Pyza adopteren
Kruisbried · Onbekend · Volwassen · 9 jaren
Vertaling volgt binnenkort.
Ewa Mrau was a respected and highly recognizable figure in the Łódź cat community. For many years, she has been involved in catching and neutering stray cats, and her activities have had a real impact on reducing cat homelessness in Łódź. For many, she was a role model - a person who devoted her entire life to the weakest. Helping those from whom the world has turned away became her mission, and eventually - her ultimate goal. However, as often happens with people who completely dedicate themselves to charitable activities for others, Ewa eventually forgot about herself... Focused solely on cats, she neglected her own health, and despite the dramatically deteriorating condition, she still tried to act. At the end of December, she was hospitalized. When Ewa was hospitalized, several adult cats - mostly untamable, wild, hiding from strangers - were in her apartment. Anna Skrzycka, another well-known person in the Łódź cat community, took over the care of this dramatic situation. Anna took on the task of catching all the cats from Ewa's apartment and finding help for them. It was not an easy task. After the disappearance of the caregiver and the entry of strangers into the apartment, the cats panicked. They hid in the darkest corners, and the only safe method of extracting them was to set up trap cages. The entire catching operation took several days. Anna asked for help from several foundations operating in the Łódź region, including ours. We did not anticipate taking in such a number of cats at the beginning of the year. However, we knew that these creatures could not be left alone. We decided to help - we first took in three adult cats, and soon after, a fourth joined them. We would like to write that the only thing they are suffering from is stress from changing their environment and losing their previous caregiver. Unfortunately, this would not be true. All four of them arrived at our shelter extremely emaciated, exhausted, three in very poor health. All are adults, all have health books. Each of them has had one vaccination from 2018-2019, all were neutered at some point - Ewa always took care of this - and three of them were also microchipped. What failed was not the intentions. There was a lack of strength, health, and ability to provide the cats with proper care. Details about the health of the cats can be found below - however, we ask that they not become a reason for disputes or offensive comments directed at a person who can no longer defend herself. We want to present the state of the cats that came to us honestly - today, their well-being and health are all that matters to us, and we ask for the same approach from you, dear readers. Domiś is a tortoiseshell cat (born in 2018), very emaciated. She weighs about 2.5 kg. Her blood results do not look bad at first glance, but we take into account that extreme emaciation may falsely underestimate some parameters - critically low muscle mass can artificially lower urea or creatinine, for example. In the future, a dental procedure will be necessary, because her teeth are in poor condition, but first, we need to feed her and stabilize her - before we can even think about anesthesia. In addition to the dental procedure, Domiś had blood tests done, and in the future, she will need deworming, FIV/FeLV tests, vaccination, and an echocardiogram. The total cost of care for Domiś is about PLN 1,530. Black-and-white tomcat Teodor (born in 2019) has an absolutely tragic state of his teeth. The dental procedure must be performed immediately - the teeth are in such poor condition that in one place, a fragment of the exposed jaw bone is visible. It's hard to imagine how he functioned in pain for a long time. He is extremely undernourished, and blood tests show a reduced fructosamine level, which indicates that he has not covered his daily caloric needs for a long time. In addition to the extensive dental procedure, he needs to be microchipped, dewormed, vaccinated, FIV/FeLV tests, a vaccination, and an echocardiogram. He also needs medication and antibiotics, which he has already received, as well as an echocardiogram. The total cost of care for Teodor is about PLN 1,930. Buro-white kitten Laura (born in 2018) is in the best condition among the four of our new wards, although she still requires intensive care. She is very emaciated and hungry, but her blood results - although far from ideal - are not as alarming as those of the other cats. Laura primarily needs good, high-meat food
Origineel lezen (pl)
