Adoptuj Rubi
Maltese · Żynkie · Dorosły · 8 lata
Pochodzenie: Linares (Andaluzja) Lokalizacja: opiekunskie mieszkanie w Kulmbach (Bawaria) Wielkość / masa: ok. 28 cm na grzbiecie, 4,6 kg Inne: kastrowana, z mikrochipem z unijnym paszportem, szczepiona, negatywny wynik testów na choroby śródziemnomorskie Temperament: niepewny, cichy, zasępiony, jeszcze nie zdobyła zaufania do ludzi, kompatybilny z innymi psami Nowy dom: cierpliwość, czas, brak oczekiwań, ogrodzony ogród, bez dzieci, tylko pies Opłata za adopcję: 490 euro W opiekunskim mieszkaniu w Kulmbach/Bawarii! To mały serduszko z charmelem gryzieniem to Rubi. Urodziła się w hodowli psów w Andaluzji, gdzie została uratowana z piekła za pomocą biletu, w straszliwym stanie. Rubi ma 28 cm wzrostu, waży 4,6 kg i teraz znajduje się w opiekunskim mieszkaniu w Bawarii. Niestety, przez lata z "hodowcą" nauczyła się, że nie warto ufać ludziom. Jedyną nadzieją i momentem, gdy naprawdę rozkwita, jest kontakt z innymi psami. Potrzeba pewnego czasu, aby przekonać ją, że istnieją też dobre ludzie na świecie i teraz codziennie, małymi krokami, staramy się, by ta wiarę stała się rzeczywistością. Obecnie Rubi toleruje bliskość ludzi. Gdy ktoś do niej podchodzi, siedzi po prostu, ale jeśli ma możliwość ucieczki, robi to. Do tej pory ta zachowana reakcja działała dla niej, bo wtedy uzyskuje więcej dystansu od "stresującego człowieka". Ponieważ ten sposób funkcjonowania działał dla Rubi przez wiele lat, obecnie trudno jej się uwolnić od tego nauczonych zachowań. Ale mimo to, każdego dnia robi małe kroki w odpowiednim kierunku. Stopniowo uczy się, że można znosić obecność ludzi i przede wszystkim, że człowiek może jej pomóc znaleźć alternatywę dla poprzedniego podejścia. Znajduje się bardzo dobrze. W domu stopniowo ochładza się. Na początku leżał cały dzień w łóżku dla psów, teraz nawet odważy się poruszać, przyjść do kuchni, gdy jest jedzenie. Ładnie się dogadywa z innymi psami. Trasa będzie jeszcze trochę trudna, ale jesteśmy pewni. Szukamy ludzi dla Rubi, którzy nie tylko rozumieją takie psy, ale przede wszystkim wiedzą, jak ważne jest pracę z nimi codziennie. Niestety, nic nie pomaga, jeśli się liczy, że pies w końcu sam dojdzie do osoby, otwierze się i nagle pozostawi przeszłość. Tylko wtedy, gdy praktykujemy kroki w małych krokach, w tempie dostosowanym do psa, może się rozwijać zaufanie i stabilne relacje z człowiekiem. Rubi jest całkowicie szczepiona, z mikrochipem, kastrowana, wyrobiona i przetestowana na choroby śródziemnomorskie. Aktualizacja początek października 2025: Rubi powoli rozkwitła. Oznacza to, że teraz wpada na twórcze sposoby, by pokazać, że żyjenie razem z człowiekiem tu jest bardzo atrakcyjne. To raczej zabawny sposób opisania, jak szczęśliwy jest ktoś, gdy Rubi coś robi. Każdego ranka kopie w swoim łóżku dla psów i gdy nikt nie patrzy, przestawia poduszki na sofie. Czasem odpowiada głośnym yknięciem na powitanie. Teraz bardzo dobrze lubi spacerować i według niej ważne jest, by mieć co robić. Tutaj już można odkrywać nowe miejsca razem z nią bez powodowania nerwowego ataku. Spaceruje ładnie na smyczy, głównie bez wielkiego napięcia, a otwarte przestrzenie bez granic są teraz zawsze możliwe. W domu coraz częściej zostaje bliżej człowieka. Rzadko leży sama gdzieś. Przychodzi, kiedy nie jest obserwowana i lubi stanąć obok kogoś, gdy nie ma celu dotykania jej od razu.
