Adoptuj Boba
Mieszaniec · Nieznane
W naszej wiosce na obrzeżach Mostaru. Boba może wyjechać do Niemiec 26 czerwca 2026 roku i nadal szuka odpowiedniego domu zastępczego lub stałego. Specjalne informacje: Boba jest kotem domowym. Boba jest jedną z dziesięciu ocalałych. To delikatny, szczęśliwy kot z czujnymi oczami, łagodnym charakterem i duszą, która nie woła o uwagę. Boba nie występuje na pierwszym planie. Czeka. Cicho. Ostrożnie. Jakby najpierw musiała sprawdzić, czy ten świat znów może być dla niej dobry. Należała do tych dziesięciu kotów, których znajomy świat w Banja Luce nagle rozpadł się, gdy ich główny opiekun został im odebrany w tragicznym wypadku po drodze do domu. Dla Boby była to codzienność, schronienie, jedzenie, głos i dom. Osoba, która była obok. Rytm, na który mogła liczyć. A potem nagle nic z tego nie zostało. Tylko cisza i małe kocie serce, które nie mogło zrozumieć, dlaczego znana rzeczywistość zniknęła. Kiedy nasza koleżanka dowiedziała się o tragedii, zaproponowała swoją pomoc. Dzięki temu Boba mogła zamieszkać razem z innymi. Wciąż niepewna, wciąż ostrożna, ale w końcu w miejscu, gdzie nie tylko o nią dbają, ale gdzie także jest przyszłość. Boba jest miła i łagodna, jednak potrzebuje czasu. Nowi ludzie nie są dla niej otwartymi drzwiami, przez które może po prostu wejść. Najpierw są dla niej nieznanym dźwiękiem, nowym zapachem, dłonią, której jeszcze nie potrafi zaufać. Boba obserwuje. Trzyma się na dystans, ale nie z twardeści, lecz dlatego, że musi nauczyć się, że bliskość znów może być bezpieczna. Ten kot powinien przebywać wyłącznie w pomieszczeniach.
Czytaj oryginał (de)
In einer Pflegestelle in 82515 Wolfratshausen. Boba sucht noch eine passende Endstelle. Besonderheiten: Boba ist eine Wohnungskatze. Sie wohnt zusammen mit Mila in der Pflegestelle. Boba ist eine der zehn Hinterbliebenen. Eine zarte Glückskatze mit wachem Blick, sanftem Wesen und einer Seele, die nicht laut um Aufmerksamkeit bittet. Boba steht nicht in der ersten Reihe. Sie wartet. Leise. Vorsichtig. So, als müsste sie erst herausfinden, ob diese Welt noch einmal gut zu ihr sein kann. Sie gehörte zu den zehn Katzen, deren vertraute Welt in Banja Luka plötzlich zerbrach, als ihre Bezugsperson auf dem Heimweg durch einen Unfall aus dem Leben gerissen wurde. Für Boba war sie Alltag, Schutz, Futter, Stimme und Zuhause. Ein Mensch, der da war. Ein Rhythmus, auf den sie sich verlassen konnte. Und dann war da auf einmal nichts mehr davon. Nur Stille und ein kleines Katzenherz, das nicht verstehen konnte, warum das Vertraute verschwunden war. Als unsere Kollegin von der Tragödie erfuhr, bot sie ihre Hilfe an. So konnte Boba mit den anderen einziehen. Noch unsicher, noch vorsichtig, aber endlich wieder an einem Ort, an dem nicht nur versorgt wird, sondern auch Zukunft möglich ist. Boba ist gutmütig und sanftmütig, doch sie braucht Zeit. Neue Menschen sind für sie keine offene Tür, durch die sie einfach hindurchläuft. Sie sind erst einmal ein unbekanntes Geräusch, ein neuer Geruch, eine Hand, die sie noch nicht einordnen kann. Boba beobachtet. Sie bleibt auf Abstand, aber nicht aus Härte, sondern weil sie lernen muss, dass Nähe wieder sicher sein darf.
Zarejestrowane 2 miesiące temu






