Adoptuj Folti
Mieszaniec · Żynkie
Jestem małym promyczkiem słońca – mówią opiekunki psów z halleńskiego schroniska dla zwierząt. Naprawdę, naprawdę – nie jestem duża, ale kiedy wchodzę dumnie do pomieszczenia, wypełniam je radością i pewnym wdziękiem, jakbyś już od zawsze była tam obecna. Pochodzę pierwotnie z Węgier, z gospodarstwa Messiego, gdzie mieszkałam razem z trzema innymi czworonogami i prawie nigdy nie wychodziłam na zewnątrz. Moja pani wydawała się niestabilna i najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy ze swojego stanu psychicznego. Muszę przyznać, że to trochę drapało moją psychikę, i choć jako ośmioletnia suczka jestem absolutnie pełna miłości i cierpliwości, spokojna i nieco powściągliwa – muszę jeszcze na nowo nauczyć się kilku rzeczy. Na przykład tego, że nie mogę już uronić mocz w domu, tylko muszę robić swoje małe potrzeby na zewnątrz. Z pierwszym zadaniem radzę sobie całkiem dobrze, ale co do drugiego – wciąż potrzebuję trochę cierpliwości. Dlatego po zaledwie kilku dniach musiałam opuścić swoją dwunożną rodzinę – cierpliwość i empatia nie są dla każdego! Mimo wszystko wszyscy tu są pełni nadziei, że szybko się nauczę i że wkrótce będą wycierać łzy z emocji. Chodzę ładnie na smyczy i dogaduję się z innymi psami – żadnego szczekania ani warczenia! Oczywiście jestem zaszczepiona, zaimplantowana mikroczipem, wysterylizowana i teraz z niecierpliwością czekam na swoich przyszłych właścicieli świeżutka i wesoła.
Czytaj oryginał (de)
Ich sei ein kleiner Sonnenschein - sagen die Hundenannies hier im Halleiner Tierheim. Wahrlich, wahrlich - ich bin nicht groß, aber wenn ich in einen Raum stolziere - erfülle ich diesen mit Heiterkeit und einer gewissen Selbstverständlichkeit, immer schon hier gewesen zu sein. Ich stamme ursprünglich aus Ungarn, aus einem Messi-Haushalt, wo ich zusammen mit 3 weiteren Vierbeinern eine Wohnung bewohnte und kaum einmal nach draussen durfte. Mein Frauchen soll labil und sich ihrer psychischen Erkrankung nicht bewusst gewesen sein. Ich muss zugeben, dies hat ein wenig an meiner Psyche gekratzt und wenngleich ich ein absolut liebes und geduldiges, ruhiges und verschmustes Mädchen mit 8 Jahren bin - so muss ich doch ein paar Kleinigkeiten wieder lernen. So zum Beispiel, dass ich nicht in die Wohnung pinkeln darf, sondern nicht nur das große Geschäft, auch das kleine Geschäft im Freien verrichten muss. Ersteres kriege ich ganz toll hin, aber das mit dem Reinpieseln - da brauche ich noch ein wenig Geduld. Darum musste ich meine Zweibeiner bereits nach wenigen Tagen wieder verlassen - Geduld und Empathie ist halt nicht jedermanns Sache! Trotzdem sind hier alle guter Dinge, dass ich das schnell lernen werde und man sich um mich bald die Haare rauffen wird. Ich laufe ganz brav an der Leine und verstehe mich mit anderen Hunden - nein, da gibts kein Bellen und Pöbeln! Natürlich bin ich geimpft und gechippt, bin kastriert und warte jetzt frisch und fröhlich auf meine Bewerber. Bitte lernt mich kennen und meldet euch
Bezpłatne konto — 10 kontaktów wliczonych
Zarejestrowane wczoraj






