Adoptuj Témoignage de la famille d’adoption du chat Gaïa
Mieszaniec · Nieznane · Dorosły · 6 lata
Świadectwo rodziny adoptującej kota Gaïa Opublikowano 18 kwietnia 2010 roku 18 stycznia 2020 r. przez Brigit Zadoptowana w wieku 7 miesięcy, Gaïa trafiła do wspaniałej rodziny z przyjaciółmi kocimi, psem i złotą rybką... Jej historia przed adopcją: Ta biedna mała kotka przeżyła już tak wiele trudności, że nie mogliśmy jej odrzucić. W wieku 7 miesięcy i już z miotem, ta bezdomna kotka przetrzymywała się w mieście przez miesiące, cierpiąc na zimno i głód. Udaje jej się nawet włamać do mieszkania i nie chciała wyjść. Tymczasowa rodzina opiekunka postanowiła ją zachować, aż znajdzie stałe miejsce zamieszkania. Teraz jest bezpieczna i ciepła, odzyskuje siły. Gdy do niej mówiono, mruczyła, lubiła objęcia i opiekuńczość! Bardzo spokojna i delikatna, ta urocza mała kotka, która miała wiele niespodzianek mimo młodości, zasługuje teraz na opiekę. Świadectwo rodziny adoptującej: Niektóre aktualizacje... Wysyłam te zdjęcia. Gaïa to czarownica, naprawdę bardzo urocza... Dziękuję bardzo. Wszystko dobrze między dwoma kotami. Nie są wielkimi przyjaciółmi, ale mogą być zostawione razem; on już jej nie atakuje. Jej nowy "gracz" to pies! Ale rozmiar psa stanowi przeszkodę ... ;o) I jest jasne, że są wzajemnym największym uczuciem. Wszystko idzie bardzo dobrze dla niej i jej nowych towarzyszy zabawy i objęć!!! Najserdeczniej pozdrawiam, życzę świąt Bożego Narodzenia. NadègePodziel się: Kliknij, aby wydrukować (otwórz w nowej karcie) Drukuj Kliknij, aby podzielić się na e-mail do przyjaciela (otwórz w nowej karcie) E-mail Podoba mi się: Polub Loading…
Czytaj oryginał (fr)
Témoignage de la famille d’adoption du chat Gaïa Publié le 18 avril 201018 janvier 2020 par Brigit Adoptée à 7 mois Gaïa a trouvé une formidable famille d’adoption. Avec copains chat, chien et poisson rouge… Son histoire avant son adoption : Cette pauvre minette a déjà vécu tellement de galères, qu’on ne pouvait faire autrement que la prendre en charge. 7 mois seulementet déjà une portée. Laissée livrée à elle-même cette minette errait depuis des mois dans une cité. Meurtrie par le froid et tenaillée par la faim, elle s’est carrément introduite dans un appartement et n’a plus voulu en sortir. Cette famille d’accueil improvisée a décidé de bien vouloir la garder en attendant de lui trouver une famille d’adoption. Maintenant elle est à l’abri au chaud et elle récupère.Quand on lui parle elle ronronne, les câlins et les tendresses, elle adore ! Très calme et douce cette adorable minette qui a eu déjà beaucoup de malheurs malgré son très jeune âge mérite maintenant que l’on s’occupe d’elle. Le témoignage de sa famille d’adoption : Quelques nouvelles… Je vous envoie ces photos. Gaïa est un Amour, elle est vraiment ADORABLE… Merci à vous. Tout se passe bien entre les deux chats. Ce ne sont pas de grands amis, mais on peut les laisser ensemble, il ne s’en prend plus à elle. Son nouveau bouc émissaire c’est le chien ! Mais la taille du chien est dissuasive … ;o) Et c’est quoi qu’il en soit le grand amour entre eux deux.Tout se passe donc très bien pour elle et ses nouveaux compagnons de jeux et de câlins !!! Cordialement,je vous souhaite un joyeux Noël.NadègePartager : Imprimer(ouvre dans une nouvelle fenêtre) Imprimer Envoyer un lien par e-mail à un ami(ouvre dans une nouvelle fenêtre) E-mail J’aime ça :J’aime Chargement… Articles similaires
Zarejestrowane 3 miesiące temu






