Adottare Kastor, kocur do adopcji, Warszawa
Incrocio · Maschio · Anziano · 13 anni
Weronka e Kastorek sono arrivati a Varsavia nel mese di ottobre 2016. A causa della mancanza di spazio, sono stati sempre in hotel. Poi si sono trasferiti in una casa temporanea. Gatti meravigliosi, molto desiderosi di compagnia e di stare con un uomo. Sono molto amichevoli con altri gatti ma hanno paura dei cani. Cerchiamo la casa più comune per loro. Perché alcuni mesi erano vicini l'uno all'altro, si sono molto affezionati. Per record, Kastorek ha vissuto gran parte della sua breve vita nei boschi, con fame. È castrato. Weronka, dopo essere stata sterilizzata con i capezzoli gonfi, è stata rilasciata nel posto dove era rimasta (il cassonetto). I cuccioli sono stati presi. Vaccinati, identificati. Ottimi, educati, gentili. Splendidi gatti !!! Crediamo fortemente che la fortuna sorriderà a loro e troverà una casa permanente per il resto delle loro vite. Per farlo, hanno bisogno del tuo aiuto. Per favore, fai in modo che vengano offerti alla più ampia possibile cerchia di amici, amici. Tel. per l'adozione 693349978 La Castor Gallery e Weronka Kastor, nato nel 2013, cerca la casa del Gatto di un carattere meraviglioso. Ha trascorso la maggior parte della sua vita da gatto nei boschi. Probabilmente quando è maturato, il custode non voleva spendere i soldi per la castrazione e il gatto ha iniziato a disturbare. Certamente ha portato Kastorek nei boschi perché entro pochi chilometri non c'era nessuna casa umana. Era molto affamato e per questo è entrato nel contenitore dietro il cibo. Ovviamente aveva paura, ma la fame e l'odore erano più forti. Le persone incontrate nel bosco (tempo fungo) hanno dichiarato che l'avevano visto lì da molto tempo. La seconda volta che l'ho visto, dormiva sotto un albero su una muscosa circondata da cespugli di frutti rossi. Castor era un gattino molto carino. Quando siamo arrivati all'ospedale con il gatto, in fila, il gatto ha iniziato a fare smorfie, a stridere, a premere, quindi ha iniziato a correre per lavarsi. È stato testato e non è un portatore di FeLV e FIV. È stato anche spinto via e depassivato. Durante il suo tempo in clinica, è stato curato dai medici quanto possibile. Hanno detto che 24 ore al giorno puoi accarezzare Kstorka, mai abbastanza, poi emette un brontolio, stringe e si sdraia con la pancia. Presto sarà castrato e vaccinato. Castor ha un appetito da lupo. È anche molto interessato a ritardare il cibo quando prende un corpo, diventerà un grande, bel letto. Sul lato sinistro del naso ha una cicatrice oblunga, ben guarita, profonda. Non sappiamo come sia iniziata, forse un animale nei boschi ha mutilato un gatto, forse un'auto, e non si può escludere un uomo. Al momento Kastorek è alloggiato nell'Hotel Animali, è un po' confuso per i cambiamenti (dai boschi all'ospedale, dall'ospedale all'hotel). Si comporta come nei boschi, cioè mangia, anche davanti all'uomo ma se ne va e non si avvicina quando chiamato ma non si può aspettare cambiamenti immediati nel suo comportamento, non conosce nessun altro gatto, nessuno nei boschi lo ha accarezzato, nessuno lo ha stretto. Sono sicuro che il gattino si inginocchierà e chiederà le carezze come era nell'infermeria. All'hotel ha più libertà e meno contatto con l'uomo, quindi ha bisogno di tempo. Deve essere sempre stato molto attento. È un gattino molto dolce e certamente ha paura dei cani, si è allontanato. Se il gatto trova la casa giusta, presto si fidera. Non sappiamo come reagisce agli altri cuccioli, ma non sarà aggressivo, piuttosto andrà a cercare rifugio in caso di attacco. La persona, la famiglia che ama e adotta Castor avrà un meraviglioso amico, un eccellente compagno!! Ricordami, non adottiamo gatti che escono !! Sicurezza per le finestre, balcone richiesti prima dell'adozione.
