Adoptuj Romi
Mieszaniec · Nieznane
Romi został sam…💔Nie dlatego, że zrobił coś źle.Nie dlatego, że nie jest wystarczający. Po prostu… jego rodzeństwo miało więcej szczęścia. Pięć kociąt spakowało swoje małe życia i wyszło ze schroniska w ramionach ludzi.A Romi został. Dorósł odrobinę za bardzo.Przestał być „maleńkim”. Stał się burym kotkiem – takim, obok którego ludzie przechodzą najczęściej bez zatrzymania wzroku. Czy naprawdę kolor futra potrafi przesłonić serce? Romi ma około pięciu miesięcy. Jest w tym wieku, w którym wszystko jest jeszcze możliwe, a jednocześnie już zaczyna być trudniej.Bo ludzie pytają o „maluszki”, a nie o kociaki, które już wiedzą, jak się cieszyć życiem. A Romi wie doskonale.Jest wulkanem radości.Uwielbia zabawy, gonitwy, wygłupy, kontakt z innymi kotami. Jest tym kotem, który wnosi ruch, śmiech i życie do domu. Tym, który po ciężkim dniu przypomina, że radość bywa bardzo prosta. Jest też gotowy.Dwukrotnie zaszczepiony.Odrobaczony.Zdrowy.Gotowy, by kogoś pokochać całym sobą. Tylko… nikt jeszcze nie zapytał o niego. Czasem myślimy, że koty nie rozumieją, że ktoś został, a ktoś odszedł. Ale Romi widzi puste miejsca. Czuje ciszę. Każdego dnia czeka — nie spektakularnie, nie głośno — tylko cierpliwie, jak potrafią te, które najbardziej chcą wierzyć w ludzi. Ten post nie jest o tym, że Romi jest „biedny”.Jest o tym, że jest wart.Tak samo jak każdy inny.Niezależnie od koloru futra. Może gdzieś jest ktoś, kto nie szuka „idealnego” kota, tylko prawdziwej relacji?Kogoś, kto nie przejdzie obojętnie obok burego kociaka z wielkim sercem? Może ten ktoś jest właśnie Tobą?! KontaktOla 666610062
Bezpłatne konto — 10 kontaktów wliczonych
Zarejestrowane 2 miesiące temu






