Adoptuj Pamina
Mixed Breed Cat · Żynkie
Kot o imieniu „Dass ich einfach vom Himmel viel?” - nie, to mało prawdopodobne - nie mam żadnych obrażeń, a na pewno żadnych złamań! I oficjalnie oddany do schroniska - nie, nawet nie pamiętam. Faktem jest, że znalazłem się na parkingu przed domem dla kotów Schroniska dla Zwierząt Hallein wcześnie rano! Obijałem się po wszystkich odwiedzających schronisko, mruczałem i prosiłem o jedzenie - ale nikt nie chciał się mną zająć! Wtedy nagle była godzina 12:00 i ponieważ nikt nie wiedział, jak mogłem się znaleźć na kociej zabawie, zapakowali mnie i musiałem rozbić namiot w stacji kwarantanny. Ale szczerze mówiąc - prawdopodobnie zostałem wyrzucony przy bramie - nieprzyjemny czyn ze strony dwunożnych - zbyt tchórzliwy, by przyznać się, gdy już mnie nie chcą !! Ale teraz o mnie: mam niezwykle uderzający wzór sierści - wartość rozpoznawalności 1000%! Ktoś powinien jeszcze powiedzieć, że mnie nie rozpoznał! Poza tym jestem bardzo przyjazny, dobrze odżywiony i niesamowicie ufny. Opiekunki tutaj oszacowały, że mam około 5-6 miesięcy, więc wiosenne dziecko. I powiem ci coś - byłbym bardzo szczęśliwy, gdybym mógł wkrótce znaleźć nowy dom, cóż, za około 4 tygodnie, ponieważ muszę jeszcze tyle poczekać, jeśli mój otwieracz nadal będzie mnie potrzebował. Oznacza to, że około 9 października będę gotowy do przeprowadzki i będę miał spakowane walizki. Ale oczywiście możesz złożyć podanie o mnie teraz, nawet jeśli musisz jeszcze trochę poczekać. Ponadto, zostanę teraz zbadany przez weterynarza, zaszczepiony i zaczipowany, a może nawet wysterylizowany - jeśli pozwoli na to natura.
Czytaj oryginał (de)
Die Dass ich einfach von Himmel viel? - nein, das ist eher unwahrscheinlich - ich habe keinerlei Verletzungen und schon gar keinen Knochenbruch! Und offiziell im Tierheim abgegeben - nein, kann ich mich auch nicht erinnern. Tatsache ist, ich fand mich an einem frühen Morgen am Parkplatz vor dem Katzenhaus des Halleiner Tierheims wieder! Bin sämtlichen Tierheimbesuchern um die Beine gestrichen, habe geschnurrt und um Futter gebettelt - aber niemand schien sich für mich zu interessieren! Dann, plötzlich war es 12.00 Uhr mittags und weil wirklich niemand wusste, wie ich mich hier auf die Katzenspielwiese verirrt haben könnte, packte man mich zusammen und ich musste meine Zelte in der Quarantäne Station aufschlagen. Aber ganz ehrlich - ich wurde bestimmt vor den Toren ausgesetzt - ganz eine miese Aktion von den Zweibeinern - zu feige Farbe zu bekennen, wenn sie mich nicht mehr wollen !! Aber jetzt zu mir: ich habe eine unheimlich auffallende Fellzeichnung - einen Wiedererkennungswert von 1000 % ! Da soll noch jemand sagen, er hätte mich nicht erkannt! Ausserdem bin ich sehr verschmust, bin wohlgenährt und wahnsinnig zutraulich. Geschätzt haben mich die Nannies hier auf ca. 5 - 6 Monate, also ein Frühjahrskind. Und ich sag euch noch was - ich wäre überglücklich, wenn ich bald ein neues Daheim finden würde, naja, in ca. 4 Wochen, denn solange muss ich noch warten, sollte mich doch noch so sein Dosenöffner vermissen. Das heisst, um den 9. Oktober wäre ich umzugsbereit und hätte meine Koffer gepackt. Aber natürlich könnt ihr euch schon jetzt bewerben um mich, wenngleich ihr doch noch etwas warten müsst. Zudem werde ich jetzt noch tierärztlich durchgecheckt, geimpft und gechipt und vielleicht auch schon kastriert - wenn es die Natur schon erlaubt.
Zarejestrowane 5 dni temu