Leggi originale (pl)
Weronka i Kastorek przyjechały do Warszawy w październiku 2016r. Ze względu na brak miejsca były cały czas w hotelu. Potem zamieszkały w domu tymczasowym. Cudowne koty, bardzo stęsknione towarzystwa i bycia z człowiekiem. Bardzo przyjazne są do kotów ale psów się lękają. Szukamy dla nich najchętniej wspólnego domu. Ponieważ klika miesięcy były tuż obok siebie, polubiły się bardzo. Dla przypomnienia: Kastorek mieszkał w lesie większość swojego krótkiego życia, głodował. Jest wykastrowany. Weronka po tym jak została wysterylizowana z nabrzmiałymi sutkami od mleka została wypuszczona w miejsce gdzie przebywała( rudera). Kociaki zostały zabrane. Zaszczepione, zaczipowane. Wspaniałe, grzeczne, łagodne. Doskonałe koty !!! Wierzymy mocno że uśmiechnie się do nich los i znajdą stały dom na całe kocie życie. Aby tak się stało potrzebują państwa pomocy . Bardzo prosimy udostępnijcie /roześlijcie wieści o nich do możliwie najszerszego grona znajomych, przyjaciół. tel. w sprawie adopcji 693349978 Galeria Kastora i Weronki Kastor ur. 2013 r. szuka domu Kot o cudownym charakterze. Większość swojego kociego życia spędził w lesie. Prawdopodobnie kiedy dojrzał to opiekun nie chciał wydać pieniędzy na kastrację i kot zaczął przeszkadzać. Z pewnością wywiózł Kastorka do lasu ponieważ w obrębie kilku kilometrów nie było żadnej ludzkiej siedziby. Był bardzo wygłodzony i właśnie dlatego bez problemu wszedł do kontenerka za jedzeniem. Oczywiście lękał się ale głód i zapach były silniejsze. Napotkane w lesie osoby (czas grzybobrania) twierdziły, że od długiego czasu jest tu widywany. Kiedy zobaczyłam go po raz drugi spał pod drzewkiem na mchu otoczony krzakami jagód. Kastorek okazał się bardzo miłym kotkiem. Kiedy dojechaliśmy z kocurkiem do lecznicy oczekując w kolejce, kocio zaczął się miziać, mruczeć, ugniatać i po chwili zabrał się do mycia. Został przetestowany i nie jest nosicielem Felv i Fiv. Został również odpchlony i odrobaczony. W czasie pobytu w lecznic dopieszczany był przez lekarzy na ile to było możliwe. Mówili, że 24 godziny na dobę można Kstorka głaskać, nigdy nie ma dość, wtedy mruczy, ugniata i kładzie się do góry brzuszkiem. Wkrótce zostanie wykastrowany i zaszczepiony. Kastorek ma wilczy apetyt. Bardzo nadrabia zaległości pokarmowe także jak nabierze ciała będzie z niego duży, dorodny kocurek. Po lewej stronie nosa ma podłużną, dobrze wygojoną, głęboką bliznę /wgłębienie. Nie wiemy jak powstała, być może jakiś zwierzak w lesie okaleczył kocia, może samochód no i nie można wykluczyć człowieka. Obecnie Kastorek przebywa w Hotelu dla Zwierząt, jest troszkę zdezorientowany zmianami (z lasu do lecznicy, z lecznicy do hotelu). Zachowuje się podobnie jak w lesie tzn. zjada, również przy człowieku ale odchodzi i nie podchodzi wołany ale nie można spodziewać się natychmiastowych zmian w jego zachowaniu, nie zna kotek innego życia, w lesie nikt go nie głaskał, nie przytulał. Kotek z pewnością sam będzie wchodził na kolana i dopominał się o głaskanie jak to było w lecznicy. W hotelu ma więcej swobody i mniej kontaktu z człowiekiem więc i czasu troszkę potrzebuje. Musiał być zawsze bardzo ostrożny. Jest bardzo łagodnym kotkiem, z pewnością boi się psów, przed którym nie raz uciekał. Jeżeli kotuś znajdzie odpowiedni dom szybko stanie się ufny. Nie wiemy jak reaguje na inne kotki ale w/g mnie nie będzie agresywny, raczej to on będzie szukał schronienia w razie ataku. Osoba, rodzina, która pokocha i zaadoptuje Kastorka będzie miała cudownego przyjaciela, wspaniałego towarzysza !! Przypominam, nie adoptujemy na koty wychodzące !! Zabezpieczenie okna, balkonu wymagane przed adopcją.
Account gratuito — 10 contatti inclusi
Elencati mese scorso






