Adottare ARES SENIOR
Non noto · Anziano · 9 anni
ARES SENIOR OK. 9 ANNI 616093901349113 (60/22) VACCINATIONI: SÌ sterilizzazione: SÌ BAKS: A 4 EW. adozione SU APPUNTAMENTO SOLO. MED. WET. Profilo preparato dal volontario del rifugio per animali. SCARICA VELOCE: – gentile, si calma in condizioni appropriate e gestisce bene le sue emozioni – cammina bene al guinzaglio, tranne durante i momenti di eccitazione – moderatamente attivo, ama giocare – si comporta bene in casa – gestisce bene le cure veterinarie e le procedure mediche – può iniziare una piccola discussione con un altro cane – nonostante la sua età, continua a migliorare e ha voglia di imparare cose nuove Ciao, cari amici, Il mio nome è Ares. Ares Senior – questo è il mio nome e cognome completo. Sono arrivato qui durante il processo di liquidazione della fattoria dell'orrore di Biskupia Góra, insieme a sei dei miei fratelli e sorelle. Alcuni di noi sono già accoccolati accanto ai focolari delle nostre case adottive, mentre altri osservano ancora la routine della vita del rifugio quotidianamente. A volte mi chiedo perché sono l'ultimo qui, tra i primi a subire il processo estenuante di risocializzazione. La risposta che mi viene in mente è semplice – sono vecchio. Ma cosa posso farci… Come per la maggior parte dei miei problemi, ho fatto molto. Il selvaggio cane brontolone è diventato uno stabile e delicato. Rispetto gli umani e non scelgo favoriti. Sono obbediente, gentile e fiducioso. Gestisco bene le cure veterinarie e le procedure mediche, e mi comporto bene in casa. E, nonostante la mia età, ho ancora molta energia! È noto che non tutto può essere risolto in un luogo come questo – rumoroso e pieno di odori ed emozioni. Quando esco dalla gabbia, non riesco a controllare l'eccitazione e tiro al guinzaglio come un carro armato, e posso anche iniziare una piccola discussione con un altro cane durante una passeggiata. Tuttavia, oso dire che il mio potenziale in buone mani mi permetterà di superare questi problemi pacificamente. Una volta sono stato scritto su internet, e una frase mi è rimasta impressa – "Perché scrivere una storia così terribile? Incoraggia l'adozione; le persone avranno paura." Quelle parole hanno fatto male, perché con il mio passato – paura, denti scoperti, la necessità di lottare per ogni boccone di cibo, e ricordi di vita sul bordo della mia stessa fine – non c'è più nulla che posso fare. Il passato è quello che è, e non sarà diverso. Una persona vicina mi ha detto che il mio passato è necessario. Perché sullo sfondo, il progresso che ho fatto è chiaro, come il bianco sul nero. Mostra quanto sono cambiato. Quanto lavoro ho fatto. Oggi sono felice di potervi raccontare tutto questo. Spero che tra voi, qualcuno vedrà il cane che sono oggi, e non quello che ero qualche tempo fa. Saluti, Ares Senior Puoi anche saperne di più su Ares nel programma ciclico "Da Promyka a Casa."
Leggi originale (pl)
ARES SENIOR OK. 9 LAT 616093901349113 (60/22) SZCZEPIENIA: TAK KASTRACJA: TAK BOKS: A 4 EW. ADOPCJA PO KONS. Z LEK. WET. Profil przygotowany przez wolontariat schroniska. SZYBKA ŚCIĄGA: – łagodny, w odpowiednich warunkach wycisza się i dobrze panuje nad emocjami – dobrze chodzi na smyczy, poza momentami ekscytacji – średnio aktywny, lubi się bawić – dobrze czuje się w pomieszczeniach – świetnie znosi zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne – zdarza mu się wszcząć awanturę z innym psem – pomimo wieku, wciąż zmienia się na lepsze i chętnie uczy nowych rzeczy Dzień dobry, mili państwo Jestem Ares. Ares Senior – to moje pełne imię i nazwisko. Trafiłem tutaj w drodze likwidacji pseudohodowli z koszmaru prowadzonej na Biskupiej Górce, tak jak sześcioro innych moich braci i sióstr. Część z nas już grzeje kości przy domowych ogniskach, a część wciąż codziennie obserwuje rutynę schroniskowego życia. Czasem zastanawiam się, dlaczego to ja zostałem tutaj jako jeden z ostatnich, skoro jako jeden z pierwszych poddałem się żmudnemu procesowi (re)socjalizacji. Jako odpowiedź przychodzi mi do głowy tylko jedna myśl – jestem stary. No ale przecież akurat z tym… nic nie zrobię. A z większością moich problemów zrobiłem wiele. Z dzikusa wkurzonego na cały świat stałem się statecznym i delikatnym psem. Szanuję ludzi i nie wybieram sobie w tym szacunku faworytów. Jestem usłuchany, łagodny i ufny. Doskonale znoszę zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne, dobrze czuję się w pomieszczeniach. No i, mimo wieku, wigoru wciąż mi nie brak! Wiadomo, że nie wszystko da się przepracować w miejscu takim jak to – głośnym i przepełnionym zapachami oraz emocjami. W momencie wychodzenia z boksu nie panuję nad ekscytacją i ciągnę na smyczy jak czołg, zdarza mi się też czasem wszcząć awanturę z jakimś innym psem na spacerze. Śmiem jednak twierdzić, że mój potencjał w dobrych rękach pozwoli spokojnie przepracować te problemy. Kiedyś już pisano o mnie w tych internetach i w pamięć zapadł mi jeden komentarz – „po co pisać o tak paskudnej historii psa, przecież to zniechęca do adopcji, ludzie będą się bać”. Zabolały mnie te słowa, bo przecież z moją przeszłością – lękiem, wyszczerzonymi zębami, potrzebą walki o każdy kęs jedzenia i wspomnieniem życia na tonie własnych odchodów – już nic zrobić się nie da. Przeszłość jest jaka jest, inna nie będzie nigdy. Ktoś bliski powiedział mi wtedy, że ta przeszłość jest potrzebna. Bo na jej tle wyraźnie, jak białe na czarnym, widać, jak ogromny postęp poczyniłem. Jak wiele zmieniłem w sobie. Jak ciężką i owocną pracę mam za sobą. Dziś cieszę się, że mogę Wam o tym wszystkim powiedzieć. Mam nadzieję, że wśród Was znajdzie się ktoś, kto dostrzeże we mnie psa, którym jestem dziś, a nie tego, którym już jakiś czas temu być przestałem. Pozdrawiam, Ares Senior O Aresie możecie też dowiedzieć się więcej z cyklicznego programu “Z Promyka do domu”.
Elencati 4 mesi fa



