Miecio adoptieren
Mischling · Männlich · Erwachsen · 4 Jahre
Miecio - du bist am richtigen Ort! Die Geschichte des Hundes ist nicht angenehm. Miecio, etwa 4 Jahre alt, wiegt 8 kg und ist 35 cm groß, hatte seinen Besitzer, sein Hundehaus mit einer dicken Kette. Bis eines Tages er seine Qualen beendete, riss die Kette und begann. Er kam in Kołaczyce auf einem Grundstück an, wo eine gute Seele nicht gleichgültig blieb, als sie die Situation sah, in der das arme Tier war - wie sie sagte, strömten Tränen von ihnen. Wir hören viele solcher Geschichten am Telefon, aber als ich die Fotos sah - weinte ich mich selbst. Miecio kam in das Tierheim äußerst vernachlässigt. Das Fell war verfilzt und verfilzt, sodass es beim Berühren des Hundes Schmerzen heulte und das Gewicht dieses Dinges auf ihm. Er hatte Analdrüsen, mit denen wir noch kämpfen und eine verletzte Hinterbein. Miecio wurde sofort geschoren und sieht genau aus wie auf den Fotos. Miecio ist ein kleiner Kerl, aber mit einer riesigen Menge positiver Energie. Voll Leben und spielerisch, neugierig auf die Welt. Aufgrund des Faktes, dass sein Leben um das Hundehaus herum lief, weiß er noch nicht wirklich, wie man sich an der Leine verhält. Er lernt und die Auswirkungen sind sichtbar. In neuen Situationen verhält er sich selbstbewusst. Er mag es, sich durchzusetzen, zeigt aber keine Anzeichen von Aggression. Mieciu ist ein junger Hund, aber er hat mehr Erfahrung als viele erwachsene Hunde. Jetzt träumt er nur noch von einem Ding - seinem eigenen Zuhause, wo er geliebt und gepflegt werden wird. Gibt es eine Chance für Miecio?
Original lesen (pl)
Miecio- jak dobrze trafiłeś do schroniska! Historia pieska nie należy do przyjemnych. Miecio w wieku około 4 lat, wagowo 8 kg i 35 cm miał swojego opiekuna, swoją budę z grubym łańcuchem. Aż któregoś dnia sam ukrócił sobie swoją niedolę, wyrwał łańcuch i ruszył przed siebie. Trafił z Kołaczycach na posesję, gdzie dobra dusza nie przeszła obojętnie na widok, który zastała patrząc się na biedne zwierzę- jak opowiadała, łzy same płynęły”. Takich historii przez telefon słyszymy wiele, ale gdy zobaczyłam zdjęcia – sama płakałam. Miecio do schroniska przyjechał skrajnie zaniedbany. Sierść skołtuniona i sfilcowana do takiego stopnia, że przy dotyku pies wył z bólu, do tego ciężar tego czegoś na sobie. Miał odparzenia odbytu z którymi nadal walczymy i uszkodzoną tylną łapkę. Miecio natychmiast został ostrzyżony i wygląda właśnie tak jak na zdjęciach. Miecio to mały szkrab, ale z ogromną ilością pozytywnej energii. Pełen życia i chęci do zabawy, do kontaktu z człowiekiem, ciekawy świata. Ze względu na fakt, że jego życie toczyło się koło budy, nie za bardzo jeszcze radzi sobie na smyczy. Uczy się i widać efekty. W sytuacjach nowych zachowuje się pewnie. Lubi postawić na swoim, ale nie wykazuje objawów agresji. Mieciu to młody psiak, ale ma za sobą więcej doświadczeń niż niejeden dorosły psiak. Teraz marzy już tylko o jednym- własnym domu, w którym poczuje się kochany i zaopiekowany. Czy jest taka szansa dla Miecia?
Eingestellt vorgestern






