Franio adoptieren
Mischling · Unbekannt
Kleine, verletzte Pfoten verhinderten, dass sie stehen konnte aufgrund des Schmerzes, und die durch Zecken übertragene Krankheit tötete sie langsam... Kälte, Schmerz, ein leises Ende... Wenn Dorota ihn jenen Abend im Friedhof von Malutki Frania nicht gesehen hätte, wäre er jetzt nicht mehr bei uns.... Obwohl er so schwach war, ließ er sich jene Nacht nicht helfen. Die Herren aus der Steinbruch, die von dem vermissten Hund wussten, riefen am Morgen an, dass er auf das Grundstück gekommen war. Am Morgen starteten die Mädchen und Franio mit raschem Handeln den Kampf um das Leben. Er war bereits sicher, warm und schlief viel. Jeder Tag wurde besser. Jeden Tag wechselte er mutig die Verbände an seinen verletzten Pfoten. Kraft und Appetit kehrten nach der zeckenbedingten Krankheit zurück und die Wunden heilten wunderschön. Aus einem ängstlichen, misstrauischen und leidenden kleinen Hund wurde er ein wunderbarer, geselliger Frania. Ruhig, sanft, vielleicht scheu gegenüber Fremden. Er versteht sich gut mit anderen Hunden und wird wahrscheinlich leichter in einer neuen Umgebung mit einem Dog Resident zurechtkommen. Nach allem, was er durchgemacht hat, wünschen wir ihm das schönste, verantwortungsvollste Zuhause. Er ist geimpft und mit einem Mikrochip versehen. Kastriert wird er bald.
Original lesen (pl)
Maleńkie, pokaleczone stopki nie pozwalały z bólu wstawać , a babeszja choroba odkleszczowa powoli zabijała… Zimno, ból u cichutka śmierć…. Gdyby tamtego wieczoru nie zobaczyłaby Go Dorota, która była na cmentarzu Malutkiego Frania teraz by z nami nie było…. Chociaż był tak słaby to tej nocy nie pozwolił sobie pomóc… Panowie z Zakładu kamieniarskiego , którzy wiedzieli o poszukiwanym Psie zadzwonili rano , że przyszedł na posesję. Rano szybka akcja Dziewczyn i Franio rozpoczął walkę o życie. Już był bezpieczny, w cieple, dużo odsypiał. Z każdym dniem było coraz lepiej. Codziennie znosił dzielnie zmiany opatrunków na okaleczonych łapkach. Wracały siły i apetyt po chorobie odkleszczowej i pięknie goiły się rany. Z wystraszonego, nieufnego i cierpiącego małego Psa okazał się cudownym, kontaktowym Franiem. Pogodny, delikatny, do nieznanych osób może być nieśmiały. Dobrze odnajduje się w towarzystwie innych Psów i zapewne przy Psie Rezydencie łatwiej odnajdzie się w nowym otoczeniu. Po tym wszystkim co przeszedł pragniemy dla Niego najcudowniejszego, odpowiedzialnego Domu . Został zaszczepiony i zaczipowany. Kastracja niebawem. KASIA 507 237 447 OLA 533 564 074 KLAUDIA 609 530 953
Eingestellt vor 2 Monaten






