Adoptuj Trufa Dax
Mieszaniec · Nieznane
Trufa Dax przybył do nas ze smutną historią, która niestety nie jest rzadkością. Kiedyś był cenionym koniem, ulubionym hobbym. Startował w wyścigach wytrzymałościowych, miał w swoim dorobku wyścigi na 120 km, zawsze finiszując blisko pierwszego miejsca; dawał z siebie wszystko i był znakomitym mistrzem. To trwało aż do momentu, gdy doznał wypadku i złamał kość w nodze, co sprawiło, że stał się „niewypał” w świecie wyścigów wytrzymałościowych. Nie możemy dokładnie wiedzieć, co się stało (ponieważ poprzedni właściciel zablokował nam dostęp i usunął wszystkie zdjęcia z mediów społecznościowych), wiemy tylko to, co możemy przeczytać w jego danych online, z artykułów prasowych oraz to, co działo się podczas pobytu u właściciela przed nami, który miał go przez 9 miesięcy w naiwnej nadziei, że się wyzdrowieje. Weterynarze wiedzą trochę więcej o jego historii – to mała wyspa. Trufę pozostawiono bezwartościowym i zastąpiono innym koniem wytrzymałościowym; w ten sposób życie opuściło tego konia, stając się smutną skorupą konia, którym kiedyś był. Pusty, smutny i pełen bólu. W czasie, jaki spędziliśmy z nim, dokonał całkowitej transformacji, a ludzie, którzy znali go wcześniej, mówią, że jego przerwa była błogosławieństwem przebranym za klęskę. Wreszcie jest bez bólu, szczęśliwy i zrelaksowany. Usunięto mu bardzo zarośniętą podkowę, rozpoczęła się powolna rehabilitacja dotycząca korekcji stopa, wykonano zdjęcia rentgenowskie i rozpoczęto plan leczenia. Trufa odzyskał nie tylko dobry nastrój, ale także wagę, osobowość i sylwetkę. Teraz może swobodnie chodzić i z wielką radością wychodzi na spacer w ręce wolontariuszy po wiejskich okolicach. Może już nie biega 120 km, ale nie musi – wystarczy mu, by cieszyć się nowym życiem w spokoju wraz z nowymi przyjaciółmi z pola.
Czytaj oryginał (es)
Trufa Dax comes to us with a sad story, which sadly is not uncommon. Once upon a time he was a valued horse, a favourite hobby. Competing in endurance races with 120km races under his belt, always coming near first he gave everything he could and was a well known champion. This was until he had an accident and fractured a bone in his leg making him “useless” in the endurance world. We can't know exactly what happened, (as we have been blocked and all photos removed off of social media by his previous owner) we only know what we can read in his details online, from news clippings and what happened from the owner before us who had him 9 months in naive hope he would recover. The vets know a little more of his history, its a small island. Trufa was left worthless and replaced by a different endurance horse, with this the life left this horse, he became a sad shell of the horse he once was. Empty, sad and in pain. In the time we have had him, he has made a full transformation and the people who knew him from before say his break was a blessing in disguise. He is finally pain free, happy and relaxed. His very overgrown shoe was removed and slow rehab on his foot correction, x rays and the start of his treatment plan. Trufa has picked up not only in spirit but in weight, personality and build. But he can now walk comfortably and thoroughly enjoys going for an in-hand walk with the volunteers along the countryside. He may not be running 120kms anymore but he doesn’t need to, he has enough to enjoy his new life in peace with his new field friends.
Zarejestrowane 3 miesiące temu






