Adoptuj Malwinka
Żynkie · Szczęszyk · 10 miesiące
Malwinka nie ma jeszcze roku, waży niewiele, za to jej ogromne czarne oczy zajmują chyba połowę jej ciała. I właśnie w tych oczach na razie widać przede wszystkim jedno wielkie pytanie: „Co tu się właściwie dzieje?”. Jej historii nie znamy. Wiemy natomiast, że człowiek jest dla niej czymś bardzo niepewnym. Na widok opiekuna Malwinka potrafi się skulić i przywrzeć do ziemi tak mocno, jakby liczyła na to, że za chwilę stanie się niewidzialna. Nie jest przy tym agresywna - po prostu bardzo się boi i najchętniej chciałaby zniknąć. Na tym etapie trudno jeszcze powiedzieć, jaka naprawdę jest. Na spacery wychodzi na rączkach, smyczy dopiero się uczy, choć trzeba jej oddać, że nie próbuje z nią walczyć. Powoli oswaja się z kolejnymi elementami świata, który najwyraźniej jest dla niej zupełnie nowy. Malwinka jest jeszcze psim dzieckiem. Zamiast poznawać świat z rodziną, uczy się go teraz w schronisku. I choć na razie niewiele o niej wiemy, wierzymy, że z czasem spod tej skulonej ze strachu kuleczki wyjdzie prawdziwy charakter. Adopcja Malwinki jest już możliwa, ale sunia potrzebuje bardzo spokojnego domu i opiekuna, który nie będzie oczekiwał szybkich efektów. Kogoś uważnego na jej sygnały, cierpliwego i gotowego pokazać jej od podstaw, czym jest życie psa - spacer, trawa, smycz, nowe miejsca, codzienne dźwięki i przede wszystkim człowiek, któremu można zaufać. Na razie Malwinka dopiero uczy się bycia psem. I chyba właśnie dlatego tak bardzo potrzebuje kogoś, kto pozwoli jej robić to we własnym tempie.
Zarejestrowane w zeszłym tygodniu