Czytaj oryginał (de)
Herkunft: Linares (Andalusien) Standort: Pflegestelle in Kulmbach (Bayern) Größe / Gewicht: ca. 28 cm Schulterhöhe, 4,6 kg Sonstiges: Kastriert, gechipt mit EU Ausweis, geimpft, negativ auf Mittelmeerkrankheiten getestet Charakter: unsicher, zurückhaltend, verträglich mit anderen Hunden Neues Zuhause: Geduld, Zeit, keine Erwartungen, eingezäunter Garten, keine Kinder, Ersthund Vermittlungsgebühr: 490 Euro Auf Pflegestelle in Kulmbach/Bayern! Rubi wurde in Spanien jahrelang als Zuchthündin ausgebeutet und kam schließlich als "ausrangiert" nach Deutschland. In ihrem früheren Leben hat sie leider nie gelernt, dass die Nähe zum Menschen etwas Positives sein kann. Diese Erfahrung sitzt tief und wird sie vermutlich ihr Leben lang begleiten. Doch Rubi hat in ihrer Pflegefamilie bereits bewiesen, dass tief in ihr ein ganz witziger kleiner Hund steckt. Sie macht Tag für Tag kleine Fortschritte und zeigt immer mehr ihr lustiges fröhliches Gesicht.Im Haus ist Rubi absolut unkompliziert, entspannt, ruhig, schläft viel. Auch den Garten liebt sie sehr, hier liegt sie gerne in der Sonne, passt ein bisschen auf ihr Reich auf und versteht sich blendend mit den anderen Hunden in der Gruppe. Sie ist nicht aufdringlich, taut aber regelrecht auf, wenn ein anderer Hund den Kontakt zu ihr sucht.Rubi hat ein Problem damit, "ungefragt" angefasst oder festgehalten zu werden. Wenn sie aber selbst entscheiden darf, sieht die Welt ganz anders aus. In gemütlichen Momenten auf dem Sofa kommt sie von ganz alleine, sucht den Körperkontakt, legt sich dazu und genießt es, gestreichelt zu werden. Man kann dann wunderbar Quatsch mit ihr machen und ihr den Bauch kraulen – solange sie weiß, dass sie jederzeit die Option hat, einfach aufzustehen und zu gehen. Sie hat regelmäßig Kontakt zu fremden Menschen, mit denen sie auch grundsätzlich kein Problem hat, sich sogar direkt nähert, schnüffelt, oder sich neben sie hinsetzt. Solange man sie nicht beachtet, oder gar sofort anfassen will, ist alles fein. Rubi beweist auch zu 100 %, dass es Unsinn ist, sich die Beziehung bei so einem Hund "erfüttern" zu wollen. Sie nimmt Leckerlies ohne Probleme, auch von Fremden. Doch bis heute führt es in solchen Momenten nicht dazu, sie anfassen zu können, von niemanden.Wir haben viel mit Rubi gearbeitet, sodass ein ganz normaler Alltag mit ihr super funktioniert. Sie liebt Spaziergänge über alles und fordert diese mittlerweile sogar manchmal etwas frech ein. Damit das Anleinen halbwegs stressfrei klappt, hat Rubi eine feste Routine gelernt: Sie geht von sich aus auf's Sofa, oder im Garten an eine bestimmte Stelle. Dort weiß sie, was passiert, bleibt ruhig liegen und lässt sich Geschirr und Halsband anziehen. Manchmal klappt es auch schon mal, sie an einer anderen Stelle abzustoppen. Draußen läuft sie mittlerweile schön mit, mal vor, mal zurück, oft auch sehr gerne direkt neben dem Menschen. Keine Leinenführigkeit wie sie im Buche steht, aber grundsätzlich hat sie verstanden, sich am Menschen zu orientieren. Die einzige Bedingung ist, dass die Leine locker bleiben muss. Kommt Spannung auf, gerät sie in Stress und will weg. Mit etwas Vorausschau, kann man das aber mittlerweile gut Händeln bzw. vermeiden.Umweltreize waren von Anfang an kein Problem, neue Spazierstrecken entdeckt sie auch sehr gerne. Zum Einkehren in den Biergarten wird's aber nicht reichen. Im Auto fährt sie problemlos mit und auch ein paar Stunden alleine bleiben ist kein Problem.Generell lernt Rubi besser durch alltägliche Momente und Konflikte ganz nebenbei mit. Wenn sie am besten gar nicht merkt, dass man gerade übt und ihr schön unbewusst vermittelt: "Schau, war gar nicht so dramatisch, oder?"Als Mitläufer in einer vorhandenen Hundegruppe, oder als unauffälliger Zweithund würde sie sich am wohlsten fühlen. Wir suchen daher keinen Platz als Einzelhund. Manche Hunde sind froh darüber, wenn sie ein wenig unter'm Radar verschwinden können.Rubi ist kein Anfängerhund, aber ehrlicherweise auch kein Hexenwerk. Mit
Zarejestrowane 2 miesiące temu






