Adoptuj Prinz
Mieszaniec · Męskie · Młody · 3 lata
Stara pani, w której Prinz przeszedł poprzednie życie, jest tak silnie chorą na demencję, że niepotrafi już opiekować się zwierzęciem. Gdy praca z ludźmi i zwierzętami stała się zbyt ciężka dla opiekunów, szukano alternatywy. Poprzez sąsiadkę dowiedzieli się o naszym Gnadenhof i poprosili o przyjęcie starszego młodego kota. Skoro mieliśmy szczęście do tego, by wszystkie nasze szczenięta dobrze zamieszkały, teraz pojawiło się miejsce dla nowych szczeniąt. I tak ruch starszego "Prynsa" mógł się w końcu odbyć. Z doświadczenia wiemy, że starsze samice czasem bardzo cierpią, gdy tracą swoje znane domy. Niektóre nawet przestają jeść, a trzeba patrzeć, jak kończą swoje życia... Na szczęście było inaczej z Prinsem. Wszedł bez podejrzenia do kotwicy, a podróż samochodem także nie sprawiła mu problemów. Gdy przyjechał do nowego domu, najpierw wszystko obejrzał, a potem miał lekki głód i "poprosił" o jedzenie. Nie, nie każda jedzenie jest akceptowana, musi to być pâté. Ale żaden problem, mamy to w magazynie. Po zakończeniu posiłku położył się w dużym kocim jaskini, żeby odpocząć. Następnego dnia, do wielkiego szczęścia, wszystko wyglądało tak, jakby już dawno z nami mieszkał. Ponieważ býwa właścicielka nie była w stanie podać żadnych informacji o Prinsie, od razu odwiedziliśmy weterynarza. Zauważyliśmy, że młody kocur rzeczywiście ma poważne problemy z oddychaniem. Natychmiast pobrano również test krwi, a oprócz zaburzeń tarczycy i nieco podwyższonych wartości wątroby, wszystko było w "zielonym zakresie". Teraz powinien się trochę przyzwyczaić do nowych warunków, a następnie należy zaplanować kolejną wizytę u weterynarza. Prawdopodobnie konieczna będzie usg, aby znaleźć przyczynę jego trudności z oddychaniem.
Czytaj oryginał (de)
Die alte Dame, bei der Prinz sein bisheriges Leben verbringen durfte ist so schwer an Demenz erkrankt, dass ihr die Versorgung des Tieres nicht mehr möglich ist. Als nun auch für die Pflegekräfte die Arbeit mit Mensch und Tier zu viel wurde, suchte man nach einer Alternative. Durch eine Nachbarin wurde man auf unseren Gnadenhof aufmerksam und bat um Aufnahme des alten Katerchen. Da wir glücklicherweise gerade all unsere Kitten glücklich vermitteln konnten, war für neue Katzen Not“felle“ ein Plätzchen frei geworden. Und so konnte nun der Umzug des nicht gerade kleinen „Prinzen“ erfolgen. Aus Erfahrung wissen wir, dass gerade alten Miezen unter Umständen sehr darunter leiden, wenn sie ihr gewohntes Zuhause verlieren. Einige von ihnen stellen sogar das Fressen ein und man muss dabei zusehen, wie sie mit ihrem Leben abschließen… Zum Glück war es bei Prinz anders. Er ging ohne Argwohn in die Katzenbox und auch die Autofahrt war kein Problem für ihn. In seinem neuen Zuhause angekommen nahm er erst einmal alles in Augenschein und dann hatte er ein leichtes Hungergefühl und er „rief“ nach Futter. Nein, nicht jedes Futter wird angenommen, es muss schon Paté sein. Aber kein Problem, auch das haben wir vorrätig. Nachdem er seine Mahlzeit beendet hatte, legte er sich dann in seine große Kuschelhöhle zur Ruhe. Am nächsten Tag war zu unserer großen Freude alles so, als wenn er schon ewig bei uns gewohnt hätte. Da die ehemalige Besitzerin uns keinerlei Auskünfte mehr zu Prinz geben konnte, suchten wir umgehend den Tierarzt auf. Uns war aufgefallen, dass das Katerchen doch recht große Probleme mit der Atmung hat. Ein Blutbild wurde auch gleich gefertigt und bis auf eine Schilddrüsenüberfunktion und leicht erhöhte Leberwerte war alles im „grünen Bereich“. Nun soll er sich noch ein wenig einleben und dann muss noch einmal ein Vorstellung beim Tierarzt erfolgen. Sicherlich muss eine Sonographie durchgeführt werden, um die Ursache der Luftnot herauszufinden. Letschow, im November 2023
Zarejestrowane 4 miesiące temu






