Adoptuj Bounty
Mieszaniec · Nieznane
Bounty, kokosowa, słodka jak sama tabliczka czekolady. Ta przyjazna mała klacz trafiła do nas z historią podobną do wielu innych koni, które uratowaliśmy. Nie uznano jej już za warte karmienia i opieki; została pozostawiona w niedużym pomieszczeniu, nosząc te same podkowy przez około 9 miesięcy. To szczególnie szkodliwe dla Bounty, ponieważ ma problem z przednią lewą nogą, wynikający z urazu, który pozostał bez leczenia. W efekcie powstała nadmierna kościowa zrostowa. Z jej wyjątkowo długimi kopytami i solidnymi podkowami kopnęła się samą siebie, powodując krwawiące rany za każdym ruchem. Z tego powodu nie była nadawać do jazdy i ponoć «nie była warta żadnej miłości». Odkąd jest z nami, zdjęliśmy jej podkowy i rozpoczęliśmy rehabilitację jej stóp; już chodzi wygodnie, nie uderzając się więcej. Ironia polega na tym, że to był całkiem prosty problem do rozwiązania. Gdyby właściciele wiedzieli, że wystarczy im zdjąć podkowy, by jej stan poprawił się, nadal by ją jeździli. Na szczęście dla Bounty ich ignorancja ją ocaliła. Teraz jest bardzo szczęśliwa ze swoim przyjacielem Trufą i cieszy się najlepszym życiem. Cały ogon i okolice genitalne Bounty są również dotknięte melanomą, a dodatkowo wiele innych miejsc na ciele i twarzy, w tym wnętrze ust. Przyjechała z tym problemem, a ponieważ w każdym z tych miejsc nowotwór jest już mocno rozwinięty, jego usunięcie nie przyniosłoby poprawy jakości życia. Nowotwór w jej ustach jest większy niż dłoń, ale jeśli go usunąć, pozostanie otwór, co negatywnie wpłynęłoby na jej jedzenie. Niestety, melanomy są częstsze u koni szarych ze względu na pigmentację skóry i genetykę. Żyjąc na małej grupie wysp, gdzie gen szarego jest recesywny, wiele koni szarych zostaje hodowanych bez względu na rodzinny antecedent melanomu. W połączeniu z ekstremalnymi warunkami promieniowania UV w tym regionie oznacza to, że mieliśmy wiele koni (zwłaszcza szarych), dotkniętych melanomami w różnym stopniu ciężkości. W przypadku Bounty monitorujemy ten stan na bieżąco.
Czytaj oryginał (es)
Bounty coconut, sweet as the candy bar itself. This friendly little mare came to us with a similar story to many other horses we've rescued. She was no longer considered worth feeding and caring for, left in a small space with the same shoes for around 9 months. This is particularly bad for Bounty because she has a problem with her front left leg which was from an injury that was left without treatment. This resulted in a bone growth healing oversized. With her extra long hooves and solid shoes she kicked herself causing a bleeding injury every time she moved. For this reason she is not ridable and ‘not worth any love' apparently. Since she has been with us we removed her shoes and have started her feet with their rehab treatment and she is already walking comfortably without hitting herself. Ironically it was a completely easy fix. If the owners had known they only needed to remove her shoes and she would be sound, they would have continued to ride her. So luckily for Bounty their ignorance has saved her. Now she is very happy with her friend Trufa and is enjoying her best life. Bounty's entire tail and genital area are also affected by melanoma, alongside multiple sites on her body/face including inside her mouth. She arrived with this issue and as it is too far developed in each site, removal will not add to her quality of life. The tumour in her mouth is bigger than a hand but if removed it would leave a hole, meaning her eating would be negatively affected. Melanomas are unfortunately more common in grey horses due to skin pigmentation and genetics. Living in a small group of islands with grey being a recessive gene, many grey horses are bred regardless of melanoma family history. Paired with our extreme UV conditions here, this means we've had many horses (especially grey horses) effected by melanomas to varying degrees of severity. With Bounty, this is something we monitor overtime.
Zarejestrowane 3 miesiące temu






