepiej w spokojnej okolicy i bez dzieci. Brymo przez 3 miesiące był w adopcji, z której wrócił ze względu na gryzienie opiekunki. W schronisku ani przed adopcją, ani po niej nie zachowywał się w ten sposób. Po powrocie wykazywał wiele nowych, nerwowych zachowań. Obecnie rozładowuje energię, frustrację i strach tarzając się dużo i mocno oraz biegając nerwowo kręcąc ósemki lub kółka. Pomaga mu to w regulacji emocji, z którymi jakoś musi sobie radzić jak każdy z nas. Najwięcej problemów w domu Brymo miał po powrotach do mieszkania po spacerach, często nie mógł się uspokoić. Nie wiemy czy było to związane z nieprawidłowym podejściem człowieka, nieodpowiednią długością, ilością czy jakością tych spacerów czy też po prostu małą zamkniętą przestrzenią, w której nie mógł się odnaleźć, bo była dla niego czymś nowym. Niestety jest to coś czego w schronisku zdiagnozować i przepracować się nie da, więc nowy opiekun powinien posiadać doświadczenie w pracy z psami, które miały podobne problemy, albo liczyć się z koniecznością skorzystania z pomocy behawiorysty już od pierwszych dni procesu adopcyjnego oraz z tym, że czas trwania tego procesu – aby zakończył się szczęśliwie i dla człowieka i dla psa – będzie musiał być dostosowany do potrzeb Brymo. Obecnie po powrotach ze spaceru do kojca, również bardzo niewiele trzeba, aby Brymo prezentował nerwowe zachowania, ale spokój człowieka pozwala jemu obniżyć trochę swoje napięcie. To jeszcze młody pies i jego zachowania mogą się zmienić, a nawiązanie przez niego udanej relacji z nowym opiekunem na pewno jest możliwe, bo Brymo uwielbia ludzi, których zna. Chętnie daje się głaskać i miziać, ale bywa też wycofany. Na tą chwilę „jego ludźmi” są niektórzy pracownicy schroniska i kilku wolontariuszy, których widuje regularnie i którzy kojarzą mu się z pozytywnymi rzeczami: jedzeniem, spacerem czy ochroną na czas mrozów. A nie tak powinno wyglądać życie tak młodego psa. Zasługuje na dom, który obdarzy go spokojem i opiekuna, któremu będzie mógł zaufać. Schroniskowym zgiełk przytłacza Brymo, ale paradoksalnie aktualnie bardzo trudno mu jest wyjść na spacer poza bramę schroniska. Chyba, że idą z nim dwie osoby, które zna i lubi co nie jest łatwe do zorganizowania w warunkach schroniskowych. Często spaceruje tylko po części wewnętrznej lub blisko schroniskowego płotu. Kiedyś spacery były jego ulubionym zajęciem. Nieśpieszne węszenie z noskiem przy ziemi dawało mu ulgę i spokój. Na spacerach nie ciągnie, często przystaje, waha się i stara się dokonywać wyborów, co człowiek powinien szanować, towarzyszyć mu w tym dając wsparcie i tym samym pozwalać mu nabierać pewności siebie. Brymo potrzebuje spokojnego, zrównoważonego emocjonalnie opiekuna, który da mu dużo mądrej nienachalnej miłości i poczucie bezpieczeństwa, żeby nie musiał się bać ani domu ani otoczenia i odkrył kiedyś radość życia przy boku kochającego człowieka. Zdjęcia wykonane przez Kamilę Poźniak
Kostenloses Konto — 10 Kontakte inklusive
Eingestellt vor 4 Tagen






