Adoptuj Kalu
Chihuahua · Męskie · Seniory · 11 lata
Cześć, jestem Kalu. Zostałem uratowany razem z 30 innymi psami z domu Messi. prawdopodobnie mieszkałem tam całe życie, gdzie niczego się nie nauczyłem, więc jestem nadal bardzo strachliwy. Tutaj muszę nauczyć się ufać ludziom. Jestem naprawdę, naprawdę strachliwy, a czasem w swym strachu mogę przygryźć coś, nie znacząc żadnej szkody, ale jestem tak straszny, że nie wiem, co robić. Ze mną potrzeba dużo cierpliwości i spokoju. Odkąd nie nauczyłem się niczego w pierwszych latach życia, wszystko to jest dla mnie nowe. Gdy zakładają mi pasek, chwilę zastygam. Uczę się właśnie chodzić na smyczy, i wiem jak to robić powoli, ale wyjście na prawdziwe spacery nadal jest dla mnie zbyt stresujące. Ludzie tutaj, których już poznałem, mogą już delikatnie przytulać mnie. Nadal znajduję to bardzo stresujące, ale pewnie zwyczajnie przyzwyczaię się do tego; po prostu trzeba czasu. Życzę sobie cichego domu, gdzie ludzie potrafią mi pokazać, że mi ufają i potrafią też pokazać piękne strony życia. Ludzie muszą mieć ze mną dużo cierpliwości, dopóki mi ufną. Nie miałbym nic przeciwko drugiemu psu, który mógłby dać mi bezpieczeństwo, którego potrzebuję. Mam również strach przed małymi dziećmi, które nie powinny być w moim nowym domu. Więc, jeśli ktoś chce dać mi szansę na nowe życie, proszę skontaktować się z schroniskiem dla zwierząt. Nawet jeśli możesz mnie przyjąć, jesteś mile widziany w odwiedzinie schroniska i przytulenie się ze mną, ale tylko za zgodą i na umówiony termin.???
Czytaj oryginał (de)
Hallo, ich bin Kalu. Ich wurde mit 30 anderen Hunden aus einem Messi-Haushalt gerettet. Dort habe ich vermutlich mein ganzes Leben lang gelebt. Ich habe nichts kennengelernt, deswegen bin ich auch noch sehr ängstlich. Hier muss ich erstmal lernen, den Menschen zu vertrauen. Ich bin wirklich sehr, sehr ängstlich und es kann sein, dass ich in meiner Angst auch mal um mich schnappe, ich meine das nicht böse, aber ich habe dann so eine Angst, dass ich nicht weiß, was ich tun soll. Man braucht sehr viel Ruhe und Geduld mit mir. Da ich in den ersten Jahren meines Lebens nun mal nichts kennengelernt habe, ist das hier alles neu für mich. Wenn man mir das Geschirr anzieht, dann werde ich erstmal stocksteif. Ich lerne gerade an der Leine zu laufen, so langsam weiß ich auch, wie das geht, aber um richtig spazieren zu gehen habe ich einfach noch zu viel Angst. Die Menschen hier, die ich schon kennengelernt habe, können mich auch schon ganz vorsichtig streicheln. Ich finde das noch sehr gruselig, aber da werde ich mich bestimmt irgendwann dran gewöhnen, das braucht wohl einfach seine Zeit. Ich wünsche mir ein ruhiges Zuhause, in dem mir die Menschen zeigen können, dass ich ihnen vertrauen kann und sie mir auch die schönen Seiten des Lebens zeigen können. Die Menschen müssen sehr viel Geduld mit mir haben, bis ich ihnen vertraue. Ich hätte auch nichts gegen einen Zweithund, der mir die nötige Sicherheit geben kann, die ich brauche. Vor kleinen Kindern habe ich Angst, die sollten auch besser nicht in meinem neuen Zuhause sein. Also, wenn mir jemand die Chance zu einem neuen Leben geben möchte, dann meldet euch doch im Tierheim. Auch, wenn ihr mich nehmen könnt, dürft ihr mich gern im Tierheim besuchen und mit mir kuscheln, aber nur mit Termin.???? Euer Kalu
Zarejestrowane 2 miesiące temu






