Tytus adoptieren
Mischling · Männlich · Senior · 12 Jahre
Tytus, ein 12-year-old Hund, der sein ganzes Leben an einer Kette verbrachte. Er wurde bei einer Intervention aufgenommen, der Besitzer sollte die Bedingungen verbessern und Tytus sollte „zu Hause“ zurückkehren. Die Bedingungen wurden nicht verbessert. Vielleicht ist es am besten? Nach so vielen Jahren im schlechten Umfeld ist es schwer zu glauben, dass eine Veränderung drastisch sein würde. Was denkt Tytus darüber? Es muss für ihn schwer gewesen sein, sich mit uns zurechtzufinden. Dieses Problem mit seiner Sehkraft, Tytus ist teilweise erblindet. Der Lärm, das Bellen, die ständige Unruhe – nichts davon dient einem Hund gut, und die älteren Hunde, die viel Ruhe und Ruhe benötigen, leiden besonders. Tytus erhielt medizinische Versorgung, ein voller Teller und Respekt. Er bekam auch etwas, das er vorher nie kannte und sehr liebte – Freiheit zum Spazieren! Stellen Sie sich vor, er wäre 12 Jahre lang an einem Gebäude angekettet gewesen. Jetzt beginnt sein Leben erst! Tytus ist kein Faulenzerhund (obwohl er möglicherweise eines werden könnte!). Touching beginnt und endet mit dem Anbringen eines Leinen und kleinen Aufgaben wie das Anlegen eines Halsbands. Aber wenn wir spazieren gehen! Oh, was für Freude! Er kann die Welt stundenlang erkunden. Er geht wunderbar mit der Leine. Das Schlimmste ist, dass er nicht zurück in den Zwinger möchte :(( Es ist ein sehr schwieriger Moment für alle. Wenn Sie ein Zuhause für diesen armen Geist schaffen möchten, geben Sie ihm ein Leben für den Herbst, das jeder Hund haben sollte – rufen Sie an! Tytus verdient eine würdige Ruhestand. Für weitere Informationen – Freiwilliger Karolina. Wenn Sie diesem Hund helfen möchten, aber ihn nicht adoptieren können – schließen Sie unsere Spaziergänge an! Dienstags bis Sonntage, zu den Zeiten. KONTAKT FÜR DEN HUND KAROLINA 501051386, ODER OFFICE 513 135 375
Original lesen (pl)
polski English Deutsch Tytus, 12-letni pies, który całe życie spędził na łańcuchu. Został zabrany interwencyjnie, właściciel miał poprawić warunki, a Tytus miał wrócić „do domu”. Warunki nie zostały poprawione. Może i dobrze? Po tylu latach życia w okropnych okolicznościach, ciężko uwierzyć, że zmiana byłaby diametralna. Co na to Tytus? Na pewno nie było łatwo mu odnaleźć się u nas. Dochodzi to tego problem ze wzrokiem, Tytus niedowidzi. Hałas, ujadanie psów, ciągłe zamieszanie- to nie służy żadnemu psu, a te starsze, które potrzebują dużo spokoju i wypoczynku mają wyjątkowo przekichane. Tytus otrzymał opiekę medyczną, pełną miskę, i szacunek. Dostał też coś, czego nie znał a co bardzo pokochał- możliwość spacerowania! Wyobraźcie sobie, że całe 12 lat był podpięty pod budę. Teraz jego życie się dopiero zaczyna! Tytus to nie jest piesek na kanapę do miziania (może się okaże za jakiś czas, że tak się właśnie stanie!). Dotyk u niego zaczyna i kończy się na podpinaniu pod smycz i drobnych sprawach, typu założenie obroży. Ale jak wyjdziemy na spacer! Jejku ale jest radość! Może zwiedzać świat godzinami. Pięknie chodzi na smyczy. Najgorzej, że potem nie chce wracać do boksu :(( to bardzo trudny moment dla wszystkich. Jeżeli chciałbyś stworzyć temu biedakowi dom, dać mu na jesień życia to co powienien mieć każdy pies- odezwij się! Tytusowi należy się godna emerytura. Więcej informacji- wolontariuszka Karolina, Jeśli chcesz pomóc temu psu, a nie możesz go adoptować- zapraszamy na spacery! Od wtorku do niedzieli, w godzinach . KONTAKT W SPRAWIE PSA KAROLINA 501051386 , LUB BIURO 513 135 375 Tytus, 12-letni pies, który całe życie spędził na łańcuchu. Został zabrany interwencyjnie, właściciel miał poprawić warunki, a Tytus miał wrócić „do domu”. Warunki nie zostały poprawione. Może i dobrze? Po tylu latach życia w okropnych okolicznościach, ciężko uwierzyć, że zmiana byłaby diametralna. Co na to Tytus? Na pewno nie było łatwo mu odnaleźć się u nas. Dochodzi to tego problem ze wzrokiem, Tytus niedowidzi. Hałas, ujadanie psów, ciągłe zamieszanie- to nie służy żadnemu psu, a te starsze, które potrzebują dużo spokoju i wypoczynku mają wyjątkowo przekichane. Tytus otrzymał opiekę medyczną, pełną miskę, i szacunek. Dostał też coś, czego nie znał a co bardzo pokochał- możliwość spacerowania! Wyobraźcie sobie, że całe 12 lat był podpięty pod budę. Teraz jego życie się dopiero zaczyna! Tytus to nie jest piesek na kanapę do miziania (może się okaże za jakiś czas, że tak się właśnie stanie!). Dotyk u niego zaczyna i kończy się na podpinaniu pod smycz i drobnych sprawach, typu założenie obroży. Ale jak wyjdziemy na spacer! Jejku ale jest radość! Może zwiedzać świat godzinami. Pięknie chodzi na smyczy. Najgorzej, że potem nie chce wracać do boksu :(( to bardzo trudny moment dla wszystkich. Jeżeli chciałbyś stworzyć temu biedakowi dom, dać mu na jesień życia to co powienien mieć każdy pies- odezwij się! Tytusowi należy się godna emerytura. Więcej informacji- wolontariuszka Karolina, Jeśli chcesz pomóc temu psu, a nie możesz go adoptować- zapraszamy na spacery! Od wtorku do niedzieli, w godzinach .
Eingestellt vor 3 Monaten