Ewa Mrau była osobą szanowaną i wysoce rozpoznawalną w środowisku łódzkich kociarzy. Przez wiele lat zajmowała się wyłapywaniem i kastracją kotów wolno żyjących, a jej działalność realnie wpłynęła na ograniczenie kociej bezdomności w Łodzi. Dla wielu była wzorem – człowiekiem, który całe życie poświęcił tym najsłabszym. Pomaganie tym, od których świat się odwrócił, stało się jej misją, a w końcu – ostatecznym celem życia. Jak to jednak bywa w przypadku osób, które całkowicie oddają się działalności charytatywnej na rzecz innych, Ewa z czasem zupełnie zapomniała o sobie… Skupiona wyłącznie na kotach, zaniedbała własne zdrowie, a mimo dramatycznie pogarszającego się stanu, wciąż próbowała działać. Pod koniec grudnia trafiła do szpitala. Gdy Ewa trafiła do szpitala, w jej mieszkaniu przebywało kilkanaście dorosłych kotów – w większości nieoswojonych, zdziczałych, chowających się na widok obcych. Opiekę nad tą dramatyczną sytuacją przejęła Anna Skrzycka - kolejna osoba doskonale znana łódzkim kociarzom. Ania podjęła się wyłapania wszystkich kotów z mieszkania Ewy i szukania dla nich pomocy. To nie było proste zadanie. Po zniknięciu opiekunki i wejściu do mieszkania obcych ludzi, koty wpadły w panikę. Pochowały się w najciemniejsze zakamarki, a jedyną bezpieczną metodą ich wyciągnięcia, było zastawianie klatek-łapek. Sama akcja wyłapywania trwała kilka dni. Ania zwróciła się o pomoc do kilku fundacji działających na terenie województwa łódzkiego, w tym również do nas. Nie przewidywaliśmy przyjęcia na raz takiej liczby kotów wraz z początkiem roku. Wiedzieliśmy jednak, że te stworzenia nie mogą zostać same. Zdecydowaliśmy się pomóc – najpierw przyjęliśmy trzy dorosłe koty, a wkrótce potem dołączył do nich czwarty. Chcielibyśmy napisać, że jedyne, co im dolega, to stres po zmianie miejsca i utracie dotychczasowej opiekunki. Niestety, nie byłoby to zgodne z prawdą. Cała czwórka trafiła do nas skrajnie wychudzona, wycieńczona, trzy w bardzo złym stanie zdrowia. Wszystkie są dorosłe, wszystkie mają książeczki zdrowia. Każdy z nich ma za sobą jedno szczepienie z lat 2018–2019, wszystkie zostały kiedyś wykastrowane – o to Ewa dbała zawsze - a trzy z nich również zaczipowane. To, co zawiodło, to nie intencje. Zabrakło sił, zdrowia i możliwości, by tym kotom zapewnić odpowiednią opiekę. Szczegóły na temat zdrowia kotów znajdziecie poniżej - prosimy jednak, by nie stały się one przyczynkiem do sporów czy obraźliwych komentarzy pod adresem osoby, która nie może się już bronić. Zależy nam na uczciwym przedstawieniu stanu kotów, które do nas trafiły - dziś liczy się dla nas tylko ich dobro i zdrowie, i o to samo podejście zwracamy się z prośbą do Was, drodzy czytający. Domiś to szylkretowa kotka (ur. 2018r. ), bardzo wychudzona. Waży około 2,5 kg. Jej wyniki krwi na pierwszy rzut oka nie wyglądają źle, ale bierzemy pod uwagę, że skrajne wychudzenie może fałszywie zaniżać część parametrów - krytycznie niski poziom masy mięśniowej może sztucznie obniżać m. in. mocznik czy kreatyninę. W przyszłości konieczny będzie zabieg stomatologiczny, bo ząbki są w złym stanie, jednak najpierw musimy ją odżywić i ustabilizować – zanim w ogóle można myśleć o narkozie. Poza zabiegiem stomatologicznym, Domiś miała już wykonane badania krwi, a będzie jeszcze potrzebowała odrobaczenia, testów FIV/FeLV, szczepienia i echa serca. Łączny koszt pomocy dla Domisi to około 1530 zł. Czarno-biały kocurek Teodor (ur. 2019r. ) ma absolutnie tragiczny stan uzębienia. Zabieg stomatologiczny musi być wykonany natychmiast – zęby są w tak złym stanie, że w jednym miejscu widać fragment odsłoniętej kości szczęki. Trudno wyobrazić sobie, w jakim bólu funkcjonował od dłuższego czasu. Jest skrajnie niedożywiony, wyniki badań krwi pokazują obniżoną fruktozaminę, co świadczy o tym, że od dawna nie pokrywał dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Do kosztu rozległego zabiegu stomatologicznego, dochodzi zaczipowanie, odrobaczenie, szczepienie, testy FIV/FeLV, leki i antybiotyki, które już otrzymał, oraz echo serca. Łączny koszt pomocy dla Teodora to około 1930 zł. Bura koteczka Laura (ur. 2018r. ) jest w najlepszej kondycji spośród całej czwórki naszych nowych podopiecznych, choć nadal wymaga intensywnej opieki. Jest bardzo wychudzona i wygłodzona, ale wyniki krwi – choć dalekie od wzorcowych – nie budzą takiego niepokoju jak u pozostałych kotów. Laura potrzebuje przede wszystkim dobrej, wysokomięsnej karmy, profilaktyki i stabilizacji: szczepienia, odrobaczenia, testów FIV/FeLV i badań krwi. Łączny koszt pomocy dla Laury to około 400 zł. W najgorszym stanie jest buro-biała Pyza (ur. 2017r. ). Waży niecałe 2,5 kg i zmaga się z bardzo silnym stanem zapalnym – na ten moment udało się wykonać u niej jedynie morfologię. Jest skrajnie wychudzona, zdziczała, przerażona. Walczymy o nią każdego dnia, ale na ten moment nie mamy pewności, czy uda nam się ją uratować... Jeśli wygramy walkę o jej życie, koteczka potrzebować będzie szczepień, testów FIV/FeLV, odrobaczenia, badań krwi, zabiegu stomatologicznego oraz echa serca - do tego doliczyć należy równie antybiotyki i kroplówki, które już otrzymuje. Łączny koszt pomocy dla Pyzy to około 1650 zł. Do tego wszystkiego dochodzi koszt specjalistycznej karmy Recovery, Gastro i BARFa – to one pozwolą kotom bezpiecznie odbudowywać organizmy. Na ten moment żywienie całej czwórki dobiło już kosztu 500 zł. Cała czwórka przebywa obecnie w kwarantannie. Trzy z nich są całkowicie dzikie. Przed nami nie tylko długa i kosztowna droga leczenia, ale też ogrom pracy behawioralnej – oswajanie, budowanie zaufania, uczenie ich, że człowiek może oznaczać bezpieczeństwo, a nie tylko stres. Docelowo Domiś, Laura, Teodor i Pyzunia, potrzebować będą osobnego, spokojnego pokoju, w którym będą mogły dochodzić do siebie. Czekają nas więc roszady w obecnym zakwaterowaniu Mruczarni, choć nie mamy jeszcze dokładnej wizji, jak się przeorganizować. Najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby wyadoptowanie któregoś z naszych jedynaków, zajmujących
Gelist vandaag






