Adoptuj Paulinha
Mieszaniec · Żynkie · Dorosły · 8 lata
Kto przeszedł przez życie... kto zetknął się z poważną chorobą, trudnymi leczeniami, bólem, który wydaje się nie mieć końca... wie. Wie, co to znaczy walczyć każdego dnia. Wie, co to znaczy nie poddawać się. Paulinha wie to. Znalezione na ulicy, a niedługo potem diagnoza, której nikt nie chce słyszeć: guzy. Jeden z nich, w nosie, okazał się raka naskórnym, nowotwór skóry. Przeszła operację. Walczyła. Przeżyła. Miała również węzły mleczne, które szczęśliwie były łagodne. Dziś Paulinha jest tu. Żyje. Miła. Chce kochać. Ale życie pozostawiło swoje ślad. Jej nos nigdy nie będzie „doskonały” ponownie. I są tacy, którzy poszukują doskonałości... Ale pytamy: czy zwierzę, które cierpiało, które walczyło, które wygrało... zasługuje na mniej miłości za to? Paulinha potrzebuje opieki, tak. Ma podwyższone wartości nerek, przyjmie codziennie pigułkę i suplement. Nic niezwykle. Nic, co uniemożliwia szczęśliwe życie. Co naprawdę potrzebuje... to ktoś. Bo ta dziewczyna nie lubi być sama. Płacze. Szuka. Śledzi nas przez dom. To prawdziwy „pies w formie kota”. Chce tylko objęcia, towarzystwa, obecności. Chce należeć. Jest w opiece, czeka... czeka na osobę specjalną, która nie widzi blizn jako wad, ale jako dowód odwagi. Czeka na kogoś, kto wybiera kochać... nawet gdy nie jest „doskonałe”. W latach spotkaliśmy ludzi takich. Niezwykli ludzie. Ludzi, którzy adoptowali chore, specjalne, różne zwierzęta... I którzy teraz mówią nam, że byli najlepszymi towarzyszami, jakie kiedykolwiek mieli. Wierzymy, że taka osoba istnieje dla Pauliny. I że ten apel dotrze do niej. Spójrz dokładnie w te oczy... chce jedynie szansę. Dom. Objęcie. Życie z miłością. Będzie dostarczona zaszczepiona, oczyszczona, skasowana, z mikrochipem i negatywna na Fiv i Felv.
Czytaj oryginał (pt)
Quem já sofreu na vida… quem já enfrentou uma doença grave, tratamentos difíceis, dores que parecem não ter fim… sabe. Sabe o que é lutar todos os dias. Sabe o que é não desistir. A Paulinha sabe disso. Foi encontrada na rua e, pouco depois, veio o diagnóstico que ninguém quer ouvir: tumores. Um deles, no nariz, revelou ser um carcinoma das células escamosas, um cancro de pele. Foi operada. Lutou. Sobreviveu. Tinha também nódulos mamários, que felizmente eram benignos. Hoje, a Paulinha está aqui. Viva. Doce. A querer amar. Mas a vida deixou marcas. O seu nariz nunca mais será “perfeito”. E há quem procure perfeição… Mas nós perguntamos: será que um animal que sofreu, que lutou, que venceu… merece menos amor por isso? A Paulinha precisa de acompanhamento, sim. Tem valores renais mais elevados, toma um comprimido diário e um suplemento. Nada de extraordinário. Nada que impeça uma vida feliz. O que ela precisa mesmo… é de alguém. Porque esta menina não gosta de estar sozinha. Chora. Procura. Segue-nos pela casa. É um verdadeiro “cão em forma de gato”. Só quer colo, companhia, presença. Só quer pertencer. Está em família de acolhimento, à espera… À espera daquela pessoa especial que não vê cicatrizes como defeitos, mas como provas de coragem. À espera de alguém que escolha amar… mesmo quando não é “perfeito”. Ao longo dos anos, cruzámo-nos com pessoas assim. Pessoas incríveis. Pessoas que adotaram animais doentes, especiais, diferentes… E que hoje nos dizem que foram os melhores companheiros que alguma vez tiveram. Nós acreditamos que essa pessoa existe para a Paulinha. E que este apelo vai chegar até ela. Olhem bem para estes olhos… ela só quer uma oportunidade. Uma casa. Um colo. Uma vida com amor. Será entregue vacinada, desparasitada, esterilizada, com microchip e Fiv e Felv negativo.
Bezpłatne konto — 10 kontaktów wliczonych
Zarejestrowane w zeszłym miesiącu






