Adoptuj Molly
Mieszaniec · Żynkie
Opowieść Molly to opowieść wielu naszych rezydentów: jednego dnia pojawiła się w dzielnicy Huelvy. Nikt nie wiedział, skąd przybyła ta miła samica – była jednego dnia, a następnego próbowała przetrwać jak najlepiej. Na szczęście Molly zachowywała się tak bezradnie, czy raczej tak uporczywie przytrzymywała się tych rezydentów, którzy byli gotowi dać jej coś do jedzenia i kilka przyjaciółszych słów, że ci ludzie poprosili naszych przyjaciół z Puntanimals o opiekę nad piękną samicą. Jak zaproszono, Molly przeniosła się do opieki naszych partnerów tego samego dnia. Mimo to, nasza zabawna czekoladowa cukierkowa jest całkowicie zakochana w ludziach. Ostrożnie „prosi” o bliskość dwunożnych istot i cieszy się tym, że jest tam, a czasami otrzymuje pogładzenie lub przyjacielsze słowo. Widzisz, Molly nigdy nie wpadnie przez drzwi, nie, ta wyrafinowana damka wie, jak zdobyć uwagę „jej” ludzi w swoim specjalnym style. Molly również traktuje swoje czteronogi z szacunkiem, nie boi się ich. Po prostu nie jest typem „natarczywym”, a gniew czy agresja są jej obce, co jest typowe dla Podenców i ich mieszańców. Molly pewnie kiedyś miała dom, i jasne, że ją bolą strata. Niestety, wieczorem patrzy, jak klatki się zamykają, opiekunowie mówią ostatnie „Buenas noches” i zostawiają ją samą na całą noc... Ciche miejsce z ogromną ilością miłości (i każdego dnia!) uzdrowi rany naszej sympatycznej i szukającej ciepła dziewczyny. Molly potrzebuje ludzi, którzy nigdy nie uznają za zbędne jej potrzebę bliskości – jak powiedziano, nigdy nie jest wścibna ani odległa. Z otwartymi ramionami i sercem, miejscem na sofie i w samochodzie, a najważniejsze: stałym miejscem przy boku swojego człowieka – tak chciałaby zostać przyjęta w nowym życiu.
Czytaj oryginał (de)
Mollys Geschichte ist die vieler unserer Schützlinge: sie tauchte eines Tages einfach in einem Vorort von Huelva auf. Niemand wusste, woher die anhängliche Hündin kam- sie war von einem Tag auf den anderen einfach da und versuchte, sich mehr schlecht als recht durchzuschlagen und zu überleben. Glücklicherweise stellte sich Molly dabei aber so hilflos an, beziehungsweise klebte sich förmlich an diejenigen Anwohner, die bereit waren, ihr etwas Essbares und ein paar freundliche Worte zu schenken, dass diese unsere Freunde von Puntanimals baten, sich der lieben Hündin anzunehmen. Gesagt, getan- Molly zog noch am selben Tag in die Obhut unserer Partner. Nach wie vor ist unser lustiges Karamellbonbon ganz vernarrt in Menschen. Vorsichtig „bittet“ sie darum, in der Nähe der Zweibeiner sein zu dürfen und genießt es, einfach nur dabei zu sein und ab und an eine Streicheleinheit oder ein liebes Wort zu bekommen. Sie sehen, Molly würde niemals mit der Tür ins Haus fallen, nein, diese vornehme Lady weiß, wie sie sich die Aufmerksamkeit „ihrer“ Menschen auf ihre ganz eigene, besondere Art sichern kann. Mit ihren vierbeinigen Freunden geht Molly ebenso rücksichtsvoll um, ohne ängstlich zu sein. Sie ist einfach kein „Haudrauf“ und jeglicher Ärger oder Grobheit sind ihr suspekt, was ganz typisch ist für Podencos und ihre Mixe. Molly hatte bestimmt schon einmal ein Zuhause und dass sie dieses verloren hat, nimmt sie doch sehr mit. Traurig beobachtet sie abends, wie die Zwingertüren sich schließen, ihr die Pfleger ein letztes „Buenas noches“ zuflüstern und sie dann wieder für die Nacht alleine lassen… Ein ruhiges Zuhause mit einer LKW- Ladung voll Liebe (und das täglich!) wird die Wunden unseres sympathischen und anlehnungsbedürftigen Mädchens heilen. Molly braucht Menschen, denen es nie lästig wird, wenn sie ganz einfach das Bedürfnis nach Nähe hat- wie gesagt, sie ist niemals aufdringlich oder distanzlos. Mit offenen Armen und einem offenen Herzen, einem Platz auf dem Sofa und einem im Auto, und ganz wichtig: einem festen Platz an der Seite ihres Menschen- so möchte Molly in ihrem neuen Leben willkommen geheißen werden.
Bezpłatne konto — 10 kontaktów wliczonych
Zarejestrowane w zeszłym miesiącu






