Adottare LIME
Incrocio · Non noto · Adulto · 6 anni
Anno di nascita: 2020 LIME è arrivato da noi insieme a Plum. Sono arrivati in silenzio, incerti, con un bagaglio di paura che non può essere descritto in una parola. Entrambi i cani erano molto ritrosi. LIME sembrava più sicuro di sé, ma la paura viveva dentro di lui, quella che ti fa restare in allerta, anche quando il tuo cuore vorrebbe veramente fidarsi. Plum... voleva avvicinarsi. Molto. Ma la paura era più forte della coraggio. All'inizio non riuscivano neanche a camminare al guinzaglio. Ogni passo era una sfida, ogni nuova situazione una grande fonte di stress. Oggi siamo alla fase di mettere i collari. Per molti cani è una cosa piccola, ma per loro è un vero test. Specialmente per Plum - il suo corpo trema e gli occhi chiedono: è davvero sicuro? LIME lo gestisce un po' meglio, è più coraggioso, ma è ancora molto difficile per lui. Le passeggiate? Non è ancora un piacere. È un caos di emozioni, stress, malintesi. Non capiscono ancora a cosa tutto questo serva. Il mondo fuori è rumoroso, straniero e terribile per loro. Eppure... qualcosa di straordinario sta accadendo nel recinto. Lì entrambi vogliono davvero contattare le persone. Cercano contatto, vicinanza, tocco. Hanno bisogno di attenzione, dolcezza, una voce calma. Sono amati incredibilmente - come se nonostante tutto ciò che è successo loro, credano ancora che le persone possano essere buone. LIME e Plum stanno imparando il mondo di nuovo. Lentamente. Con piccoli passi. E soprattutto, hanno bisogno di una cosa nel mondo - tempo, pazienza e un cuore che non li spinga. Perché un giorno questa paura passerà. E rimarrà solo l'amore - l'amore che è già dentro di loro... solo che è ancora molto spaventato.
Leggi originale (pl)
Rok urodzenia: 2020 Lime trafił do nas razem z Plum. Przyszli cicho, niepewnie, z bagażem lęku, którego nie da się opisać jednym słowem.Oba psiaki były bardzo wycofane. Lime sprawiał wrażenie pewniejszego siebie, ale i w nim mieszkał strach – taki, który każe być czujnym, nawet gdy serce bardzo chce zaufać.Plum… on chciał podejść. Bardzo. Ale lęk był silniejszy niż odwaga. Na początku nie potrafili nawet chodzić na smyczy. Każdy krok był wyzwaniem, każda nowa sytuacja – ogromnym stresem.Dziś jesteśmy na etapie ubierania szelek. Dla wielu psów to drobiazg, a dla nich… prawdziwa próba.Szczególnie dla Pluma – jego ciało drży, a oczy pytają, czy to na pewno bezpieczne.Lime znosi to trochę lepiej, jest odważniejszy, ale i dla niego to wciąż coś bardzo trudnego. Spacery? To jeszcze nie przyjemność.To chaos emocji, stres, niezrozumienie. Nie wiedzą jeszcze, o co w tym wszystkim chodzi. Świat na zewnątrz jest dla nich głośny, obcy i przerażający. A jednak… w kojcu dzieje się coś niezwykłego.Tam obaj bardzo chcą do człowieka. Szukają kontaktu, bliskości, dotyku. Potrzebują uwagi, czułości, spokojnego głosu.Są niesamowicie kochane – jakby mimo wszystkiego, co je spotkało, wciąż wierzyły, że człowiek może być dobry. Lime i Plum uczą się świata od nowa. Powoli. Małymi krokami.I najbardziej na świecie potrzebują jednego – czasu, cierpliwości i serca, które ich nie popędzi. Bo kiedyś ten strach ustąpi.A wtedy zostanie tylko miłość, która już teraz w nich jest… tylko jeszcze bardzo się boi. ❤️
Account gratuito — 10 contatti inclusi
Elencati 4 settimane fa






