Adoptuj Pony Max
Mieszaniec · Nieznane · Seniory · 15 lata
Max to shetlandzki koń urodzony około 1995 roku i mieszkał w Tierlebenshof od 7 lipca 2011. Max cierpiał na przewlekłą laminitę, a dokładniej na Zespół Cushinga u koni (ECS), co oznaczało, że nie mógł być wypuszczany na pastwisko wiosną i latem. Dlatego stał na piaskowisku razem z Sierra, innym koniem cierpiącym na laminitę, w widoczności zdrowych koni. Max był inteligentny i łatwy do wychowania. Trzymaliśmy go zajęty, ucząc go małych sztuczek. Jednak sam też wynajdywał nowe gry, np. otwieranie drzwi lub rzucać wodą z wiertła. Wczesnym kwietniu 2015 roku stan laminitysu Maxa osiągnął poziom gorszy niż kiedykolwiek wcześniej. Przez pewien czas nosił buty do kopyt na przednich nogach. Gdy już nie mógł wstać, wezwano weterynarza. Diagnoza: kość miedniczna została pęknięta, a niestety nie było sposobu na uratowanie Maxa. Weterynarz powiedział, że wszystko, co mogłoby zostać zrobione, skutkowałoby tylko zniewagą dla zwierzęcia. Musieliśmy zabić Maxa 8 kwietnia 2015 roku. Gdy weterynarz wyjmował swoje rzeczy z samochodu, Max zjadł tyle słodyczy, ile nigdy wcześniej nie jadł. Pozostaje gniew i żal. Gdyby opieka nad Maxem i jego zdrowiem była zorganizowana wcześniej, gdy był jeszcze na farmie, prawdopodobnie nie musiałby odejść tak szybko. Ile Maxów podobnych do niego jeszcze cierpi, ponieważ zostają przypadkowo w rękach ludzi? Kiedy ich życie w końcu będzie cenione?
Czytaj oryginał (de)
Max war ein Shettlandpony, das ca. 1995 geboren wurde und seit dem 07.07.2011 auf dem Tierlebenshof lebte. Max litt unter chronischer Hufrehe, genauer gesagt unter dem Equines Cushing Syndrom (ECS), deswegen konnte er im Frühjahr und Sommer nicht auf die Weide. In Sichtweite der gesunden Pferde stand er deswegen mit Sierra, einem weiteren Pferd, das unter Hufrehe leidet, auf dem Sandplatz. Max war schlau und lernfähig. Wir beschäftigten ihn, indem wir ihm kleine Tricks beibrachten. Er brachte sich in „Eigenregie“ allerdings auch selbst neue Spiele bei, wie Türen öffnen oder den Wasserschlauch durch die Gegend schleudern. Anfang April 2015 erreichte die Hufrehe bei Max ein Stadium, das schlimmer war, als je zuvor. Er trug, an den Vorderhufen, schon eine Weile lang permanent Hufverbände. Als er gar nicht mehr aufstand, wurde der Tierarzt gerufen. Diagnose: Das Hufbein war durchgebrochen und es gab leider keine Rettung für Max. Der Tierarzt meinte, dass alles, was man versuchen würde, nur noch Tierquälerei sei. Wir mussten Max am 8. April 2015 einschläfern lassen. Während Der Tierarzt seinen Kram aus dem Auto holte, hat Max so viele Leckerlis gegessen, wie noch nie zuvor in seinem Leben. Zurück bleibt Wut und Trauer. Wenn sich um Max und seine Gesundheit, bereits vor seiner Zeit auf dem Hof, gekümmert worden wäre, hätte er wahrscheinlich nicht so früh gehen müssen. Wieviele Tiere wie Max müssen noch leiden, weil sie den Menschen willkürlich ausgeliefert sind? Wann wird ihr Leben endlich einen Wert erhalten?
Zarejestrowane 3 miesiące temu






