Adoptuj Toby
Mieszaniec · Nieznane
Zostawiony na dachu, Toby szuka swojej drugiej szansy. Przez cztery lata Toby żył na fince – ale nie na takiej, gdzie psy biegają swobodnie. Był tylko kolejnym psem w tle, nigdy naprawdę nie potrzebnym, nigdy naprawdę kochanym. Kiedy nowe psy przybyły i zaatakowały go, jego właściciele nie interweniowali. Zamiast tego umieścili go na dachu i zostawili samego. Dzień za dniem, noc za nocą. Dopiero gdy sąsiedzi w końcu przekonali ich, by się go pozbyli, Toby trafił do nas. I właśnie wtedy, gdy myśleliśmy, że jest już bezpieczny, niestety otrzymaliśmy wiadomość, że Toby ma urojone pasożyty sercowe. Leczenie jest długie i wymagające, ale dobra wiadomość jest taka, że pokryjemy wszystkie koszty. Teraz Toby naprawdę potrzebuje kochającego domu, który pomoże mu przejść przez ten okres. Bo miłość ma znaczenie. A dla Toba bezpieczne, spokojne miejsce może stanowić różnicę w jego powrocie do zdrowia. Właśnie został także kastrowany, więc mamy nadzieję, że kiedy jego hormony ustabilizują się, poczuje się bardziej swobodnie. Jest dobry z większością psów, ale zbyt wiele zwierząt go przerazi, a nie może mieszkać z kurami. To oznacza, że dopóki będzie u nas, niestety będzie musiał mieszkać w klatce. Ale zasługuje na dużo więcej niż to. Toby szuka swojego domu na całe życie, swojej drugiej szansy. Nie potrzebuje wiele – tylko kogoś, kto go pokocha. Cichy dom, wygodne łóżko, osobę, która nie będzie traktowała go jak obciążenie, lecz jako duszę, która zbyt długo czekała na dobroć. Czy ty mogłabyś być tą osobą? Prosimy o kontakt, jeśli jesteś zainteresowana(-y) opieką lub adopcją Toba! Jego leczenie jest w pełni pokryte – jednak jest niezwykle kosztowne. Jeśli nie możesz go adoptować, możesz wesprzeć Toba sponsorując go albo przekazując darowiznę na jego opiekę!
Czytaj oryginał (es)
Abandoned on a rooftop, Toby is looking for his second chance For four years, Toby lived on a finca—but not the kind where dogs run free. He was just another dog in the background, never really wanted, never really loved. When new dogs arrived and attacked him, his owners didn’t step in. Instead, they put him on the roof and left him there, alone. Day after day, night after night. Until the neighbours finally convinced them to give him up. That’s when Toby came to us. And just when we thought he was safe, we unfortunately received news that Toby has heartworm. The treatment is long and exhausting, but the good news is we will cover all costs. What Toby really needs now is a loving home to help him through it. Because love matters. And for Toby, a safe, calm place could make all the difference in his recovery. He’s also just been castrated so we’re hopeful that, as his hormones settle, he’ll feel more at ease. He’s good with most dogs, but too many overwhelm him, and he can’t live with chickens. That means as long as he stays with us, he’ll unfortunately have to live in a cage. But he deserves so much more than this. Toby is looking for his forever home, his second chance. He doesn’t need much—just someone to love him. A quiet home, a cosy bed, a person who won’t see him as a burden, but as a soul who’s been waiting far too long for kindness. Could you be that person? Please get in contact if you're interested in fostering or adopting Toby! His treatment is fully covered—but it’s extremely expensive. If you can’t adopt, you could sponsor Toby or donate toward his care!
Zarejestrowane 3 miesiące temu






