Adottare Rudzik
Incrocio · Maschio
Sono Rudzik. La mia vita è sempre stata una ricerca nel quartiere. Affamato, non voluto, spaventato. Avevo molto paura di avvicinarmi alle persone, perché pensavo che mi avrebbero fatto del male. Un giorno qualcuno mi ha catturato e mi ha fatto castrare, ma poiché nessuno si è preso cura di me, mi hanno lasciato tornare, così potevo prendermi cura di me stesso. Non so per quale motivo, ho sviluppato un'infezione nella bocca. È durata molto a lungo. Non riuscivo a mangiare, pensavo che non sarei sopravvissuto. Ero molto magro. Non so chi o quando si è chinato su di me e mi ha portato dal veterinario. Ero molto spaventato. Per paura, mi sono pisciato addosso. Si è scoperto che dovevano rimuovere tutti i miei denti. Ma ora almeno non fa più male e posso mangiare. Poi è successa una cosa strana! Sono finito in un ambiente di accoglienza. Hanno tre cani e un gatto! Ero terribilmente spaventato da loro. Ogni movimento, ogni rumore mi faceva nascondere dietro il divano, e a volte non uscivo per diversi giorni. Mesi passarono e mi resi conto che essere accarezzato e toccato è fantastico. Adoro fare le fusa quando la mia padrona mi accarezza. Spesso chiedo io stesso l'affetto! Voglio davvero recuperare il tempo perso di freddo, freddo e fame. Ho guadagnato un po' di peso. Ma mi piaccio così. Sono adesso un pallone rosso morbido. Ma sono ancora spaventato... spaventato dai bambini che vogliono giocare con me e accarezzarmi. Ho paura che mi facciano del male. I loro movimenti selvaggi sono terribili. Uno dei cani in casa non mi vuole bene, mi abbai costantemente contro e non mi permette di muovermi per la casa. La mia vita è sempre stata un divano. Sono un gattino giovane. Manco di esercizio, di un palo per graffiare, ho paura che se scendo dal divano, sarà finita. Vorrei avere una casa tranquilla. Senza cani rumorosi e bambini. Tutto ciò che mi serve è un angolino tranquillo, un po' di cibo e qualcuno che mi accarezzi e gratti dietro le orecchie. Qualcuno con cui abbracciarmi e stringermi. Qualcuno con cui giocare... è troppo? Per favore provate a farmi amare! Vi prometto che cercherò di essere il vostro gattino ideale! In sintesi: Rudzik è un coccolone, ama essere accarezzato e abbracciato! È un piccolo gatto giovane e vivace. Ha paura dei bambini, dell'ambiente rumoroso e dei movimenti improvvisi - va d'accordo con altri animali, se li accettano - nella casa di accoglienza attuale, un cane abbaia contro di lui, quindi trascorre tutto il suo tempo in una stanza per paura del cane. Rudzik non ha denti a causa di un'infezione precedente, ma questo non causa problemi con l'alimentazione (cibo umido). È sterilizzato, con microchip, vaccinato, ha un libretto sanitario e i test FIV/FELV sono negativi. Cerchiamo solo una casa che abbia protezione finestra/terrazzo. Rudzik merita amore. Vogliamo trovare per lui una casa il prima possibile, dove può correre, giocare o semplicemente camminare con i suoi accompagnatori.
Leggi originale (pl)
Jestem Rudzik. Całe moje życie to tułaczka po osiedlu. Głodny, niechciany, wystraszony. Długo bałem się podejść do ludzi, żeby mi nie zrobili krzywdy. Pewnego razu ktoś mnie złapał i wykastrował, ale z racji tego, że nie było nikogo, kto by się mną zaopiekował, puścili mnie z powrotem, żebym sam sobie radził. Nie wiem dlaczego, w moim pyszczku zrobił się stan zapalny. Trwało to bardzo długo. Nie mogłem jeść, myślałem, że nie przeżyję. Byłem bardzo wychudzony. Nie wiem kto i kiedy pochylił się nade mną i zawiózł do weterynarza. Bałem się bardzo. Ze strachu sikałem pod siebie. Okazało się, że musieli wyrwać wszystkie moje zęby. Ale teraz przynajmniej nie boli i mogę jeść. I wtedy stało się coś dziwnego! Trafiłem do domu tymczasowego. Oni mają trzy psy i kota! Okropnie się ich bałem. Każdy ruch, szmer powodował, że chowałem się za kanapą, a czasem w ogóle przez kilka dni nie wychodziłem. Mijały miesiące a ja się zorientowałem, że głaskanie i mizianie jest fantastyczne. Uwielbiam mruczeć, jak głaszcze mnie moja pani. Często sam się upominam o czułości! Tak bardzo chciałbym nadrobić ten stracony czas chłodu, zimna i głodu Troszkę mi się przytyło. Ale lubię siebie takiego. Jestem teraz puchatą rudą kuleczką Ale dalej się boję… boję się dzieci, które bardzo chcą się ze mną bawić i głaskać. Boję się, że mi zrobią krzywdę. Ich gwałtowne ruchy są przerażające. Jeden z psów w domu bardzo mnie nie lubi, ciągle na mnie szczeka i nie pozwala mi się poruszać po domu. Całe moje życie to jedna kanapa. Jestem młodym kocurem. Brakuje mi ruchu, drapaka, boję się, że jak zejdę z kanapy to będzie po mnie Chciałbym mieć spokojny dom. Bez głośnych psów i dzieci. Jedyne czego potrzebuję to cichy kącik, troszkę jedzonka i kogoś do miziania i drapania za uszkiem. Kogoś, do kogo można się łasić i przytulać. Kogoś do zabawy… czy to tak wiele? Proszę, spróbuj mnie pokochać! Obiecuję, że postaram się być Twoim wymarzonym kocurkiem! Podsumowując: Rudzik jest miziakiem, uwielbia głaskanie i przytulanki! To młody, chętny do zabawy kocur Boi się dzieci, głośnego otoczenia i gwałtownych ruchów – Dogaduje się z innymi zwierzętami, jeśli te go zaakceptują – w obecnym DT jeden z psów szczeka na niego, przez co cały swój czas spędza w jednym pomieszczeniu z obawy przed psem Rudzik nie ma zębów przez dawny stan zapalny, ale nie ma przez to żadnych problemów z jedzeniem (mokrej karmy) Jest wykastrowany, zaczipowany, zaszczepiony, posiada książeczkę zdrowia, testy fiv/felv ujemne Szukamy jedynie domu niewychodzącego z zabezpieczeniem okien/balkonuRudzik zasługuje na miłość. Chcemy znaleźć mu jak najszybciej dom, w którym będzie mógł swobodnie biegać, bawić się, czy po prostu przechadzać za swoimi opiekunami. Czy pokochasz to rude futerko WYPEŁNIJ ANKIETĘ ADOPCYJNĄ Napisz wiadomość sms jeśli masz dodatkowe pytania 517 396 697
Account gratuito — 10 contatti inclusi
Elencati mese scorso






