Υιοθετήστε τον/την Grosik
Μεικτής φυλής · Αρσενικό
Ο Γκροσίκ εμφανίστηκε το χειμώνα σε μια αποικία ελεύθερων γάτων σε ένα χωριό κοντά στο Ζγκιέρζ. Δεν φαινόταν καλά ακόμα και τότε - ήταν πολύ αδύναμος και το δεξί του μάτι έδειχνε σημάδια σοβαρής ασθένειας. Το πρόβλημα είναι ότι ο γάτος εμφανιζόταν ακανόνιστα και για πολύ καιρό κατάφερνε να αποφύγει το παγιδευτήρι, χωρίς να δίνει πολλές ευκαιρίες να τον βοηθήσουν. Μόνο το καλοκαίρι άρχισε να επισκέπτεται το σημείο σίτισης τακτικά και ο υπεύθυνός του τον άφησε με υπομονή να συνηθίσει τον μεταφορέα. Τελικά, το σχέδιο πέτυχε - ο Γκροσίκ μπήκε μέσα για φαγητό, οι πόρτες έκλεισαν και ήρθε υπό την προστασία μας ❤️. Γρήγορα αποδείχθηκε ότι αυτός ο μόλις ένα και μισό ετών γάτος είχε ήδη συσσωρεύσει αρκετά προβλήματα υγείας. Ο Γκροσίκ είχε σοβαρή γρίπη γάτας στο παρελθόν, η οποία προκάλεσε μόνιμη βλάβη στο δεξί του μάτι. Ο γάτος δεν το βλέπει πια και η όραση δεν μπορεί να αποκατασταθεί. Εφόσον το μάτι παραμένει ήρεμο και δεν προκαλεί επαναλαμβανόμενες μολύνσεις ή δυσφορία, δεν χρειάζεται να το αφαιρέσουμε. Εάν στο μέλλον αρχίσει να προκαλεί προβλήματα, θα είναι απαραίτητο να αφαιρεθούν τα υπολείμματα του βολβού. Το πιο επείγον πρόβλημα που παρουσιάστηκε ο Γκροσίκ ήταν τα δόντια του. Η κατάσταση του στοματικού του βλεννογόνου ήταν πραγματικά κακή και τα άρρωστα δόντια του προκάλεσαν πόνο 🦷. Ο γάτος έχει ήδη υποβληθεί στο πρώτο στάδιο της απολύμανσης, αλλά έχει ακόμα το δεύτερο μέρος της οδοντιατρικής θεραπείας μπροστά του. Έχει επίσης στειρωθεί, εξετάσεις αίματος και εξετάσεις FIV/FeLV, οι οποίες ευτυχώς έδωσαν αρνητικό αποτέλεσμα. Αρχικά, ήταν δύσκολο για εμάς να πούμε τι ήταν πραγματικά ο Γκροσίκ. Αντέχει άσχημα την καραντίνα και το να είναι κλειδωμένος σε μια κλουβί ήταν σίγουρα κάτι που δεν είχε σκοπό να δεχτεί χωρίς να εκφράσει δυνατά την δυσαρέσκειά του 😅. Μόνο όταν τελείωσε η καραντίνα και ο Γκροσίκ μεταφέρθηκε σε ένα από τα δωμάτια του Μρουτσαρίνια, γνωρίσαμε την αληθινή του όψη. Και αποδείχθηκε ότι
Διάβασε αρχικό (pl)
Grosik pojawił się zimą w stadzie kotów wolno żyjących w jednej z miejscowości pod Zgierzem. Już wtedy nie wyglądał dobrze – był bardzo chudy, a jego prawe oko nosiło ślady poważnej choroby. Problem w tym, że kocurek pojawiał się nieregularnie i przez długi czas skutecznie omijał klatkę-łapkę, nie dając większych szans na udzielenie mu pomocy. Dopiero latem zaczął regularniej odwiedzać miejsce dokarmiania, a jego karmicielka cierpliwie przyzwyczajała go do transportera. W końcu plan się powiódł – Grosik wszedł do środka za jedzeniem, drzwiczki się zamknęły, a on trafił pod naszą opiekę ❤️. Szybko okazało się, że ten zaledwie półtoraroczny kocurek zdążył już zebrać całkiem pokaźny bagaż problemów zdrowotnych. Grosik przeszedł w przeszłości ciężki koci katar, który trwale uszkodził jego prawe oko. Kocurek już na nie nie widzi i wzroku nie uda się przywrócić. Dopóki jednak oko pozostaje spokojne i nie powoduje nawracających infekcji ani dyskomfortu, nie ma potrzeby jego usuwania. Jeśli w przyszłości zacznie sprawiać problemy, konieczne będzie usunięcie pozostałości gałki ocznej. Najpilniejszym problemem Grosika okazały się jednak zęby. Stan jego jamy ustnej był naprawdę fatalny, a chore zęby sprawiały mu ból 🦷. Kocurek przeszedł już pierwszy etap sanacji, ale przed nim jeszcze druga część leczenia stomatologicznego. Jest również po kastracji, badaniach krwi oraz testach FIV/FeLV, które na szczęście dały wynik ujemny. Początkowo trudno było nam natomiast powiedzieć, jaki Grosik jest naprawdę. Kwarantannę znosił kiepsko, a zamknięcie w klatce zdecydowanie nie należało do rzeczy, z którymi zamierzał się pogodzić bez głośnego wyrażenia swojego niezadowolenia 😅. Dopiero kiedy kwarantanna dobiegła końca i Grosik przeprowadził się do jednego z pokojów Mruczarni, poznaliśmy jego prawdziwe oblicze. I okazało się, że to absolutny miziak, przytulak i żywe srebro w jednym 😻. Jest radosny, energiczny, ciekawski i wszędzie go pełno. Uwielbia kontakt z człowiekiem, nieustannie wygląda pieszczot, a równie chętnie szuka towarzystwa innych kotów. Krótko mówiąc – młody, trochę narwany kocurek, który najwyraźniej postanowił nadrobić wszystkie przyjemności, których brakowało mu podczas życia na wolności 😸. Gdy tylko uporamy się z jego leczeniem, zaczniemy rozglądać się dla niego za najlepszym domem. Grosik jest przeuroczym, proludzkim kocurkiem i mamy ogromną nadzieję, że na własną rodzinę nie będzie musiał długo czekać 🍀. Zanim jednak zaczniemy pakować jego walizki, musimy dokończyć leczenie. Dlatego bardzo prosimy Was o wsparcie zbiórki Grosika i pomoc w pokryciu kosztów jego kastracji, diagnostyki oraz leczenia stomatologicznego: pl/grosik-fpk . My doprowadzimy tego łobuza do pełni zdrowia, a później pozostanie już tylko znaleźć kogoś, kto zakocha się w nim równie mocno, jak Grosik zdążył zakochać się w ludziach. ❤️
Καταχωρημένα σήμερα






