Adoptujte Onigiri
Kříženec · Mužský · Kotě · 6 měsíce
Onigiri, kocour s černou jako noc srstí a jediným bílým knírem, ušel dlouhou cestu do svého současného stavu. Je mu přibližně 6 let a jeho tělo nese stopy utrpení a bezdomovectví. Navzdory tomu stále důvěřuje a miluje lidi. Byl nalezen u silnice, poblíž restaurace, stočený do klubíčka, vyděšený, čekající na nejhorší. To nemohl být jeho předchozí domov. Byl úplně ztracený. Dobří lidští duchové si ho ale všimli. Zbloudilý – někdo mu uřízl polovinu ucha „jako znamení kastrace“ a nechal ho. V dočasném domově se ukázalo, že kocour nebyl vykastrován vůbec! Někdo prohlásil, že pravděpodobně nepřežije jako slepý volně žijící kocour. Zákrok nebyl proveden, ačkoli byl tak drasticky označen a opuštěn v neznámé oblasti. Ale to nebyl on, zvládl dlouho dost, aby to překonal. Podstoupil operaci k odstranění obou očí (ty byly ve tragickém stavu s zánětem) a k odstranění zubů (zůstaly jen čtyři pupeny k stabilizaci čelisti). Kvůli minulým zraněním se špička ocasu odlomila spontánně (nekróza) a je zhrubnutí na žebru po mechanickém zranění (to ho vůbec nevadí). Je pozitivní (FIV+), což znamená jen to, že má sníženou imunitu a měl by být kočkou domácí. Kočky s FIV žijí dlouho a šťastně v dobrých podmínkách! A jeho klidná povaha mu umožňuje žít s ostatními klidnými kočkami. V dočasném domově je jeden ze čtyř kočičích nájemníků. Mezi nimi nikdy nedošlo ke konfliktu. Po všech operacích, když byla bolest zapomenuta, Onigiri vzkvétal. Je extrémně klidný a láskyplný: miluje „štěkat“ (střílet ovci s hlavou na osobu) a neustále hledá kontakt s majitelem. Během spánku krásně chrápe. Také se musíte připravit na to, že i přes oblíbené postele, zejména kryty (typ domu), majitel se probudí s ním na sobě nebo vedle něj. Má rád hru: začal hrát teprve po operacích - nyní, když nic nebolí, objevuje radost ze života nanovo! Jarní, míčky, rybářské pruty, nejlépe s hlukem. Je velmi jemný. Netlačí, ale neškrábe. Hraje s osobou, ale nevytáhne drápy. Jeho dotek je
Přečíst původní (pl)
Onigiri, reaguje na Oniś... Na usłyszane swoje imię podchodzi i domaga się pieszczot, zawsze. Pani weterynarz nazwała go "Fighter", i nawet przy trudniejszych sytuacjach zabiegowych twierdziła, że ON z tego wyjdzie. I wyszedł. Spójrzcie na niego. Oto przepiękny, czarny jak noc kocur (z jednym, absolutnie wyjątkowym białym wąsem!), który przebył długą drogę do stanu obecnego. Ma około 6 lat, a jego ciało nosi ślady cierpienia i bezdomności. Pomimo to ciągle ufa i kocha człowieka. Odnaleziony przy autostradzie, obok restauracji – leżał zwinięty w kłębek, przerażony, czekając na najgorsze. To nie mogło być jego dotychczasowe miejsce bytowania. Był totalnie zagubiony. Zauważyły go jednak dobre ludzkie dusze. Okrutnie skrzywdzony – ktoś odciął mu w polowie ucho „na znak kastracji” i wyrzucił. W domu tymczasowym okazało się, że kot wcale nie był wykastrowany! Ktoś stwierdził, że i tak zapewne nie przeżyje jako niewidomy kot wolnożyjący. Nie wykonano więc zabiegu, choć tak drastycznie oznaczono jego wykonanie i porzucono w nieznanym dla niego terenie. Ale to nie On, On sobie radził dostatecznie długo aby zwyciężyć. Przeszedł zabieg usunięcia obu gałek ocznych (były w tragicznym stanie ze stanem zapalnym) oraz usunięcie zębów (zostawiono tylko cztery kiełki dla stabilizacji szczęki). Z powodu dawnych urazów odpadła mu samoczynnie końcówka ogonka (martwica), a na żebrze ma zgrubienie po urazie mechanicznym (w niczym mu to nie przeszkadza). Jest dodatni (FIV+) – co oznacza jedynie, że ma obniżoną odporność i powinien być kotem niewychodzącym. Koty z FIV żyją długo i szczęśliwie w dobrych warunkach! A jego spokojna natura pozwala mu mieszkać z innymi spokojnymi kotami. W domu tymczasowym jest jednym z czterech kocich lokatorów. Nigdy nie było konfliktu między nimi. Po wszystkich zabiegach, gdy ból poszedł w niepamięć Oniś rozkwitł. Jest niezwykle spokojny i czuły: uwielbia „barankować” (strzelać baranki główką o człowieka) i stale szuka kontaktu z opiekunem. Cudnie pochrapuje podczas snu. Trzeba się też przygotować, że pomimo lubianych legowisk, zwłaszcza krytych (typu domek) i tak opiekun obudzi się z nim na sobie lub obok. Lubi zabawę: zaczął się bawić dopiero po operacjach – teraz, gdy nic go nie boli, odkrywa radość z życia na nowo! Sprężynki, piłeczki, wędki, najlepiej z dźwiękiem. Jest bardzo delikatny. Ugniata ale nie drapie. Bawi się z człowiekiem ale nie wyciąga pazurków. Jego dotyk jest jak muskanie. Ma też zdecydowanie drobniejsze łapki, co przy jego odzyskanej masie wygląda po prostu uroczo. Bardzo dobrze znosi podróże. Bez problemu wchodzi do transportera. Do innych kotów podchodzi neutralnie i spokojnie – żyje w zgodzie z otoczeniem, skupiając się na własnym świecie i swoim człowieku. Ma delikatny żołądek. Wymaga mokrej, dobrej gatunkowo karmy. Kuwetuje się celująco. Doskonale radzi sobie bez wzroku – przestrzeń poznaje wąsami, węchem i wielkim sercem. Nie wchodzi na stoły, komody. Poziom łóżka jest dla niego wystarczający. Zaczipowany, wykastrowany, odrobaczony. Kogo szukamy? Domu niewychodzącego (z zabezpieczonymi oknami/balkonem), który da mu miłość, spokój i poczucie bezpieczeństwa. Poradzi sobie jako jedynak, w stadzie również ale nie będzie szukał większego kontaktu z kotami. Idealny kot dla kogoś, kto oczekuje jego bliskiej obecności, przytulania, spania z nim i miziania. Jeśli nie zmienisz imienia, będzie podchodził do Ciebie na zawołanie. Chyba, że się przyzwyczai do nowego. *Nasza miłość do ślepaczków nie zna granic, dlatego prowadzimy adopcje w Polsce i poza naszym krajem. ☎️ 500 383 928 📧
Zobrazeno před 4 dny






