Adoptuj Santi
Męskie · Seniory · 10 lata
W kojcu zatacza nerwowe kółka, jakby szukał wyjścia z własnych myśli. Ale wystarczy, że pojawi się człowiek – cierpliwy, spokojny, z otwartym sercem – a ten z pozoru trudny pies zmienia się na naszych oczach. Spokojnieje, skupia się, wpatruje z zaciekawieniem. To nie jest historia psa, który rzuca się każdemu w ramiona. To opowieść o kimś, kto raz zdobyte zaufanie pielęgnuje jak skarb. Ten psiak urodził się w 2016 roku i od życia chce przede wszystkim jednego – spokoju i stabilizacji. Idealnie odnajdzie się przy osobie, która ceni sobie spokojne spacery, nie oczekuje od psa sztuczek ani wiecznej gotowości do przytulania. To pies dla kogoś, kto rozumie, że relacje z psem buduje się dzień po dniu, w ciszy, w szacunku i bez presji. Jeśli szukasz kompana do wspólnych wędrówek, ale niekoniecznie wyłącznie kanapowego miziaka – to może być Wasza historia. Najlepiej, by jego przyszły dom był miejscem spokojnym, bez małych dzieci i gwałtownych zmian. Mógłby zamieszkać z drugim psem – jego psie towarzystwo działa na niego kojąco, a relacje z innymi czworonogami układają się świetnie. Ważne, by nowy opiekun dawał mu przestrzeń, akceptował jego granice (które potrafi bardzo wyraźnie zakomunikować) i był gotów pracować nad codziennymi rytuałami – jak czesanie, do którego trzeba podejść z odpowiednią dozą delikatności i cierpliwości.
Zarejestrowane 2 miesiące temu



