Adoptuj Gerry
Mieszaniec · Nieznane
Zabierz mnie do domu, witaj, przyjaciele koty! Jak widzisz, jestem pięknym rudym kotem z imieniem Gerry. Mam około dwóch lat i chcę też zejść do domu, do swojej własnej rodziny. Przyszedłem do schroniska razem z moim bratem, ale on już cieszy się swoim nowym domem. Nigdy w życiu nie miałem tak łatwo. Gdy przybyłem do schroniska, byłem bardzo przestraszony. Wszystko tutaj było dla mnie nowe, a na początku miałem trudności z tym sobie radzić. W czasie odkryłem, że dobrze sobie radzę, gdy nadszedł dzień, w którym zacząłem czuć się bardzo źle. Nie wiedziałem dlaczego. Moi ludzcy przyjaciele wiedzieli, że coś nie tak, więc szybko przewieziono mnie do szpitala weterynarii. Tam potwierdzono, że mam FIP. Z jednego dnia na następny stawałem się żółty, choć to nie było tak wyraźne w moim kolorze. Wspaniały wolontariusz natychmiast zabrał mnie do siebie i rozpoczął leczenie. No cóż, powiem Ci... ja i tabletki nie jesteśmy naprawdę przyjaciółmi! Walka trwała długo. W końcu jednak chytro oszukał mnie, kryjąc lek w mojej jedzeniu. I byłam dobrym głodnym, i miałam pełny brzuch. FIP jest pod kontrolą przez kilka miesięcy i jestem całkowicie zdrowy. Nadal jestem trochę smutny. Pamiętam dotyk ludzi. Gdy przychodzi gość, się ukrywam, bo ich nie znam. Ale gdy widzę moje ludzi, witam ich od razu, i bardzo się przytulam. Każdy dotyk jest dla mnie cudowny. Ale gdy widzę, że nie mają dla mnie czasu, spokojnie idę do rogu i leże. Muszę najpierw poznać ich i sprawdzić, czy mogę im zaufać. Teraz jestem bardzo smutny, więc nie jestem bardzo aktywny. W czasie byłam świetnym kotem pełnym energii. Kocham koty, ale nie lubię bardzo dominujących, którzy mnie boliły, i wtedy jestem bardziej odizolowany. Jestem całkowicie szczepiony, zakastrzony i odrzucony. ✔ Chciałbym tylko, żeby mój dom był w środku, gdzie będzie dla mnie bezpiecznie. Jeśli szukasz dobrego człowieka z kością i kogoś, kto sprawi, że uśmiechniesz się na twarzy, zadzwoń albo napisz. Nie daj mi być smutnym... ©
Czytaj oryginał (sk)
Adoptuj ma ❤️ Ahojte mačací kamoši! 🐾 Ako už vidíte, som krásny ryšavý kocúrik menom Gerry. 🧡 Mám okolo 2 rokov a už aj ja by som rád išiel domov – do svojej vlastnej rodiny. Do útulku som prišiel s bračekom, ale ten si už užíva svoj nový domov. Ja som to v živote nemal také ľahké. Keď som prišiel do útulku, veľmi som sa bál. Všetko tu pre mňa bolo nové a spočiatku som to zvládal dosť ťažko. Časom som si ako-tak zvykol, až prišiel deň, keď som sa začal cítiť veľmi zle. Nevedel som prečo. Moji ľudskí kamoši hneď vedeli, že niečo nie je v poriadku, a tak so mnou utekali na veterinu. Tam sa potvrdilo, že mám FIP. 😔 Z dňa na deň som zožltol – aj keď pri mojom sfarbení to nebolo tak veľmi vidieť. Jedna úžasná dobrovoľníčka si ma okamžite zobrala domov a začala ma liečiť. No poviem vám… ja a lieky nie sme veľmi kamoši! 😼 Dosť som bojoval. Nakoniec ma však prefíkane oklamala a začala mi lieky schovávať do jedla. A ja ako správny hladoš som sa krásne liečil a ešte som mal aj plné bruško. 😜 FIP je už niekoľko mesiacov pod kontrolou a ja som plne vyliečený. 🥳 Napriek tomu som trochu smutný. Chýba mi ľudský dotyk. Keď príde návšteva, schovám sa, lebo ich nepoznám. Ale keď vidím svojich ľudí, hneď ich vítam a veľmi sa túlim. Každý dotyk je pre mňa niečo úžasné. Keď však vidím, že na mňa nemajú čas, potichu odídem do rožku a ľahnem si. 🥺 Ľudí milujem, len ich potrebujem najskôr spoznať a zistiť, že im môžem veriť. Tým, že som teraz taký smutný, nie som veľmi aktívny. V dočaske som pritom bol úžasné mača plné energie. ⚡ Milujem mačky, ale nemám rád veľmi dominantné, ktoré mi ubližujú – vtedy som skôr utiahnutý. Som plne očkovaný, čipovaný a kastrovaný. ✔️ Domov hľadám iba v interiéri, kde to bude pre mňa bezpečné. 🏡 Ak hľadáš dobráka od kosti a niekoho, kto ti vyčarí úsmev na tvári, zavolaj alebo napíš. Nech už nemusím byť smutný… 🧡🐾 O.Z. Žilinské Labky ©
Zarejestrowane 3 miesiące temu






